Matka Torpeda
Matka Torpeda

Kręci cement betoniara czyli magia reklamy

Rzadko oglądam telewizor, jak już to częściej reklamy. Łatwiej trafić na nie, niż na jakiś film.

Jesz wspólny obiad z nie-mężem przy stole. Kotlecik pierwsza klasa, żujesz i mielesz jak krowa, gdy z telewizora słyszysz kojący i pełen ciepła głos:
“Cierpisz na grzybicę stóp? Czujesz świąd między palcami? Nie lekceważ tego, grzyby mnożą się bla bla bla. Kup kolejny specyfik, zamiast iść do lekarza” – automatycznie przestajesz żuć, kotlet staje w gębie i ni w cholerę przełknąć go nie możesz. A skąd wiadomo, że ta kura z której jest kotlet nie cierpiała na upierdliwą grzybicę stóp? No sorry, ale pedicure to na pewno sobie nie robiła.

Leżysz z tym samym nie-mężem (bo innego nie masz) na kanapie. Oglądasz reklamy, a w przerwie i jakiś film się trafi. Przy pierwszej reklamie świądu pochwy nie reagujesz, przy drugiej milczysz, ale jak trzeci raz słyszysz kojący głos, pytający czy: “Czujesz świąd i pieczenie w okolicach intymnych?” masz ochotę wyciągnąć kobietę z telewizora i powiedzieć “Nie, nie czuję. A jak Ciebie swędzi to się kurwa podrap”

Po raz 4989308329 kobieta ze szklanego ekranu informuje, że ON płaci tylko siesięć złotych. ON też płaci tylko siesięć złotych, Oni płacą tylko siesięć złotych – TO NIECH DO CHOLERY płacą te siesięć złotych i zamkną w końcu jadaczki.

Ostatnio przy oglądaniu reklam, jakiś bank reklamował super, ciaciany kredycik z ratą minimalnie malutką, która W OGÓLE nie zmieni się przez okres spłacania kredytu (swoją drogą, kto w to uwierzy?). Najmniejszym możliwym druczkiem na dole, napisane było, że oczywiście, że się zmieni, a rata wcale tyle nie będzie wynosić. No idiotyzm. Wprowadzasz człowieka w błąd i jeszcze bezczelnie reklamujesz to w telewizji?

“Syrop na kaszel super mądry, trafia od razu w miejsce gdzie zalega wydzielina” – a co on kurwa, GPS ma?! Ale leziesz do tej apteki, kupujesz ten mądry syrop za miliony monet, a kaszel jak był tak jest. W takim momencie trzeba by iść do producenta i się odwoływać bo to najzwyczajniej w świecie jest wprowadzenie klienta w błąd. Bo jest grono osób, które wierzą w te duperelstwa i tracą tylko kasę.

“Super, fantastyczny lek przeciwbólowy na absolutnie wszystko co Cię boli” – czujesz silny ból? uporczywy i wkurwiający? KUP tabletki. Szkoda tylko, że na ulotce (tak, Ja zawsze czytam ulotki, mam takie zboczenie) piszą, że tabletka jest na słaby lub umiarkowany ból.
Przecież słaby i umiarkowany ból da się wytrzymać – więc po co te tabletki ?

Kolejna perełka: Dostałam kiedyś antybiotyk na zapalenie górnych dróg oddechowych. Antybiotyk leczył też zapalenie ucha. Czytam ulotkę, a tam co ? “Działania niepożądane: ostry ból ucha”

Kurtyna.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

25 Responses

  1. Reklamy, reklamy… nie cierpię! Jeszcze szczególnie te, które reklamują leki dla dzieci w postaci cudownych lizakow, czy zelkow na odporność! Natomiast niektóre reklamy są spoko jak ta z betoniarka i ona tańczy dla mnie 😉 Mój syn z kolei lubi misia z reklamy plusa i skaczącego psa 😉

  2. Mój synek chodzi i śpiewa w kółko “Media expert włączamy niskie ceny…”. A kiedy zobaczył reklamę liona i zobaczył, że po tym podobno się ryczy zażyczył sobie takiego. Przy okazji wizyty w sklepie kupiłam, zjadł całego i całą drogę do domu próbował ryczeć… No cóż. Jak dorośnie to zrozumie. 😉

    • Hahahaha! ale powiem Ci, że dorośli też często wierzą w to, że magiczne tabletki, które są reklamowane – na pewno na wszystko pomogą
      Pozdrawiam 🙂

  3. Mnie dobijają jeszcze reklamy z zębami i krwią, chyba nikt normalny tego nie wymyślił. No i oczywiście kibelkowe stwory,które przy posiłku też nie są mile widziane;)
    A co do ulotek z leków, w mojej raz doczytałam, że pacjenci którzy zażywali lek zapisany mi przez lekarza podejmowali próby samobójcze lub nawet samobójstwa się zdarzały 😀 To był lek na poprawę cery 😀
    Pozdrawiam

  4. Wywal telewizor 🙂 Najlepsze rozwiązanie, unikniesz niepotrzebnych nerwów 😀 Sama nie posiadam TV od 5 lat i czuję się z tego powodu szczęśliwsza 🙂 a co najlepsze ? Zupełnie za nim nie tęsknię ! Pozdrawiam

      • Ja mam TV i codziennie się zastanawiam jakie trzeba mieć zaświadczenia i od jakich specjalistów psychiatrów żeby dostać pracę w reklamie bądź niektórych serialach.
        Bo że to nie dla normalnych to widać 😀

  5. No tak, leki na potencję, impotencję, apetyt, brak tegoż, spanie, chrapanie, wzdęcia, grzybice, łupież, hemoroidy, zaparcia i przeciwnie – nic dziwnego że już dawno się telewizora pozbyłam 🙂 Oglądanie tego podczas posiłku – bezcenne…, jedzonko z miejsca dęba staje. Chociaż ostatnio się zastanawiam, czy słusznie uczyniłam. Bo skoro apetyt odbiera, to należało tv może zatrzymać, by w ramach odchudzania można było go włączyć 🙂 Skutek murowany i to bez żadnych farmaceutyków 🙂

  6. haha uwielbiam Cię 😀 chociaż Cię nie znam 😛 ale czytam Twoje wpisy regularnie, więc tak trochę jakbym już Cię znała, co nie? 😉 nigdy nie komentowałam, ale kiedyś musiał być ten “pierwszy raz”.
    Co do reklam i Twojego nie-Męża 😉
    Ostatnio śmigam do pracy (140 tys. miasto), a moim oczom ukazał się ogroooomny billboard z hasłem “KONKUBINAT TO GRZECH”, na plakacie pięknie splecione “obślizłym” wężem dwie dłonie. Przy tym braverany i maści na hemoroidy to pikuś… I mówi Ci to konkubina z 11-letnim stażem 😛 koparę zbierałam przez resztę dnia. A dzisiaj słyszę w telewizornii, że to taka akcja edukacyjna i to na całą Polskę. No świat oszalał……

    Pozdrawiam Cię ciepło 😀

  7. Kiedyś też czytałam ulotki z leków.Do czasu jak przeczytałam skutki uboczne jednego antybiotyku.Normalnie osiwiałam,dostałam depresji,ataku serca i już praktycznie szlag mnie trafił.Skutków ubocznych było wypisanych ze 3 strony i w sumie chyba nie było czegoś czego by ubocznie nie produkował.Przyznam się,że nie zażyłam wtedy ani jednej,normalnie się bałam.A reklamy to wprost uwielbiam.Dzięki nim 4 latkowi musiałam tłumaczyć co to jest pochwa,do czego służą prezerwatywy,i dlaczego dorosłe panie siusiają w majtki.I Młody nie siedział cały dzień przed pudełkiem,to były reklamy przed bajką.A zarąbiste są zapowiedzi filmów puszczane np o godz 15 że film ok 21 i oczywiście w zwiastunie mordują,gwałcą ewentualnie są zaraz po spożyciu jakiegoś braveranu czy innej tabletki blu.

  8. Dlatego u nas telewizor stoi tylko po to, żeby nie wyglądało, że żyjemy biednie 😀 A że odłączony od prądu, anteny i dekodera to nikt wiedzieć nie musi 😀
    Ból ucha to nic 😉 Antydepresanty mogą powodować próby samobójcze 😀

    • Ja tam akurat lubię jak mi coś dudni w tle przy kawie 🙂 Czasem nawet zerknę na jakieś pierdoły, ale traktuję to jako rozrywkę. Przed chwilą nawet mąż się na mnie patrzył jak na zjawę bo siedziałam przed TV i oglądając pewien program, płakałam ze śmiechu 🙂 Tak sobie myślę…. reklamy w telewizji to jednak nic w porównaniu do tych w kinie 🙂 A jak zwykłe reklamy dobiegną końca to człowiek się cieszy, że film się zaczął a tu psikus! 10 filmów muszą zareklamować jeszcze 🙂

  9. Haha, niektóre reklamy też działają mi na nerwy! 🙂 Poza tym, jak leci fajny film i czekasz na reklamę bo zasycha Ci w gardle i burczy w brzuchu, to puszczą jedną, taką krótką, żebyś nawet do kuchni zajść nie zdążyła! A jak jesteś już śpiąca ale koniecznie chcesz dokończyć film, to puszczą tyle reklam, że zdążysz się wyspać i obejrzeć jeszcze trzy ostatnie 🙂

    • No dokładnie, trafiłaś w sedno! Przecież jak czasami puszczą reklamę to przedłużają życie głównych bohaterów o całe 30 minut !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *