Matka Torpeda
Matka Torpeda

Z pamiętnika neptyka

… Zwlekając się z pozycji embrionalnej skręconej w prawo – przemieszczam się na drugą część łóżka znów przybierając pozycję embrionalną. Ostatnimi czasy jest moją ulubioną, zapadam w sen.

Budzi mnie chęć na fasolkę szparagową. To nawet nie jest chęć to żądza! Albo fasolka albo umrę tutaj teraz, natychmiast – ewentualnie zwymiotuję na czyjeś życzenie. Niczym kuń wypijam pół flaszki wody – z całej zgrzewki zakupionej dwa dni temu ostała mi się ostatnia butelka. Czuję nadchodzący smutek, że będę musiała opuścić łóżko. Czuję mokro pod powiekami. Zapadam w sen.

Budzi mnie pęcherz więc dreptam ku łazience – wyglądam pięknie. Promienieje na pierwszy rzut oka! Rozczochrane włosy, podkrążone oczy, makijaż rozmazany od płaczu w każdą stronę świata i napuchnięta gymba. Boże, jestem piękna jak nigdy!
Skupiam się całą sobą i robię sobie żarcie – bułka z serkiem – bo tylko to jest teraz w moim menu. Kiedyś uwielbiałam gotować – teraz moje jedzenie ogranicza się do zrobienia sobie bułki.

Bułkę miele jak krowa trawę na pastwisku. Męczy mnie ta bułka, jest mi smutno. Spoglądam na telewizor leci reklama mleka dla niemowląt – zaczynam płakać, a łzy kapią na nieszczęsną bułkę. Już jej nie chce bo jest mokra, zjem ogórka.
Ogórek jest dobry na wszystko! Chrupiąc wesoło trzeciego z kolei, mojego zielonego przyjaciela stwierdzam, że ominęła mnie dziś piękna, słoneczna pogoda. Skoro i tak już nie skorzystam – układam się wygodnie na łóżku. Zapadam w sen.

Budzi mnie Igrek wracający z pracy i trajkoczący od progu – idź precz człowieku. Daj spać! Daj ogórka! Albo jednak idź precz!
– kupiłem Ci kapusty kiszonej.

No tak, przekupił mnie. Najprostszym sposobem jaki tylko jest możliwy. Ma mnie za pół kilo kiszonej, kiedy ja zrobiłam się taka łatwa?

Kiszona uroczo zgrzyta między moimi zębami, a pączek z marmoladą już uśmiecha się ze stołu. Już wiem jak skończy się ten dzień – błogo!

– Mam ochotę zwymiotować jak patrzę na to co Ty jesz
– Igrek, a może Ty w ciąży jesteś ? Z tego co wiem to okres Ci się już kilka dobrych lat spóźnia. Może zrób test ?

PS. Gdyby ktoś pytał dlaczego ostatnio mnie tu mniej – bo śpię. Jeśli zatwierdzę tylko 2 na 10 komentarzy – znaczy, że po zatwierdzeniu dwóch zasnęłam. Ale co się budzę to wracam! Monitoruję tutaj wszystko, tak jakby – jak nie śpię.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

33 Responses

  1. Haha, ja tez podczas ciąży najchętniej bym spała i spała. A w przerwach jadła batoniki kokosowe, wszystko co kokosowe 🙂 Pokochałam moje łózko miłością tak wielką że została mi do dziś, choć teraz rano budzi mnie słodkie “KOCHAM CIĘ MAMUSIUUU” mojej 2,5 latki 🙂
    Nie było mnie jakiś czas, nie zawsze zostawiam komenty ale czytam, czytam…czytam 🙂 Gratuluję serdecznie!

  2. jestem czarownicą ! lub coś takiego…. pytałam 2 posty temu czy coś się zmieniło u Ciebie w kwestii rozmnażania i skąd taki temat – “dobre” rady dla przyszłych mam a tu proszę !!! Gratulacje i wszystkiego dobrego !

    • Dziękujemy 😉

      Ps: Jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałam, że jestem w ciąży i koleżanka zażartowała dając mi buzi “Uważaj! Bo Cię zarażę!” (koleżanka w 7 miesiącu ciąży) – Ona to dopiero czarownica! 😀

  3. Kurde obiecałam sobie, że nie będę się wymądrzać, jak to mają w zwyczaju mamuśki, które same niedawno urodziły, a już im się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadały, a i zęby na ciążowym stanie i macierzyństwie zjadły. Muszę, bo nie mogę się oprzeć – pij Kochana, duuużo pij, teraz musisz pić dużo płynów 🙂 To dobrze, że pochłaniasz butelkę, za butelką.
    P.S. Żeby nie było, że “nie możesz już NIC”, to tak dla odmiany z cyklu: Musisz, powinnaś, wypada… 😉

  4. Witaj czytam Twojego bloga od jakiegos czaszu Gratuluje .. normalnie jakby moja kobiete czytal kocham swoje dzieci ale kobiety w okresie ciazy nienawidzilem o 2 w nocy pantoflem w leb lody gzie za godzine zrywalem sie do pracy

  5. Gratulacje!!!!!!!!! Dasz rade obecnie jestem w 3 ciąży ( kolejny chłopak) dwa tygodnie do terminu wyglądam jak wieloryb który niedawno został wyłowiony spać mi się chce cały czas jedynym moim przyjacielem jest cola i 3bit. Jeszcze raz gratulacje i wszystkiego dobrego.

  6. Spełnianie zachcianek ukochanej “ciężarówki”, to temat rzeka, a wszystko można załatwić kapustą kiszoną, ogórkami małosolnymi, ogórkami kiszonymi, ogórkami konserwowymi… Koniec wymieniania, bo Igrek wszystkiego nie udźwignie, chcecie, miłe Panie, wszystko! Styczeń 93 rok, w nocy szukam arbuzów. Pani w delikatesach pyta: W zimie pan arbuzów szuka, żona w ciąży? Tak. To niech pan kupi trochę kapusty kiszonej i załatwione. Ja miałem lekko, mój teść szukał truskawek … Sprawę załatwiły ogórki kiszone. Tylko musiał wytargać właściciela sklepu, o drugiej w nocy, z domu, żeby mu sklep otworzył. I tak warto, bo wtedy jesteście najpiękniejsze i najbardziej ukochane. Pozdrowionka, śpij smacznie, niech Ci się przyśni jajecznica z bekonem.

  7. hahaha, coś o tym wiem! Wcale Ci nie zazdroszczę! Ja nie płakałam w ani jednej ciąży, chyba, że miałam ogromny powód. Spać za to mogłam caaaaaałymi dniami, ale w nocy już nie 🙂 Nie , nie i nie! W nocy spać się nie dało 🙂 Spokojnie moja droga…. 🙂 Przestaniesz płakać za 9 miesięcy, a noc prześpisz za jakieś dwa lata, jeśli będziesz miała szczęście 🙂

    • Ja jestem dobry zawodnik – jestem w stanie spać 24h 😀 Nie ważne, że pół dnia przespałam – w nocy zasnę niczym dziecko 😉
      Co do tych dwóch lat bez snu – dziękuję Ci za pocieszenie <3

  8. A śpij kochana na zdrowie bo potem to już nie pośpisz 😀
    Co prawda życzę Ci bobaska jak z reklamy-pulchnego,słodkiego,wiecznie uśmiechniętego,śpiącego na zawołanie,robiącego kupki fiołkami pachnące.Jednak życie pewnie zweryfikuje życzenia więc korzystaj do woli.
    Co do gotowania-to tylko taka faza,wrócisz do garów 😀 A jakby co to mogę podesłać pierogów jak zrobię 😀

  9. Umkło mi Twoje ,, podwojenie” 🙂 gratuluję !!
    Miałam takie same objawy, przespałam pół ciąży. Drugie przeżarłam, mój żołądek nie miał dna.
    Pomiędzy kapustą i ogórkiem, coca-cola i jogurt owocowy 🙂 I te ,,cudowne” zachcianki, facet rwał na drugi koniec miasta w środku nocy, bo mi się chałwy zachciało 🙂
    Czytam Cię namiętnie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Ło MATKO BOSKO CZYNSTOCHOSKO – jak ja pół będę spała, a pół żarła to będę jak Buka z muminków wyglądać pod koniec 🙁
      Cieszę się, że czytasz ;*

    • Ma mnie z głowy całkowicie, przydałaby się tylko kartka jak śpię: “W razie wojny przenieść w bezpieczne miejsce” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *