Matka Torpeda
Matka Torpeda

Ogłoszenia parafialne

Przyznam się szczerze: od samego początku blogowania nie spodziewałam się takiego zainteresowania z Waszej strony.
Oczywiście, że daleko mi do blogów z “wyższej półki”, ale jak dla mnie ilość czytelników, których mam to sukces.
Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, ale ogromnie się z tego cieszę.

Ostatnia moja dość długa przerwa w pisaniu w dużej mierze spowodowana była ilością komentarzy, maili oraz opinii na temat bloga do których bardzo łatwo dojść.
Już od pierwszego wpisu mój język pozostawiał wiele do życzenia, co zresztą pozostało do dnia dzisiejszego. Nie jestem wszechwiedzącą skarbnicą języka polskiego (co nie trudno zauważyć), przeklnę sobie tutaj, stworzę własne słowo i publikując jedno zdanie zrobię 6 błędów gramatycznych. Takie rzeczy tylko u mnie!
Do tej pory raczej nie zwracałam uwagi na bezsensowne i obraźliwe komentarze, nauczyłam się tego, że one będą zawsze. Po prostu trafiają od razu do kosza.

Ale…

Ostatnio opadły mi ręce i cycki, a że cycki w ciąży ciężkie to i prawie dziura w podłodze się zrobiła.
Tłumaczenie “nazwy bloga”, które jest nie ADEKWATNE to mojego stylu pisania. Litości, mam dość odpisywania na jedno i to samo.

Jeśli:
a) ktoś nie ma poczucia humoru – bardzo mi przykro.
b) Jeśli ktoś nie jest w stanie zrozumieć ironii – również bardzo mi przykro.
c) Jeśli NIE potrafisz czytać ze zrozumieniem co udowadniasz w komentarzu to też mi przykro…
…ale to nie jest mój problem, a widocznie mój blog to nie miejsce dla Ciebie.

Wiele razy pojawia się zarzut “wyolbrzymiania” przeze mnie niektórych sytuacji. NIE CHCE MI SIĘ tłumaczyć, że wszystkie historie, które tutaj opisuje są prawdziwe. Jeśli ktoś w to nie WIERZY to do kościoła – bo mój blog to nie kwestia wiary.
Jeśli masz ochotę się uśmiechnąć, pośmiać, zadziwić, a czasami wkurzyć – tak, to tutaj.

Zarzut kolejny: “Koloryzuję”
Cóż, jeśli takie twoje zdanie to najwidoczniej nie masz fantazji. To, że opisuję smażenie kotleta w sposób, który śmieszy tyle osób – no nic nie poradzę. Taki mam charakter, który przelewam na klawiaturę. Każdy wpis to 100% mnie, ubranej w słowa, metafory i epitety, których niektórzy jak widać nie są w stanie zrozumieć.

Przerwa była dość spora, a moja niechęć narastała. Powrót był tylko z jednego powodu:
Maile w których wiele z Was udowadnia, że robię to dobrze.
Maile w których kolejna z Was pisze, że poprawiłam jej dzień.
Komentarze w których piszecie, że jesteście, czekacie i sprawdzacie czy pojawia się kolejny wpis.

Jestem. Powróciłam, nie zrezygnuję. Nie nacisnę “skasuj blog” tylko ze względu na WAS. Każdej/każdemu z was chciałabym podziękować za poświęcony czas, za każdy komentarz, za każdy mail, za każde dobre słowo.

JESTEŚCIE WIELCY!

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

73 Responses

  1. Co ja czytam?!?! Że też Ci przez kudłatą łepetynę TAKA myśl niegodna przeszła… Nie zawsze mam czas śledzić Twoje wpisy na bieżąco, więc często czytam kilka hurtem i powiem Ci, że potem zasypiam i budzę się z uśmiechem na pysku. To chyba głupio wygląda, co? A to wszystko przez Ciebie! I teraz chciałabyś to zniszczyć?
    Iksina
    ZAPAMNIĘŁTAJ:
    TRZA TWARDYM BYĆ, NIE MIENTKIM SIURKIEM.
    No.
    I żeby mnie to było ostatni raz!
    No.
    Buziam.
    Buziam ciepło.
    Buziam gorąco.
    ♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡

  2. Koniec świata, żebym z psem walczył o własną kanapę (wygrałem) i żebym przekonywał PISARKĘ, żeby pisał (mam nadzieję, że będę miał co czytać – “hanysioku”). Czytam Twojego bloga, jak pamiętnik osoby, która zgadza się na czytanie o jej prywatnych sprawach, przemyśleniach (jak ktoś, by mnie się wtrącał w kolory szafek w kuchni, to raczej bym go wypi… z domu). Iksina, ja Cie bardzo proszę… OLEJ FRAJERÓW – PISZ DALEJ.

  3. Zawsze z niecierpliwością czekam na twój nowy wpis. Nie rób mi tego i nie likwiduj bloga. Ci co tak cię krytykują , po prostu ci zazdroszczą.
    pozdrawiam

  4. Droga Iksino,
    pod żadnym pozorem nie kasuj tego bloga, prooooszę 🙂
    Lepszej lektury nie znalazłam, w końcu coś życiowego, normalnego z kobiecym podejściem do życia.
    Przygodę z Twoim blogiem zaczęłam od września (z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie wpisy) i z ogromną niecierpliwością czekam na następne. Do tej pory byłam cichym czytelnikiem, ale jak ktoś tu przebąkuje o skasowaniu bloga to nie mogłam się nie ujawnić. Takich “cichoczytających” jest duuuużo więcej:)
    pozdrawiam
    Skorpionica

  5. Dzięki, Iksina, pozdrawiam również! 🙂
    I pomimo, że nie jestem fanką dzieci, to już nie mogę się doczekać Twoich opisów z początków macierzyństwa ;] liczę się z tym, że z początku będzie Cię tu jeszcze mniej, ale nie opuścisz nas na stałe, prawda? PRAWDA?

    Ewa

    ps. Uwielbiam Twój styl pisania, język, jakim się posługujesz i kocham ironię oraz barwne opisy. A błędów nawet nie zauważam, bo cała reszta je przyćmiewa 😉

    • Podejrzewam, że początki mojego macierzyństwa to może być istny hardcore więc mam nadzieje, że pomysły na wpisy będą 🙂

      Jasne, że nie opuszczę. Jak bym śmiała? 😛
      Całusy ;*

  6. Dawno, dawno (cholera, ale dawno) temu, pewna doświadczona przez życie kobieta, widząc mnie bardzo zmartwioną z powodu wredoty ludzkiej, rzekła tonem pocieszycielskim, “Nie martw się dziewczyno i zapamiętaj, która sama osrana to i u drugiej gówno zobaczy”. Tak więc nie warto przejmować się pitoleniem innych, tylko dalej pisać bloga, bo piszesz bardzo, bardzo fajnie 🙂

  7. Iksina!!!!
    Pisz, pisz, pisz!!!! Bo ja kochaam tego bloga!!!!
    Nieważna gramatyka, wal komentarze, jak ci kiedyś palec nad “skasuj” zadrży, przypomnij sobie uśmiechnięte czytelników twarze <3

  8. Jak coś komuś nie pasuje w tym najlepszym blogu na świecie, to niech się odpierwiastkuje i idzie czytać inne blogi, od których ciekawsza i śmieszniejsza jest transmisja mszy z Watykanu.
    A Ty dziewczynko pisz, bo jest nas wielu wielbiących Twój styl pisania niczym Mort stopy Juliana 😉 I pamiętaj, że (prawie) wiem gdzie mieszkasz i Cię przyatakuję jak bloga usuniesz :*

  9. Powitac:))olej sikiem prostym tych troglodytow co to nic nie maja w sobie poczucia humoru jak jaskiniowcy.. Oni rozumieją doskonale le tył LKP proste przekazy, które są im podawane metodą lopatologi O.o …. Pewnie jest wielu czytelników tutaj co cicho siedzą (ekhm
    .) ale czytają z radością małego dziecka twoje wpisy:))) pozdrawiam:*

  10. Rozumiem…sama miałam taki czas, że chciałam usunąć swojego bloga i zakończyć ten okres w moim życiu… Trwało to jakiś czas. Umieściłam wtedy chyba ze dwa posty, które nie sprawiały mi tyle radości co zwykle. Potem pomyślałam jednak, że co mi tam! Piszę dla siebie, dla swojego zabicia czasu, dla swojej pasji i dla niektórych czytelników! A jeśli ktoś musi już negacić to niech negaci… 🙂 Trzeba się uodpornić… Przyznaję jednak, że niektóre komentarze potrafią odebrać ochotę na WSZYSTKO! 🙂

  11. I ja też się podpisuję pod wszystkimi komentarzami, coby się nie powtarzać 🙂 Zostań i pisz dziewczyno, bo jesteś do tego stworzona 🙂
    Nie przejmuj się tymi frustratami, co to by się dowartościować, muszą komuś dowalić.
    Wiem co czujesz, bo mnie też hejterzy atakowali i przez chwilę myślałam o zlikwidowaniu bloga, ale moi wierni fani 🙂 mnie przekonali, żebym pisała, bo chcą mnie czytać, może nie jest ich wielu, ale najważniejsze jest, by robić to co się lubi pomimo wszystko ….
    Ściskam serdecznie i dużo cierpliwości i wytrwałości Ci życzę 🙂

  12. to zaś jo 😀 nie wiym czamu żech wczoraj na to nie wpadła,ale to pewnie dlatego że mój musk przeżył szok,że tako gryfno i mondro frela jak Ty,przejmuje sie takim beblaniem! bezmała gupota nie boli,bestoż tylu tych mondrych momy na świecie,a za takie beblanie to sie im należy fanga w pysk i już! a Ty ciś do przodu i ciulikami sie nie perzejmuj 😉 jo żech tu cufalym trefiła i godom Ci,że Twój blog jest gynał 🙂 zawsze żech jest uchichrano,a jak piszesz na poważny tymat to jest poważnie 🙂 a to jak opisujesz jak jodło warzysz,to Twoja sprawa i w ogóle to jak szkryflosz i na jaki tymat 🙂 no kieby moja oma żyła,to bych sie jej podpytoła co i jak napisać,a tak to musza musk wysilić,bo za bajtla żech nie godała ale coś tam w łepie zostoło 😉 zoł wi zoł i tak sie kapniesz co żech tu nagryglała 😀 padom Ci po prowdzie – jo Ci łogromnie pszaja i prosza Cie – ino sie nie dej tym co tak fandzolą 🙂 nooo to by było na tela 😀 aaa i jo oczywiście też daja Ci kusku i chowcie sie zdrowo :* :* :*

    • Jesteś najlepsza!

      Ni wim skond Ty wisz, że jo to zrozumia co Ty piszesz, ale wnioskuja, że odkryła żeś moje pochodzenie. Jakby ta większość co tu fandzoli poszła robić na gruba to by im sie te gupoty z gowy powybijały, tako prowda. ŻODYN nie mo takich czytelników co jo, ŻODYN!
      Jo podejrzewom, że dlatego się chichrosz, że każdy z nos mo takie same poczucie humoru 😛
      Nie dom sie bo my sie nigdy i nikej nie poddajemy 😛
      Przesyłom kusiki :*

      • a to żech ino sie domyśloła żeś dziołcha ze Ślonska,boś pare razy coś tam dodoła po noszymu i se myśla – jaaa,to je ta krew 😀 a tak po prowdzie to u Niki żech wyczytoła skond żeś je :*

  13. Nie przejmuj sie glupimi komentarzami, ludziom nigdy nie dogodzisz, zawsze cos bedzie nie tak. Ja tam uwielbiam Twojego bloga, zawsze poprawi mi humor gdy mam gorszy dzien 🙂 a jak sie komus nie podoba to won fora ze dwora! Sciskam 🙂

  14. hmm…. to będzie mój pierwszy komentarz i pewnie ostatni. Bo nie lubię pisać :). Nie czytam blogów – ale czytam ten 🙂 . Trafiłam tu przypadkiem, a teraz trafiam specjalnie. Trafiam i czytam bo podoba mi się takie patrzenie na rzeczywistość z “Przymrużeniem oka “. Trafiam i czytam bo na wiele spraw patrzę tak samo i gdybym pisała pisałabym podobnie. Trafiam i czytam bo nie raz się uśmiałam, że równocześnie albo prawie równocześnie komuś (Tobie) przydarza się coś podobnego. Pisz, bo ja nie piszę. 🙂 🙂 🙂

  15. Podpisuje się rękoma i nogami pod wszystkimi wyzej napisanymi komentarzami. Pisz dalej. Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis. Dużo uśmiechu na twarzy☺

  16. Iksina,masz ABSOLUTNY,NIEODWOŁALNY,KATEGORYCZNY zakaz usuwania bloga :<
    Ajesli kiedyś Cię pokusi to bendem Cie szukać,molestować,nagabywać,zamieszkam na Twojej wycieraczce wraz z dzieciami,menżem i psem 😀
    A wszystko po to by Cie zmusić do napisania………………….Książki 😀 😀
    Poza tym,nazwa bloga jest Twoim wyborem i nawet jakbyś go nazwała "o dupie Marynie co nie wiem gdzie wypłynie"-nikomu nic do tego.
    Owszem,rzeczy poważne są dla mnie śmieszne bo inaczej musiałabym się już dawno powiesić.
    Wyolbrzymiasz? Koloryzujesz? Nie,po prostu przedstawiasz w ciekawy sposób.
    A debilami i flustratami nie warto się przejmować. Nie mają nic konkretnego do napisania to zawsze znajdą powód żeby narzekać.I obojętnie czy to blog,reportaż czy info o czyjejś śmierci.
    A Ty pozostań taka jaka jesteś bo jesteś właśnie taka jak tu. 😀 😀 :*

  17. Ty się nie wygłupiaj! Jak znikniesz, to przysięgam, że wytropię Twoje miejsce zamieszkania ( a nie każ mi – za leniwa jestem) i za włosy zawlokę do klawiatury. O! Poza tym trafnie podsumowuje to pewno zdanie : rób co lubisz i dla własnej przyjemności, bo i tak wszystkim nie dogodzisz, natomiast zadziwiające, wkurwić to można każdego… 🙂

  18. i tak trzymaj 🙂 Twoje teksty powodują u mnie uśmiech od ucha do ucha, więc Ty się mi tu nie waż bloga kasować 😛

  19. Iksinia,nigdy nie pisałam komentarzy na Twoim blogu,dziś jest pierwszy raz. UWIELBIAM CZYTAC TWOJEGO BLOGA!!!!Brawo za postawę i niech nawet przez myśl Ci nie przejdzie aby usunąć bloga!!! Pozdrawiam 🙂

    • Matko, ile was tutaj jest ! 😀 Ja jestem w ciężkim szoku dzisiaj, że taki zwykły wpis ma taki odzew.
      JESTEŚCIE NAJLEPSZE !!!!

  20. Iksina chwała Ci za taką postawę 🙂
    Ja niestety dałam się kiedyś tak pokonać i skasowałam bloga, po pierwszym negatywnym komentarzu dotyczącym zasad gramatyki.
    Uwielbiam Twój blog!!! W ostatnim czasie rzadko zostawiam po sobie komentarz ale wiedz że Twoje posty bawią mnie do łez i zostawiają wielkiego banana na twarzy na cały dzień 🙂 a to już wielki komplement, bo z natury jestem 100% pesymistką i wiecznym zmartwieniem
    BUZIAM BUZIAM BUZIAM MUUUUUA 🙂

  21. Najważniejsze, że jesteś.
    czekam,sprawdzam,już zaczyna mnie aż ssać z braku Twoich słów…
    a tu dzisiaj bladym zimnym świtem są aż dwa!!!! Jesteś, żyjesz, wszystko u Ciebie w porządku.dziękuję Iksina.
    a podpowieką jest IDEALNY…nie mogłaś wybrać lepiej, jak mi coś tkwi i kłuje w oko też się muszę tego pozbyć…
    Ty robisz to bardzo dobrze.
    dużo czytam, nawet bardzo dużo, tylko starodawnie-książki, nic Ci nie brakuje.pozdrawiam was wszystkich.

  22. Witam, dołączam się do grona osób którym Twój styl pisania i tematyka odpowiada, i to jeszcze jak!Tak , każdy Twój wpis wywołuje uśmiech a nawet wręcz głośny chichot z powodzią w oczach . Tak, z niecierpliwością czekam na kolejny wpis, co dzień zaglądam czy juz jest.Piszesz w cudowny sposób nawet o zwykłych rzeczach, a opis przygotowywania kotleta czy zupy pomidorowej -mistrzostwo!!!
    Blog jest fantastyczny. Jeśli komuś nie odpowiada to do widzenia, nie ma przymusu bycia tutaj. Niestety, niektórym hejt sprawia po prostu przyjemność i poprawia samopoczucie. Ogromnie się cieszę , że podjęłaś taką decyzję i będziesz pisała dalej. Głowa do góry ,bądź ponad to i rób dalej to , co robisz tak fantastycznie!
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Tutaj masz rację, niektórym osobom chyba sprawia to mega dziką satysfakcję. Oczywiście, że będę pisać dalej krytyki nie zaznają tylko te osoby co nic nie robią – taka prawda.

      Całusy ! :*

  23. Młoda jesteś i w dodatku w ciąży, więc Twoje emocje zwalam na hormony i usprawiedliwiam. Zapamiętaj kilka ważnych rzeczy. Jak ktoś jest głupi, to jego problem, nie Twój. Jak ktoś nie ma poczucia humoru, to możesz mu powspółczuć najwyżej jakieś pół minuty, bo ma ciężkie życie. Jak ktoś po tych wpisach czuje się urażony, obrażony, dotknięty albo pomacany we wrażliwe miejsca, to tylko i wyłącznie jego problem. Niech się zgłosi do specjalisty i mu d… zawraca. Problem z językiem polskim? – wypad na blog profesora Miodka. Od kilu lat przejmuję się uwagami/opiniami ludzi, których lubię albo szanuję. Resztę zwyczajnie zlewam. Ty wiesz, jak mi dobrze??? 🙂 Masz na klawiaturze taki magiczny malutki przycisk nad “backspace”. Znalazłaś? To zanim następnym razem jakiś dupek Cię zdenerwuje, po prostu naciśnij. Też nie mam zwyczaju całować się z babami, bo tak fajnie nie drapią 🙂 ale buźka.

  24. Szanowna Iksino, mam dwa blogi które czytam. Jeden jest mojej psiapsiółki a ten drugi to Twój. Trafiłam na niego przypadkowo, chyba z onetu. Cieszę się bardzo bo na onet wchodzę sporadycznie. Bardzo mi pasuje to co piszesz i jak piszesz. Uwielbiam Cię! Codziennie po kilka razy sprawdzam czy napisałaś coś nowego… Uważam że zdecydowanie za mało Ciebie w tym internecie i takie króciusie te Twoje wpisy, za króciuśkie… Nieraz się uśmiałam i upłakałam też. Jak się dowiedziałam że jesteś w ciąży to bardzo się ucieszyłam, ale i zmartwiłam też, ponieważ wiem że bedzie Ciebie tu przez jakiś czas trochę mniej. Wiem z własnego doświadczenia, jestem mamą dwójki szkrabów:) Bardzo dziękuję Tobie za to że jesteś i że chce Ci się podzielić ze mną swoim życiem… I pisz kobieto pisz jak najwięcej! Ściskam i całuję chociaż nie robię tego z obcymi babami ;), no ino Ty obca nie jesteś bo często gościsz w moim domku. Pozdrawiam!

    • Już kiedyś to pisałam – przypadki są najlepsze! 🙂 Jak urodzę to z pewnością będzie mnie mniej, ale ile będę miała nowych sytuacji do opisania! Postaram się robić kilka wpisów na raz, a potem publikować, a jak będzie zobaczymy 😉
      “Ściskam i całuję chociaż nie robię tego z obcymi babami ;)” NAJLEPSZE!

  25. a ja myślałam,że przerwa spowodowana jest Twoją ciążą…jejku,Iksina jakbyś skasowała bloga,to serce byś mi złamała i udowodniła,że tamci mieli rację…i właśnie – komu się nie podoba,to po cholerę czyta?ale wiesz jak to jest – taki mądry,sfrustrowany komentujący myśli,że jest anonimowy,że jest najmądrzejszy,że mu wszystko wolno…i domyślam się,że jest Ci przykro czytając takie bzdury ale nie daj się :* i nie zmienaj niczego! ładnie proszę,strzelam uśmiech nr 29 😀 i dziękuję za to,że JESTEŚ i bądź SOBĄ 🙂

  26. Ja cię proszę, ty sie takimi bzdurami przejmujesz? Malkontentami, którzy tu trafili przez przypadek bo w wyszukiwarce wpisali słowo którym otagowałaś post? Proooooszę.
    Pisz co chcesz i tak samo jak piszesz, o życiu i śmie(r)ci, kotletach, sklepach, sąsiadach i czym jeszcze chcesz. Masz barwne życie, daj się pośmiać innym 😀

    • Nie chodzi o przejmowanie się, ale o fakt odpisywania na jedno i to samo. Są ludzie, którzy potrafią wysyłać mail za mailem z pytaniem “Czemu taka nazwa bloga skoro poruszasz ważne tematy ? One też dla Ciebie są śmieszne?” – idiotyzm. Starałam się nie zwracać uwagi, ale momentami cycki opadają.

  27. Witam. Tak trzymaj. Twoje teksty potrafią rozbawić do łez… Jak komuś nie podoba się to nie musi czytać a tym bardziej komentować i tracić na to swój CENNy czas. Uwielbiam czytać Twój blog, ubierasz w słowa wszystkie dziwne, absurdalne i śmieszne sytuacje, które zdarzają każdemu. A negatywnymi komentarzami sie nie przejmuj. Pozdrawiam cieplutko…

    • Fajnie, że jesteś – to przede wszystkim 🙂 A co do głupich pytań i negatywnych reakcji – co zrobię jak nic nie zrobię 😛

  28. Nawet sie nie waz usuwac bloga!! Pisac mi dalej i to juz 🙂 nie czytam blogow ale do Twojego ciagle wracam i czekam na nowy wpis 🙂 nie przejmuj sie krytyka, ludzie zawsze sie beda czepiac, nigdy wszystkim nie dogodzimy ale wazne isc do przodu i robic im na zlosc:-) sciskam mocno 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *