Matka Torpeda
Matka Torpeda

NOU łomens NOU kraj.

Druga strona poprzedniego wpisu – co my – łomensy robimy ‘nie tak’ ?

1. Rzęsy – uwielbiam rzęsy! Niby tuszowanie rzęs to żadna filozofia, a jednak!
Posklejane rzęsy z dziesięcioma kilogramami tuszu, który zaczyna się ‘kulkować’ – nic fajnego.
Wytuszowane i posklejane rzęsy, które tworzą ‘4 rzęsy-giganty’ – MASAKRA (a nie maskara)
Każda z nas chciałaby gęste, długie i pięknie oprawiające czarne włoski, ale żeby taki efekt uzyskać – trzeba znać kilka sztuczek (albo zachować umiar w malowaniu)

2. Męski typ zachowań – Idzie taka “Ona” chodnikiem – tu przeklnie siarczyście na głos, tu splunie w lewą stronę, tu krzyknie do przechodnia “Co się ku*wa gapisz?!”. Delikatności, wrażliwości i subtelności nie potrzebuje. Zawsze najgłośniejsza, zawsze na przodzie. “Ku*wy” używa jako przerywnika w zdaniu, “a spie*dalaj” to dla niej pożegnanie niczym z Titanica.
Lubi czuć strach innych. Cieszy ją wypracowany “rispekt”. Gardzi ładnymi i delikatnymi – nie pytaj dlaczego.

3. Za małe ubrania – bez znaczenia jaka waga. Za małe ubrania nie są w ogóle seksi. Zakładając spodnie rozmiaru 36 – podczas gdy od dwóch lat nosisz rozmiar 42 – nic fajnego. Biedra wychodzą, a boczki kipią niczym ziemniaki w garnku strasząc każdego dookoła. Za mały stanik – to chyba w ogóle nie powinno wymagać komentarza. To już nawet nie chodzi o wygląd (który wcale nie jest fajny), ale również o zdrowie.

4. Wychodzący trójkącik – wystające stringi nad spodniami – kuszenie? Nie wiem kogo, nie wiem po co i nie wiem za jakie grzechy w ogóle ktoś musi coś takiego oglądać. Nie ma nic fajnego w tym, że większość przechodniów właśnie dowiedziało się o tym, że masz na sobie dziś panterkowe stringi. Bielizna jakby nie było jest sferą intymną Twojego życia – niekoniecznie musi ją widzieć Pan Stefan spod piątki.

5.Nutella – uwielbiam nutellę (jest ktoś kto jej nie lubi? Tak w ogóle?), ale nie na twarzy. Makijaż jest piękny, a sztuka makijażu – jeszcze piękniejsza! Widząc wybrązowaną kobietę, której makijaż kończy się na liniach szczęki – mam ochotę płakać. Ewentualnie podać jej chusteczkę nawilżającą. Róż – dodaje każdej z nas uroku, ale na litość boską – nie jeśli jest tak mocno nałożony, że wyglądasz jakby Ci się cegłówki odbiły od polików!
Kreski na powiekach – temat rzeka. Sama nie jestem w tej dziedzinie ekspertem (nigdy nie wyjdą mi idealnie), ale zachowuję umiar. Kreski – do ucha raczej nie dodają Ci uroku – nie pytaj dlaczego.
Niestety, niektóre kobiety zamiast dodać sobie uroku makijażem – sprawiają wrażenie jakby tapetę nakładała im kilku osobowa ekipa remontowa.

O co jeszcze rozszerzymy listę?

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

32 Responses

  1. Antygwałtki, czyli wystające spod spodni, zrolowane podkolanówki w kolorze cielistym albo nie daj Boże takie cudo do spódnicy – choćby i była do samych pięt – zawsze antygwałtka wyjdzie na jaw!

  2. Jeszcze przypomniało mi się jedno. Te niby wygolone brwi. Miałam okazję zaobserwować u moich znajomych jak systematycznie chodziły do kosmetyczki na wyregulowanie sobie brwi. Z czasem się okazało, że te brwi rosną, coraz rzadziej i rzadziej, odsłaniając łysiejące placki na łuku brwiowym. Strasznie to wyglądało teraz jedna ma takie rzadkie brwi, że robi sobie hennę, a drugiej został tylko cieniutki paseczek.

    Moje brwi są dość gęste (ale nie krzaczory, o nie, nie) 🙂 i nie zamierzam ich regulować przynajmniej nie w gabinecie kosmetycznym tylko co najwyżej sama tak troszkę, bo podobają mi się takie jakie są i niektóre kobietki mi ich zazdroszczą 🙂

    • Również sama robię brwi, ale tylko z tego względu, że nie mam zaufania do kosmetyczek. Koleżanka kiedyś poszła z gęstymi brwiami jak KRZAKI – dosłownie. Jak wyszła wyglądała jak oskubany kurczak – brwi praktycznie nie było, wyglądała jakby ktoś jej zapalniczką podpalił – coś okropnego.

      • Właśnie, też widziałam jak jednej ze znajomych tak oskubali brwi. Moja psiapsióła ze N.Y. mówiła mi, że też raz poszła do kosmetyczki tam u siebie w Stanach i tak jej powyrywała te brwi, że miejscami już jej nie odrosły i ma takie placki. Masakra, jak tak można oszpecić człowieka.

  3. ha ha ha 😀 czytam ten Twój wpis Iksina i wasze komentarze dziewczyny i poplułam sobie całego laptopa 😀
    no i kto to teraz powyciera? no ja się pytam kto? BLE 😀

    Ech te kobitki, niby intuicyjne są i wszystko wiedzą lepiej, a często ich styl i zachowanie na prawdę potrafi zwalić z nóg. Najśmieszniejsze jest to, że wydaje im się, iż są seksi i każdy facet na nie poleci 🙂
    Coraz częściej spotykam te wszystkie przypadki u kobiet, które opisałaś.
    Noszenie ciuchów co to niby w pralce w dużej temperaturze wyprane się nagle pokurczyły 🙂 to dla mnie totalna PORAŻKA. Idzie potem taka i naciąga wszystko bo czuje dziwne spojrzenia innych, przy tym, jak to wszystko jej na wierzch wyłazi 🙂

    Trójkącik to kochane taki wabik i na tego “Pana Stefana spod piątki”, i na Zenka koszącego trawę na osiedlu, i na każdego chłopa, który ponoć jest świetnym wzrokowcem 😉

    A wyobraźcie sobie coś takiego. Idzie taka ekstra elegancka babka i myślę sobie: “no, spoko, fajnie wyglądasz laska”, a tu nagle kobitka uśmiecha się do kogoś tam i wtedy wymiękam i padam na pysk. Nie wiecie dlaczego? Okazuje się, że ta ładna niunia nie ma z przodu zęba, dwa ma ułamane, a jeden taki popsuty i ukruszony, że aż się słabo robi. Ogólnie rzecz biorąc totalny kataklizm. Nie wiadomo, czy się roześmiać, czy rozpłakać.

    Ściskam serdecznie 🙂

    • Jedynki są refundowane więc dlaczego wiele kobiet woli chodzić bez zęba? Kwestia wydatku to raczej nie jest, a z drugiej strony – sama estetyka.
      Wszystko pięknie, wszystko ładnie, a jak się uśmiecha to musi usta zasłaniać. Widocznie każdy woli coś innego 😉

      • coś tam refundują, ale z reguły by mieć dobrze zrobione trzeba niestety zapłacić. Mi tak się niefortunnie jedynki ukruszyły, że co je połatałam, to one na nowo swoje więc w końcu zrobiłam sobie korony 🙂

        • A no zazwyczaj jak człowiek dobrze posmaruje to lepiej zrobione, ale jednak brak jedynek to raczej nie jest zbyt mocne estetycznie..

  4. Włos pod pachą, i umalowana twarz ze spiochami w oczach ;). Z racji mojego zawodu mam też kontakt z intymnymi narządami kobiet a tam dopiero jakie “kwiatki” się znajduje

  5. A bo zapomniałam.Co do “nutelli”,miałam kiedyś koleżankę,błam świadkiem jak się “malowała”.Na stole lustrko,pojemniczek z ciemnym podkładem i ciemny puder.Podkład nakładała z 6 razy a potem 4 warstwy pudru.Oczywiście tylko ryneczek 😀 także czoło pod włosami białe,dokładnie zaznaczona linia podbródka ,szczęki i żuchwa.Jak się patrzyło z boku to “tapeta” z 5 cm miała.

  6. Dżizas,chyba przestałam właśnie uwielbiać Nussbeisera 🙁
    “Uwielbiam” panie odstawione,wypindrzone,normalnie 9 cud świata i wystające palce z za małych butów.Normalnie idzie taka i pazurami chodnik zwija.
    A poza tym lubię wszystkie typu “z tyłu liceum, z przodu muzeum”.

  7. A o paniach obwieszonych”biżuteria” jak choinka na swieta to,zapomniałaś;) mam taka sąsiadkę,dodaj do tego bluzki w cętki i różowe spodnie. Jak ja widzę to czuje sie jak w filmie grozy… Pozdrawiam cieplo:):):):)

    • Ja je nazywam “choinki” – a najbardziej to lubię Panie typu “z przodu muzeum z tyłu liceum” obwieszone kilogramami biżuterii i oblane toną perfum od których człowieka dusi na klatce schodowej.. ŁO MATKO BOSKO!

  8. Mnie denerwuje nadmierne śmianie się w miejscach publicznych dosłownie ze wszystkiego i wszystkich, i n, nie mówię tu o nastolatkach (im to jeszcze się jakoś wybaczy), ale idą dwie kobiety z dziećmi i lecą teksty “a ty ku*wa widziałaś? jaką ona ma dupę hehehehe, a wiesz, że byłam ostatnio w kinie hehehehe, a jakie on miał pośladki, aż mi mokro było hehehehe” – no ludzie kochani! Ja naprawdę nie muszę tego wysłuchiwać…
    Rozmawiają też o wielu innych sprawach, łóżkowych też, a już najwięcej wiedzą o tej, która idzie przed nią, trzeba skomentować przecież jej strój/wygląd/chód/wszystko.
    Pozdrawiam :*

    • To by chyba można podpiąć pod numer 2 😉 – najgłośniej jak się da żeby wszyscy słyszeli ;D
      Mijałam nie raz takie “one” na chodniku… oj nie raz..

  9. Paznokcie!!!! Moja koleżanka ma piękne, długie, twarde ale…. zawsze czarne! I wcale nie mam na myśli koloru lakieru ;p inna kwestia, odpryski… gdy na paznokciach widać już tylko resztki koloru a posiadaczka szponów nadal uważa je za pomalowane 😉 odrosty na tłustych włosach! I….. masa pryszczy zakryta tanim podkładem, co w gruncie rzeczy wygląda jak czekolada z orzechami 😉 dodam jeszcze zwinięte podkolanówki pończochowe wystające zza nogawek spodni 😉

    • Również nie cierpię odprysków i zdrapanego lakieru do połowy. Chryste przecież to jest SEKUNDA jak pociągniesz te paznokcie zmywaczem – a będą wyglądać o wiele lepiej niż pół pomalowanego paznokcia.
      CZEKOLADA Z ORZECHAMI – hahahahahahahhahahahahahahahahahaha! Skąd Ty masz te nazwy? 😀

  10. Hahahaha ale się uśmiałam czytając ten wpis. Siedzę sama w pracy i śmieję się na głos. “wyglądasz jakby Ci się cegłówki odbiły od polików” – padłam! Made my day! :* I tak zgadzam się z przedmówczynią Niki – namalowane brwi aż na skroń są hitem absolutnym. Do listy dodałabym jeszcze tak jak w poprzednim wpisie o mężczyznach: tłuste włosy, paskudne suche pięty w super pięknych sandałkach i niestety zdarzają się niezbyt ładnie pachnące kobitki oblane całą butelką wody Chantal nr fajf!

    • Suche pięty w sandałkach! – niekiedy to wygląda jakby kamień miała w bucie.. Trochę tego nie rozumiem, ale chyba nie wszystko muszę rozumieć 😉

  11. Hmmm a jak kobieta ma piękny czarny wąsik? W jednej z firm pracowała dziewczyna z taka “kozią” bródką, że aż prosiło się o komentarz Weź kobieto o siebie zadbaj… A piękne czarne włosy na nogach wciśnięte w rajstopki , tworzące seksowny wzór. Jeśli chodzi o takie nawyki to raczej mężczyzn nie przebijemy ale swój charakterek mamy.

    • Wąsika też nie rozumiem – w dzisiejszych czasach depilacja to raczej ‘normalność’. Mamy szereg metod – od drogich po tanie i domowe..

  12. Hahaha! No nie mogłam ze śmiechu czytając ten wpis 😀 Do punktu za małych ubrań dorzuciłabym noszenie przezroczystych ciuchów, noszenie legginsów lub miniówki przez dziewczyny, które nie mają ładnych nóg i najpierw powinny zrzucić co nieco.
    I jeszcze denerwują mnie takie typiary, co za przeproszeniem, ale drą mordę tak żeby usłyszeli je wszyscy w promieniu kilometra.

    • Przezroczyste ciuchy! Ostatni hit upalnych dni – a co tam, założę koronkę prześwitującą na czarny stanik – a co mi tam! 😀

  13. Hmmm…. tak myślę i myślę. Cóż z wyglądy chyba już wszystko, ale mnie irytuje zmienność decyzji/zbyt długie ich podejmowanie. No nic mnie tak nie wkurza jak pójście z kimś na zakupy i czekanie aż wybierze kiecke, albo już jest przy kasie i jednak nie ta, tamta lepsza. NOSZ KURRRRR….CZACZEK!

    • Fucktycznie to jest denerwujące. Ja tak zawsze robię – idę do kasy zdecydowana. Przy kasie stwierdzam, że jednak NIE i odkładam na wieszak 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *