Matka Torpeda
Matka Torpeda

Doceń to co masz nim zaczną naprawiać ci rury.

Kiedy odkręcam rano wodę – leci ciepła, cieplusia, ciepluniuniuniunia. Podsuwam pod ciepły strumyk szczoteczkę do zębów i pielęgnuję moją klawiaturę gębową. Napuszczam wannę – pełną ciepłej, cieplusiej, ciepluniuniuniunej wody i zanurzam się w pianie. Odpalam prysznic i spłukuję włosy. Wodą oczywiście ciepłą, cieplusią, ciepluniuniuniunią.

Więc wyobraźcie sobie, że budzę się w poniedziałek rano – odkręcam wodę, a tam zimno. Przekręcam – znów zimno. NIE MA CIEPŁEJ WODY. Spoglądam na kalendarz, no tak… remont rur, który potrwa przeszło tydzień. Zostałam odcięta od mojego źródełka przyjemności. Co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz.

Z każdej sytuacji jest wyjście więc jako mądra głowa postanowiłam nagrzać sobie wody w garnkach. 3 największe garnki wody się grzeją, a ja wstawiam dodatkowo czajnik. Zatykam wanienny korek i czekam…

I czekam… i czekam… Wylewam wszystkie garnki, 2 czajniki wody – a w wannie? ledwo co mi dno zakryło. Żarty?
Kolejna tura garnków się grzeje, podczas gdy woda w wannie zaczyna robić się chłodna. Szkurwa! syzyfowa robota.

Jak na złość śmieci w koszu się rozwaliły, pociekło coś tłustego, brudnego i Bóg jeden wie jeszcze czego. Kosz trzeba umyć, a co za tym idzie – trzeba wstawić wodę żeby była ciepła. Więc dreptam z tym czajnikiem od kuchni do łazienki, od łazienki do kuchni zupełnie jakby zacięła mi się płyta.

Chcę pościerać kurze, umyć podłogi – najpierw czeka mnie bieg krótkodystansowy z garnkami ciepłej wody.
Jak na złość leje deszcz, pies ma wiecznie ufajdolone łapy i ciągle muszę latać z mopem. Żeby mopem polatać – muszę grzać wodę. Boże coś polskę, ileż można?

Taki nasz mały powrót do przeszłości. Niezbyt przyjemny.

– Igrek, coś mi zalatuje w tej kuchni. Czujesz?
– Nie.
– No weź powąchaj, może Uszaty znów gdzieś, coś schował i teraz to pleśnieje. No nie czujesz tego sztynksu?!
– Iksina. Tu nic nie śmierdzi. Tylko Ty to czujesz, a przypominam Ci, że od kilku dni wody nie mamy więc wniosek nasuwa się sam…

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

16 Responses

  1. o nieee!!! brak ciepłej wody to koszmarrr!!! nie chce się wierzyć, że w niektórych miejscach ludzie do tej pory grzeją wodę w garnkach… sama wiem jak to jest…. jeszcze 4 lata temu mieszkałam z rodzicami poza miastem… jesli nie włączyłam bojlera to ciepłej wody nie było… bloki to jednak luksus jest 😛

  2. Też mam bojler i wiem co to jest zimna woda! Masakra!:) Na szczęście jest prąd i jak tylko się nie zapomni to można go włączyć na noc i cieszyć się ciepłą wodą przez cały dzień. 🙂 Gorzej jak się ma sklerozę i trzeba myć zęby w zimnej wodzie 🙂 a jak byłam mała to mama grzała wodę tylko i wyłącznie w garnkach, wlewała do wanny i kąpałam się razem z bratem w ramach oszczędności, a jak woda była jeszcze ok to po nas wskakiwała mama 🙂 ohhh Iksinko, gdyby tylko takie problemy były na świecie to byłoby cudownie! 🙂

    • Prawda? Brak ciepłej wody to nie problem, a jedynie przypomnienie faktu, że nie doceniamy wygody.
      Jak za małolata odwiedzałam kuzynów to było tak samo – ciotka grzała wodę, a potem po kolei każdy z kuzynów miał szybkie mycie.
      Monia, Ty pisz notkę w końcu!

  3. O nieeeee, brak wody, zimna woda, coś strasznego i najgorszego wręcz!!!!
    Dzisiaj tego doświadczyłam, przed podróżą z zakopanego do wrocławia myłam się w zimnej, okropność…
    Dlatego ci nie zazdroszczę.
    Buziaki :*

  4. Kochana,brak ciepłej w kraniku to nic,ja mam bojler więc wiem jakie to szczęście jak ciepluteńka leci ot tak 😀
    Za to kiedyś zostałam bez prądu.Szlag by mógł trafić kiedy sobie zdasz sprawę że tak naprawdę to tylko Ty człowieku tego “prondu” nie potrzebujesz żeby się poruszać.
    Wstałam rano-myślę zrobię sobie kawkę- tyle że czajnik NA PRĄD– nic,trzeba grzać w garnuszku ( od wtedy miałam czajnik tylko “na gaz”)
    Dzień jako tako zleciał bo w pracy.Wracam,wchodzę do domu,pstryk …..i nadal ciemno.Po ścianach wlazłam do pokoju.Z kąpieli nici bo bojler,wiec tylko w zimnej ochlapałam twarz.Myślę-położę się i pooglądam tv.Pooglądałam.Aha,tefałek bez prądu nie pojedzie to włączę radio.Tylko że cholera TEŻ NA PRĄD.no nic,nie posłuchałam sobie.Myślę dalej-skoro nie tv,nie radio to poczatuję sobie.I zaraz refleksja-chyba na sąsiadów z siekierą żeby wystraszyć.Kombinuję dalej-to chociaż poczytam.Złapałam książkę,pstrykam…..noszszszszsz kuuuuuuuuuuuurna chata,lampa też na prąd???????Zawsze była na pstryk. Wściekła poszłam spać,rano wściekła wstałam,umyłam się w zimnej wodzie,polazłam do sklepu po zapas świeczek.Wracam,światło jest.No i jak tu się nie wściekać? 😀
    Od tego czasu zawsze mam w domu kilka świeczek,świeczuszek,tilajtow różnych,dwie latarki, dwie lampki diodowe na cieniutkie bateryjki,zapas bateryjek.

    • O kochana z PRUNDEM to ja taki urodzaj miałam (w sumie zawsze mam) na jesień/zimę. Chcę wejść do klatki – pstrykam na domofon, a tu ciemno. Domofon się zepsuł. Okazało się, że nie – brak światła na klatce więc po omacku szłam na drugie piętro. Żeby trafić kluczem kombinowałam jakieś względne 10 minut. Świeczki mam zawsze, ale jakoś egipska ciemność i tona świeczek nie przyprawia mnie o romantyczny nastrój… wręcz przeciwnie.
      Plus bonus: Awarie prądu zdarzały się zawsze wtedy jak Igrek na noc w pracy był. MASAKRA!

  5. Nie zazdroszczę. U mnie też kiedyś coś robili z rurami tylko, że zamiast wody to leciała jakaś brązowa breja i trzeba było korzystać z wody z filtra. Woda fakt, że czysta, ale zimna, więc podgrzewać też musieliśmy. Dodatkowo baniaki filtra tylko na 5 litrów są i potem czekaj nie wiadomo ile aż się znów napełnią. Więc pamiętaj, że może być gorzej – oprócz zimnej i brudna woda.

    Pozdrawiam :*

    • Oj też taką breję nie raz miałam z kranu nic przyjemnego. Jednak przy takich “zwykłych” odcięciach ciepłej wody (lub ogólnie wody), człowiek uświadamia sobie jak do tej pory miał ułatwione życie i jak tego nie docenia. Banalne, ale prawdziwe 😉

      Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *