Matka Torpeda
Matka Torpeda

Testerka męskich jąder wersja: HARD

Wyobraźcie sobie, że wyjeżdżacie na ŁIK-end się odchamić. Tak po prostu, zapomnieć o wszystkim, nie myśleć i zaliczyć dobry relaks. Telefon zostawiacie w domu żeby nikt nie zawracał gitary. Napawacie się pięknymi widokami i cudowną pogodą…
Wieczorna propozycja spotkania w gronie większych znajomych i nieznajomych powoduje, że nadchodzi jeszcze większa ekscytacja.

Pojawia się i ona: 32-letnia, z mężem pod pachą (dosłownie i w przenośni). Najgłośniejsza, “najzabawniejsza” i najlepsza. Mimo podjętych prób nie zwracania na nią uwagi – nie dało się. Obracam się w prawo – trajkocze z lewej. Ja na lewo – trajkocze z prawej… i tak upływa czas. Na potrzeby wpisu niech jej będzie Malwina.

Imaginujcie dalej:
Całe piętnastoosobowe towarzystwo gra w karty. Obok Malwiny siedzi wspólny znajomy, który nagle jak oparzony odskakuje od stołu:
– A Ty co?
– aaaa, eee wiesz nic. Wstać muszę, nogi mi zdrętwiały.
Mimo naszych dziwnych wzroków, zakłopotany – nie mówił dalej nic.

Całe towarzystwo tym razem spotyka się na basenie gdzie jak dzieci dryfujemy na pompowanych kółkach. Mąż jednej z koleżanek  nagle wydobywa krzyk w postaci “o kur(w/n)a!!!!” i wypływa na powierzchnię:
– A Tobie co?
– a coś mi się o nogę otarło..
– w basenie?!
Jakoś nam nie odpowiedział na pytanie.

Sytuacji takich powtarzało się kilka zarówno tego dnia jak i następnego. Dziwna przypadłość dopadała jednak tylko męską część grona. Nikt oczywiście nie kojarzył ani nie rozpamiętywał tych sytuacji.
Malwina brylowała kusząc spódniczkami ledwo zakrywającymi jej żołądek i opowiadała co raz to nie-śmieszniejsze anegdoty.

Jakoś tak się złożyło, że spotkaliśmy się wszyscy już po wyjeździe kuszącej Malwinki. Przemawia mąż koleżanki:
– Wiecie co.. Jak graliśmy w karty to… głupia sprawa, ale ta cała Malwina to mnie za jaja złapała.

Wyobraźcie sobie minę jego żony i nasze miny wpatrzone w jego wystraszone oczy. Normalnie, pewnie usłyszałby komentarze kolegów w typie: “Chłop co się baby boi jak go za jaja łapie – paranoja”, ale jakoś faceci dziwnie cicho siedzieli.

– Mnie też łapała.
– I mnie.
– Mnie też w basenie. Myślałem, że zawału dostanę.

Mówią, że nimfomanka – a może ona po prostu sprawdzała czy wyposażenie ich bokserek jest bez GMO? 😉

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

28 Responses

  1. hahaha GMO rozłożyło mnie na łopatki! 🙂 Oj Malwinka…. 🙂 Chyba bym małpie kudły powyrywała! 🙂 A tak serio, to jestem w szoku ;p żeby tak obcych mężów!? 🙂

  2. Jezus Maria, co za laska!
    Zabiłabym!
    Takie najgorsze, niemość, że dotykają cudzego faceta, to jeszcze gadają nie zwracając uwagi, czy kogoś to interesuje.
    Ja mam taką hm, znajomą, chyba tak ją nazwać można.
    Niby cichutka, nieśmiała, taka jakaś szara myszka, ale jak faceta na horyzoncie widzi (szkoda tylko, że zajętego), to zawsze albo pomizia rączką, albo jakoś tak przypadkiem się otrze, rozleje na niego piwo!
    Ja jej też kiedyś tak „nie chcący” palec w oko wsadzę i powiem, że „nie zauważyłam” 😉
    No a może Malwinka była w szkole masażu, tylko erotycznego i nie wie, jak wam o tym powiedzieć, to testuje swe manualne sprawności sądząc, że nigdy się o tym nie dowiecie?
    Buziaki :*

    • Malwinka do cichych myszek nie należy, ale takie też znam. Oj znam – chyba każdy zna?
      Dokładnie! “nie chcący” to też ją można czasami szturchnąć. Ani wstydu, ani godności.. Masakra.
      Malwinka zajmuje się “pielęgnacją samej siebie” jak to ładnie nazwała 😀

  3. Kiedyś było głośno że niejaki David B.wypychał sobie skarpetkami jak pozował do zdjęć bieliźniarskich. Może myślała że tu silikony są 😀 Choć nie,one by wypływały nad wodę,tak myślę.
    Iksina wiem !!!!!!! Ona pewnie miała cudowne ręce co leczą!
    Przez fluidy wyczuwała ,że panowie mogą na prostatę zachorować i ich uleczała.
    Niedyskretna będę ale co tam-Igreka też sprawdzała? 😀

    • Owszem sprawdzała – kilka lat temu zanim jeszcze był ze mną (na jej szczęście!). Bo ta Pani praktykuje to od wielu lat, nie tylko sprawdzanie jąder, ale równie inne ciekawe “techniki relaksacyjne” 😀
      Że tak powiem większości osób jest znana 😀

      • Aaaaaa widzisz,”techniki relaksacyjne” 😀
        Dlatego o Igreka zapytałam bo mi zabrakło “odjechała z moimi paznokciami na poliku” 😀
        A poważnie,chyba nie po kolei ma w głowie. Ten mąż też jakiś inny,jak ja bym tak się “bawiła” to mój mąż by mi załatwił stały malunek oczny w przepięknym śliwkowym kolorze mimo że do damskich bokserów nie należy.Ale czegoś takiego by na pewno nie zostawił.

        • Jej mąż jest towarzyski, pełen humoru i z gołębim sercem. Nigdy przy nas nie zwrócił jej uwagi, nigdy nie krzyknął, nigdy też nie słyszałam żeby wdawał się z nią w pyskówki. Tylko ona zawsze szaleje.
          Co do Igreka – gdybym wtedy z nim była – dziewczyna zapamiętałaby spotkanie ze mną na długo. OJ DŁUGO!

          • Lubiany przez wszystkich. Nie zwraca uwagi na aluzje ze strony kolegów. Nie chce słuchać gdy ktoś mu radzi – jego wybór, jego życie.

  4. Myślę, że tak 🙂 w dzisiejszych czasach, wszystko jest możliwe, kobiety wypychają staniki, to chciała pewnie sprawdzić, czy mężczyźni gacie też ?!…

      • mężowskie sprawdziła pewnie na początku… chociaż może teraz sprawdza w myśl zasady, że organ nieużywany zanika?!! Bo może ona taki erotoman-gawędziarz?

        • Hmmm.. by się zgadzało bo chętnie opowiadała o swojej ulubionej pozycji. Nasze zdziwione miny jej w ogóle nie przeszkadzały.
          To, że nikt do tej “rozmowy” się nie dołączył – też jej nie przeszkadzało 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *