Matka Torpeda
Matka Torpeda

Jeżeli myślisz, że idzie dobrze – na pewno nie wiesz wszystkiego.

O moim zeszłorocznym Dniu Kobiet krążą legendy wśród znajomych, śmiech facetów słyszę do dziś, a Igrek przy każdej możliwej okazji wypomina mi moją “imprezkę”.

Rok temu, dzień przed dniem kobiet, Igreczek postanowił wybyć do kolegi na przysłowiowe jedno piwo.
Na jednym to się na pewno nie skończyło, a prosiłam wróć do domu wcześniej bo rano trzeba jechać.

Dzwoni telefon:
– Ty co robisz na dzień kobiet? – zapytuje szwagierka
– No tak na życie? to nic, a co ?
– Może byśmy się wybrały w trójkę na babską imprezkę? Koleżanka mówiła, że fajna impreza na sali. Jedzenie, muzyka, striptiz męski.
– Czy ja wiem? Nie chce mi się za bardzo. Co ja z Igrekiem zrobię ?
– Faceci też się w trójkę spotykają, już wszystko obmyślone
– A gdzie to jest?
– Niedaleko od naszego domu. No chodź fajnie będzie, pooglądamy strażaków. Przecież nigdy nie byłyśmy na takiej imprezie!

Namówiła mnie, po długich przekonywaniach, nastąpiła zgoda na wypad. Rano sprawdzam miejsce “imprezy” w internecie, coś zaczęło mi śmierdzieć. Wyskoczyła tylko jedna strona na której napisane było: “Dzień Kobiet organizowany przez klub emerytów i rencistów” – co do jasnej…? Adres się zgadzał, więc dzwonię do szwagierki.

– Ty widziałaś, że to klub emerytów i rencistów organizuje?
– Co? Ty jesteś nienormalna. Może to przypadek, że adres się zgadza, a może sala jest wynajęta od klubu emerytów i rencistów. Spokojnie, przecież Ci striptizera na taką imprezę nie zaproszą, a striptizer będzie.

Trochę uspokoiła moje obawy. Godzina zero, wszystkie odwalone jak Wu-eska na przegląd, szpile, makijaże, sukienki. W dobrych humorach zawozi nas Igreczek pod salę..

– A może ja poczekam na was co? Bo jak to serio będzie organizowane przez klub emerytów i rencistów to zaraz będę musiał się po was wracać.
– Zejdź mi z oczu.

Pojechał. Stoimy i palimy papierosa przed wejściem, a do naszych uszu dobiega miła dla ucha muzyka.
Wchodzimy do szatni, uprzejmy staruszek podaje nam numerki (nie, w ogóle jeszcze nic nie podejrzewałyśmy)

Otwierają się główne drzwi i wychodzą dwie staruszki na papierosa. Tutaj następuje panika i każda z nas po sobie przebiega przerażonym wzrokiem.

Wchodzimy na salę, a tam?
Średnia wieku 55-80. Prawie jak na weselu. Stoły porozstawiane, kelner ochoczo biega z flakami w miskach, a zespół przygrywa “Szła dzieweczka…” – na parkiecie wywijają staruszki, a my stoimy jak widły w gnoju przy wejściu.
Biorąc pod uwagę nasz wygląd, budziłyśmy niemałe zdziwienie (i zgorszenie) wśród starszych Pań.

Podchodzi “wodzirej” imprezy, poganiając nas do stolika i wręczając tulipana jako miły upominek.

Szwagierka przemówiła pierwsza: “Szkoda tylko tych 50 dych…”
– Ty się nawet nie odzywaj bo Cię chyba zatłukę! Mówiłam sprawdź! Mówiłam, że klub emerytów i rencistów!
– A skąd ja mogłam wiedzieć?

Nagle przez mikrofon “wodzirej” oznajmia, że na zegarze mamy godzinę 18:50, wszyscy świetnie się bawią i przypomina, że impreza trwa do 20.

– Dzwoń do Igreka niech przyjeżdża
– Ani mi się śni, on nas śmiechem zabije. Dzwonimy po taksówkę.

*
Z braku laku wprosiłyśmy się więc na imprezę do naszych facetów.

– a co to się stało? Już koniec imprezki?
– Zamknijcie się.
– Jak tam wasi naoliwkowani strażacy na emeryturze?
– No bardzo śmieszne.

Dobrze, że chociaż tulipany lubię…

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

22 Responses

  1. Ha ha , niezły dzień kobiet, poszalałyście! Odkąd mi babskie wyjścia zaczęły tak samo się udawać – nie wychodzę z dziewczynami. Zdarza się natomiast że w przypływie rodzinnej energii wychodzimy (z moim byłym i obecnym w jednej osobie) potańczyć. Zawsze ale to zawsze okazuje się że jest jakieś święto, albo lokal remontują albo że tam gdzie się wybieraliśmy jest impreza zamknięta. Wracamy najczęściej z kwitkiem choć zdarza się że lądujemy w jakimś podrzędnym pubie gdzie sześciu spoconych ogrów ogląda mecz piłki nożnej. Pierwsza klasa.
    Ja natomiast na tegoroczny dzień kobiet dostałam pomysł. Zapraszam do mnie po szczegóły.

  2. Kobieto uwielbiam Twojego bloga;)
    Uważam że trochę wredna z Ciebie przedstawicielka płci pięknej (umiarkowanie). ;P
    Ale piszesz pięknie!
    Codzienne wizyty obowiązkowe – na poprawę dnia.
    Wszystkiego dobrego życzę i nie daj się 😀
    Pozdrawiam

  3. Hahaha, masz niezwykłą przypadłość że cię takie rzeczy spotykają 😀 A tak z innej beczki, byłam kiedyś na wycieczce z klubem emerytów (jako pilot wycieczki) i już w autobusie panie mnie częstowały colą (z wkładką, o czym nie wiedzialam 😛 ).. A jak była dyskoteka… to nie będę nawet mówić 😀

  4. O rany, Tobie poważnie takie rzeczy się zdarzają??? Nie to żebym się nabijała, ale uśmiać, to się uśmiałam 🙂 . I już sobie wyobrażam, co ja bym miała po takiej imprezie – do końca życia nie dałby mi zapomnieć…. 🙂

  5. Prawie że nie stałaś się przyczyną mojego upadku- dosłownie i w przenośni. Właśnie sobie czytałam, spożywając przy tym kolacyjkę, i bułeczka w połączeniu z dzikim wyciem radości o mało mnie na śmierć nie zadławiły i o mało z fotela nie spadłam. Mój rechot połączony z wyciem, piskiem, kwikiem, pianiem i zadławieniem spowodował pełne spokoju i troski pytanie połówka, czy wołać pogotowie czy agronoma? A może od razu bilet w jedną stronę do wariatkowa ma mi kupić?

  6. No kurcze 😀 a może warto było poczekać a po 20 zaczęłaby się część nieoficjalna z tymi skąpoubranymi,lubiącymi brąz czipsami 😀 😀
    Teraz już wiem dlaczego ja nie chadzam na takie imprezki 😀

    • Ty, a wiesz, ze o tym nie pomyślałyśmy? Ale impreza zaczynała się o 17 i trwała do 20 więc żadnej nieoficjalnej części chyba nikt nie planował ;D

  7. Ahahaha 😀 Kuźwa padłam 😀 Naoliwieni emeryci 😀 Biedna Ty Iksina, serio 😀 Ale przynajmniej masz świadomość, że to Ty miałaś rację 😀

  8. Haha! No to impreza pierwsza klasa! 🙂 nic dziwnego, że wspomnienia krążą do teraz 😉 ja też lubię tulipany… nawet bukiet ślubny miałam tulipanowy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *