Matka Torpeda
Matka Torpeda

Kłam kochanie, kłam!

Większość kobiet zgodnie, chórem i jednogłośnie stwierdzi: “Wolę najokrutniejszą prawdę niż najpiękniejsze kłamstwo”.

Przecież kiedy mężczyzna zaczyna nas okłamywać – podupada nasze zaufanie. Facet staje się zupełnie kimś innym. Zwykłą szują, chamem, prostakiem i w ogóle jest fuj. No dobra, sama często powtarzam to słynne jednogłośne zdanie, ale…
Ostatnio tak sobie przemyślałam kilka “za” i “przeciw”.

Czasami mam takie fantazje. Śnią mi się po nocach, a nad ranem budzę się spocona i podniecona…

PACZCIE i wyciągajcie wnioski:

ŁAN. Malowanie pokoju, a co za tym idzie wybieranie farby.

Pada pytanie: Kochanie, który kolor będzie lepszy?

PRAWDA: Facet ma to w dupie i to najgłębiej jak tylko mógł to wcisnąć. Zawlokłaś go do sklepu gdzie budujesz, remontujesz i malujesz. Stoicie już 30 minut wybierając kolor farby. Dla niego może to być nawet sraczkowaty hiberblau byle nie różowy. Ma gdzieś czy te kolory się zlewają czy ze sobą kontrastują.
A GDYBY SKŁAMAŁ? -> “Kochanie, sam nie potrafię się zdecydować. Zastanawiam się nad beżowym i brązem bo będzie dobry kontrast. Chociaż, zastanawia mnie też zieleń i brąz – zieleń relaksuje. Sama wiesz, że dla mnie to też ciężki wybór”

TU. Wybywa do Narnii gdzie jego elfy i krasnoludki znani potocznie jako koledzy, będą czekać z kistą browarów.

Pada pytanie: Dużo masz zamiar wypić?

PRAWDA: Tyle ile zmieści. Po pierwsze: towarzystwo. Po drugie: no browar, tak? O czym dyskusja?
A GDYBY SKŁAMAŁ? -> “Kochanie, jesteś najlepsza na świecie. Oczywiście, że wolę siedzieć z Tobą i oglądać komedię romantyczną. Myślisz, że ja z nimi idę dla przyjemności? Oczywiście, że nie! Wypiję jedno piwo i szybciutko do Ciebie wracam”

FRI. Coś tam, gdzieś wbrew Twojej woli Ci się zaokrągliło. Ewidentnie żarcie poszło Ci w biedra bez Twojej zgody.

Pada pytanie: Przytyłam? (Boże, nigdy o to nie pytajcie!)

PRAWDA: Ślepy by zauważył.
A GDYBY SKŁAMAŁ? -> “Przytyłaś? No chyba oślepłaś, ja mam wrażenie, że schudłaś. Chyba powinnaś zjeść jeszcze tego szesnastego eklerka”

FOR. Słyszałaś to powiedzenie? “Jeśli chcesz zwierzyć się komuś ze swoich tajemnic – powiedz mężowi. Nie powie nikomu bo Cię nie słucha”. Sytuacja: trajkoczesz mu nad uchem, rozemocjonowana nadajesz niczym Szpakowski w trakcie meczu.

Pada pytanie: Czy Ty mnie w ogóle słuchasz?

PRAWDA: Oczywiście, że nie. Jednym uchem udaje zainteresowanego, drugim to wszystko wylatuje niczym brudna woda z pralki.
A GDYBY SKŁAMAŁ? -> “Jak mógłbym Cię nie słuchać? Przecież wiesz, że uwielbiam jak mówisz. Opowiedz proszę jeszcze raz, tylko ze szczegółami – jak czuła się Twoja koleżanka na wieść o tym, że Marek chyba ją zdradza”

FAJF. Kupiłaś setną parę butów. Niezbędną, to oczywiste!

Pada pytanie: Jesteś zły? (Dobra wiem, że to pytanie nigdy nie pada. Tutaj występuje sytuacyjnie)

PRAWDA: Zły? Skąd, może lekko wku*wiony. On na lato ma jedną parę butów, a Ty miałaś 99. Wszystkie podobne, a nawet takie same. Teraz doszła kolejna para takich samych.
A GDYBY SKŁAMAŁ? -> “Zły?! Oszalałaś?! Przecież widzę, że w swojej kolekcji balerinek na lato nie miałaś jeszcze tych koloru beżowego, takiej kawy z mlekiem jakby. Sam już chciałem Ci powiedzieć, że powinnaś sobie takie kupić. Będą uroczo komponowały się z Twoją nową sukienką, która wystaje Ci z torby”

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

29 Responses

  1. Hahahah ;D
    Powiem Ci szczerze, że w tej kwestii kłams czy prawd bardzo ważne są Twoje relacje z mężczyzną jak i Wasze charaktery. Ja, będąc ze swoim partnerem już 5 lat, w mojej sytuacji, już chyba tyle razem przeszliśmy i na tyle się znamy, że ostatnio bez mojego zapytania, czy `Przytyłam` sam mi powiedział, w bardzo oczywisty sposób, że tyłek mi urósł i chyba skończą mi się batoniki ;D
    Oczywiście, nie każdy ma takie relacje ze sobą i nie każdy do tego podchodzi w ten sposób, jak ja, gdzie po prostu mu powiedziałam : `Trudno i tak mnie będziesz kochał` ;D

  2. zajrzałam na Twojego fejsbuka i jakież mnie zdziwienie trafiło…jeżeli tak wyglądają kobiety z wrednym wyrazem twarzy to…proszę Boże o więcej 😀 😉 pozdrawiam

  3. Z uśmiechem na ustach słuchałam wersji kłamstw. Mimo wszystko wolę prawdę, najlepiej to wcale nie pytać i nie wiedzieć 🙂

    Pozdrawiam ;*

  4. Jak zawsze świetna, porywająca i na maksa zabawna notka 🙂 Po prostu masz talent do pisania i tyle! Muszę to powiedzieć: napisz książkę bo Twój sposób wyrażania myśli jest tak niesamowity, że aż nie potrafię tego wyrazić “klawiszami’ 😀 😀
    P.S. Nominuję Cię do Liebster Award, zapraszam do mnie po więcej szczegółów i mam nadzieję, że udział w tym “przedsięwzięciu” przyniesie Tobie trochę radości i zabawy 😀
    Pozdrawiam,
    SimplyRedGirl.

  5. Haha ostatnie zdanie jest najlepsze!!!! 🙂 Ja ostatnio kupiłam sobie portfel ( trzeci ) i zastanawiałam się jak poinformować o tym męża. 🙂 Po tygodniu sam zauważył i nawet powiedział: “Kochanie, ostatnio już miałem Ci mówić… bardzo ładny masz portfel!” Sądzę jednak, że to było kłamstwo ;p hahaha nienawidzę za to sytuacji z kumplami i piwem! Tu wolę jak jest szczery,bo jak słyszę, że po jednym piwie wróci do domu, a potem ledwo trafia do łóżka to mam ochotę wlać w niego jeszcze ze dwa litry wódki, żeby cierpiał za grzechy przez tydzień 🙂

  6. I chyba się kurcze pierwszy raz z Tobą dziołszka nie zgodzę 😀
    Ja NAPRAWDĘ wolę okropną prawdę od fajnego kłamstwa. I żodyn, ale to ŻODYN argument nie jest w stanie mnie przekonać, że jego kłamstwo jest dla mnie lepsze.

  7. O bosssszzzzzzzzzzzz,masakra 😀
    Szczerze? Wolę prawdę bo jakby mi tak mój zaczął kłamać to bym chyba mu szybkensem załatwiła wizytę u najlepsiejsiego psychiatry 😀
    Jak już kiedyś wspomniałam-chyba jestem facetem bo u nas wybierał kolory na ściany mój mąż-on sprawdzał jak pasują,kontrastują,barwią.
    Ja stałam jako to cielę pod bramą rzeźni i pytałam” a te 45 pasowałoby z tym 78?”
    Ostatnio zresztą chyba coś się stało z moim szarym galaretowatym mieszkańcem głowy-czytam równocześnie “Pana Samochodzika” z “Trylogią”,aż się boję iść do kiosku co tam jeszcze w seriach wychodzi 😀

  8. Pamiętam taką sytuację z moim byłym:
    Siedzimy, opowiadam mu, nakręciłam się, więc gadam, jak nienormalna, po kilku minutach słyszę chrapanie. Pytam go “słuchasz mnie?” odpowiada sennym głosem “no jasne, że tak”. No ewidentne kłamstwo, chrapie, jak motor!
    Na kolejne moje pytanie “sądzisz, że jestem jakaś głucha? Ślepa może tak, ale jeszcze na słuch mi nie padło!”
    Odpowiedź: “No jakoś tak błogo mi się robi, jak do mnie mówisz”…
    Ja już nie wiem, lepsze kłamstwo czy prawda!!!!
    Pozdrawiam :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *