Matka Torpeda
Matka Torpeda

Wejdź w rzeczywistość zwaną jeansami.

Kołysząc się delikatnie do dźwięków ulubionej muzyki i krojąc kurczaka cycek – nachodzi refleksja. Jak zawsze – szybka, mocna i dosadna…

– Igrek, Ty mnie słyszysz? Musimy pojechać na zakupy, muszę kupić sobie płaszcz i spodnie. Na gwałt.

Między sklepowymi wieszakami zabieram spodnie i bluzkę krocząc w stronę przymierzalni. Zadowolona z taniego i fajnego wyboru czuję naturalne dla każdej zakupoholiczki, podniecenie w żołądku.

Wciskając się w nowe dżinsy czuję, że nadchodzi szybsza akcja serca. Robi mi się gorąco, a po plecach powoli skrapla się pot. Świadoma, a jednak zaskoczona staram się dopuścić do siebie tę myśl – Boże, ja się nie mieszczę!

– Jezu co Ci się stało?
– Nic. Wychodzimy.

Oczywiście pod jednym “nic” krył się smutek, żal, zrezygnowanie, szok i niedowierzanie, a przede wszystkim pytanie JAK?!
Gdzieś w podświadomości kołysała się myśl, że jestem w podwójnej obsadzie, a większość osób grzmiała, że: “nie przytyjesz, ale w gacie możesz się przestać mieścić” – no i przestałam. Rozmiar noszony od X lat nagle postanowił odmówić mi posłuszeństwa. Co z tego, że weszłam skoro na skrzyżowaniu bioder i podbrzusza pojazd marki dżins ewidentnie wrzucał wsteczny i opuszczał skrzyżowanie?

Niestety prawda jest bolesna:

JEANSÓW NIE OSZUKASZ!

W dupie mam te dżinsy – bo NA dupę się nie zmieszczą więc kupię tylko płaszcz.
– Płaszcz? Taki co dreptasz w nim jesień i wiosnę? – z troską i ostrożnością godną policjanta w cywilu, delikatnie zapytuje Igrek
– no tak, a co ? No tak…

Na jesień płaszcz będzie ekstra, na wiosnę mogę go sobie włożyć co najwyżej na jedno ramię. Jednak ogarnięcie nowej sytuacji staje się szokiem w najmniej ważnych momentach – tj. zakupy. Przecież wiosną przyszłego roku będę chodzącym wielorybkiem. Dobrze, że nie mieszkamy przy morzu to przynajmniej się green peace nie doczepi, że mnie na brzeg wyrzuciło.

Kupiłam więc ponczo – w końcu nawet wieloryb w nie wejdzie bez problemu to może i ja się na wiosnę zmieszczę?

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

43 Responses

  1. Hej!
    Z góry przepraszam za spam!
    Ale twój blog i wpisy (między innymi) skłonnił mnie do zupełnie innego wpisu na moim blogu.
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie :*

  2. Spokojnie, nie panikuj 🙂 Będzie czas przywyknąć 🙂 Tak, jak doradzają dziewczyny. Albo legginsy z luźną gumką i coś na wierzch, żeby zakrywało biodra albo spodnie z wszywanym elastycznym pasem z przodu. H&M albo w każdym lepszym lumpeksie za 15-20pln. Ten pas z przodu można złożyć na pół a przy większym brzuszku założyć pod same cycki. Nic nie ciśnie i jest ciepło 🙂 Biust ku uciesze Igreka też da Ci się we znaki. Przy 75-80 F albo G nic nie musisz robić, tylko paradować mu przed nosem. Będzie spełniał życzenia jak złota rybka 🙂 Wtedy najlepiej szerokie szelki, z tyłu na 3-4 zapięcia a miski elastyczne, rozciągliwe ale z mocniejszego materiału, żeby stały na sztorc 🙂 Albo cienkie gąbki, żeby neutralizowały otarcia bluzek, swetrów itp (będą tak wrażliwe, jak w okresie dojrzewania). Polecam na allegro marks&spencer -nowe bez metki za 20-40 pln. I jeszcze jeden sprawdzony patent, jak się nie mieścisz w spodnie, przekładasz gumkę do włosów przez dziurkę od spodni i zakładasz na guzik. Dłuższa góra i dalej chodzisz w rurkach. Dla “oszukania otoczenia” ubieraj górę-trapez, dół też trapez do góry nogami. Materiały lekkie, lejące i zwiewne. Do tego uśmiech i będziesz śliczna. Jak ja byłam w ciąży nie było takich fajnych spodni, rozcinałam przód w legginsach i wszywałam przód od grubszych rajstop na okrętkę 🙂

  3. Doświadczenia ciążowego nie mam, ale ponczo noszę już kilka lat i uwielbiam się nim jesienią opatulać. Mam takie ażurowe, jakby robione na drutach, ciemnoszare. Polecam 😉

    Pozdrawiam,
    Ewa

    • Też kupiłam takie “jakby robione na drutach” koloru kremowego. Ciepłe i przytulne – zakochałam się w nim ! 😉

      Całusy ;*

  4. Iksinka, nie bój nic, są przecież piękne (o ile cokolwiek ciążowego może być piękne, ale niech tam.. )
    JEANSY ciążowe! Z dużym, materiałowym, rozciągliwym panelem na brzuch. Naprawdę praktyczne – bo rośnie razem z brzuszkiem i super wygodne! Ja miałam wersję z prostą nogawką i rurki, modele z H&M mama 🙂 Służyły mi dzielnie i jakoś się w nich dotoczyłam do wiosny – urodziłam w marcu 🙂 A ty na kiedy masz termin?

    • ahahaha mi do tej pory też tak się kojarzyło 😀 Jeszcze z mariachim leżącym pod kaktusem 🙂
      Jednak mariachi w nim nie przypominam więc jest dobrze 😉

      • w sumie dobrze wiedzieć że istnieje coś takiego jak ponczo, bo jak ja za parę miesięcy nie będę mogla do niczego wejść to i ponczo będzie dobre, a my się mamy rozpakować w maju dopiero 😛

  5. Oj nie wbicie się w spodnie to istna masakra, więc w pełni rozumiem Twoje zaskoczenie 🙂 Jak dzidziuś “wyskoczy” z brzucha na ten świat będzie lepiej i na bank wrócisz do rozmiarówki! Ja wiele razy przeżywałam jeans szok a ciążowego uzasadnienia nie miałam o zgrozo! Dopiero ostatnio moja waga spadła na łeb na szyję i teraz wszystkim mogę się owinąć albo we wszystkim pływam…. Za dużo w pasie not good, za mało też bad…to ja się pytam jak ma być???
    Pozdrawiam,
    SimplyRedGirl.

    • Jak nie wrócę to będę musiała nieźle się spocić żeby wrócić do swojej wagi (co biorę pod uwagę 😀 )
      Miałam podobnie jak Ty kilka ładnych lat temu 🙂

      Pozdrawiam!

    • Też tak sobie tłumaczę ponczo, że jest mega praktyczne 🙂 a co do legginsów – innego wyjścia nie mam 😛

      Pozdrawiam 😉

  6. Ja kupiłam sobie płaszcz, ale taki bez zapinania… wiesz… mega za duży, którym owijasz się 10 razy a na końcu związujesz paskiem! 🙂 no i na ciążę był idealny, teraz też leży świetnie! Leginsów w szafie mam milion, bo przecież nie ma mowy, żeby wepchać się w jakieś normalne gacie! No i teraz, 3 miesiące po porodzie, też nie mieszczę się jeszcze we wszystko w czym kiedyś chodziłam. 🙂

  7. Kochana taka kolej rzeczy 🙂 a będzie jeszcze więcej hehehe. Ja już jestem po 10 września o wadze 4 kilogramów przyszedł na świat mały wieloryb hehehe. Dasz rade. Ja nadal czekam na moment kiedy zaczne się miescic w ciuchy z przed ciąży nawet wczoraj robiłam porządki i aż łezka w oku się zakręciła.

  8. Ja taki szok przeżyłam, gdy któregoś pięknego dnia nie byłam w stanie wcisnąć na palec mojej obrączki. Zawsze mówiłam, że przynajmniej paluszki mam zgrabne i szczupłe, a tu masz taki ZONK 🙂 Na szczęście dziś znów mój malutki, małżeński GPS błyszczy na palcu 🙂

  9. Świetnie opisane, ja pamiętam swoją reakcje na fakt, że nagle nie mogę się schylić np. żeby but zawiązać… a swoja droga teraz jest sporo udogodnień dla ciężarówek, dawniej żeby jakoś wyglądać trzeba było sobie coś uszyć, a spodnie czy rajstopy na ciążę – nieosiągalne…

    • Czyli nie ja jedna miałam to zaskoczenie 🙂 Zawsze kobiety w ciąży kojarzą się z “ogrodniczkami” bo najwygodniejsze dla ciężarnych 😉

  10. A przy okazji-czasem w Lidlu są leginsy i spodnie ciążowe z materiału-i nie są drogie,moje wytrzymały całą ciążę i mam do teraz 😀

  11. Kochana,ubranie zadka to mała pestka 😀
    Ty poczekaj aż Ci się cycki przestaną mieścić,w cokolwiek 😀
    Wkładasz stanik-za mały.Kupujesz więc większy który jakby momentalnie po powrocie do domu staje się ZA MAŁY.Więc kupujesz większy,potem dwa berety a potem namioty 😀
    A jak ssak będzie pilny i chętny to i namiot może być lekko ciasny.
    Ja jakiś tydzień temu znalazłam płaszczyk-mój wymarzony,wyśniony.I wszystko było fajnie i pięknie,normalnie bajka Disneya razem z harlekinem dopóki nie próbowałam zmieścić gór.Byłam tak wściekła (czemu ten cholerny płaszcz nie był z gumy???),smutna(czemu nie był z gumy??)załamana (może będzie kiedyś z gumy??) że do domu szłam pieszo,z centrum handlowego,co z tego że przez park? Dobiegły mnie okrzyki kibiców na stadionie -cholera,kiedyś byłam między nimi…..

    • Jeśli chodzi o cycki jak na razie jest ból i zgrzytanie zębami. Optycznie są jeszcze pełniejsze niż były i nie wyobrażam sobie co będzie dalej 😛

  12. Dzidziuś rośnie, to i mamusia też… Taka naturalna kolej rzeczy. Fakt, może to lekko zszokować, ale ponczo też super! Na dodatek teraz modne, więc już w ogóle 🙂
    Buziaki :*

  13. doskonały wybór – wiem z własnego doświadczenia + 27kg w każdej z 2 ciąż- ponczo idealne na rozmiar S i na XXL pozdrawiam (leginsy z wysokim “stanem” też polecam na początek)

  14. “krojąc kurczaka cycek”
    Tak myślę i myślę.. nie wiem o co chodzi.. aż mnie olśniło, że to pierś 😀 uwielbiam Twoje teksty 😀
    Nie martw się, będzie dobrze :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *