Matka Torpeda
Matka Torpeda

“Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży”

To hasło oplakatowane jest w każdym centrum handlowym. Możemy się na nie natknąć w drogeriach, kasach czy sklepach z ubraniami. Zazwyczaj idę do pierwszej lepszej kasy i nie korzystam z kas pierwszeństwa.

Tłum jak sto pindziesiunt w każdej kasie. Oceniłam sytuację – w kasie pierwszeństwa najmniej ludzi więc dreptam. Staję grzecznie w kolejce i czekam. Przede mną dwóch Panów 40+. Wykładam swoje zakupy i rozglądam się po produktach.
Transparent “Więcej życzliwości dla kobiet w ciąży” aż bije mnie w oczy swoim rażącym kolorem.

Ze strachu – bo chyba inaczej nie mogę tego nazwać – stoję i nie domagam się “lepszego” traktowania. Ludzi mało więc spokojnie poczekam. Nagle z mojej prawej strony czuję mocne szturchnięcie, mam ochotę krzyknąć “No ku*wa!”, ale nie mówię nic tylko spoglądam na winowajcę, a raczej winowajczynię.

Pani starsza pcha się przed Pana stojącego przede mną. Z daleka krzyczy, że “bo autobus ma za chwilę, bo ona jest starsza, a tutaj kasa pierwszeństwa, bo proszę mnie przepuścić” i nie czekając na żadną akceptację ze strony Pana stojącego przede mną… ładuje swoje zakupy na JEGO zakupy.

Facet nie powiedział nic. Stał i poirytowany spoglądał jak Pani Starsza wykłada zakupy na taśmę.

Spocona jak szczur czekam na swoją kolej – nie mówiąc nic.

– Pan posunie te zakupy bo ja się tutaj nie mieszczę – starsza Pani cedzi w stronę Pana stojącego przede mną.

Facet ewidentnie przybierał kolor purpury, ale nie mówiąc nic przesuwa zakupy.

Nagle kasjerka spogląda w moją stronę:

– Pani w ciąży proszę tutaj od razu do kasy

Rozglądam się. A to ja? Ja tak? Rili? mogę? Pierwszy raz korzystam. Uśmiech wchodzi na moją spoconą gębę.

– Pani chyba żartuje? Ja się spieszę na autobus, a Pani tutaj przepuszcza innych?! – głos podnosi Pani starsza.
– Tutaj jest transparent “kasa pierwszeństwa” i “życzliwość dla kobiet w ciąży” – spokojnie odpowiada kasjerka.
– A co mnie to obchodzi? Ja jestem starsza więc powinnam być obsługiwana poza kolejką! Nie rozumie Pani, że na autobus się spieszę?! Torby ciężkie, a Pani tutaj przepuszcza pierwszą lepszą.
– Na Pani miejscu to w ogóle bym zamilkł – odpowiada Pan stojący w kolejce
– Jest Pani weteranką wojenną? – pyta kasjerka
– Nie, ale jestem starsza trochę kultury by się przydało. Co mam zajść w ciążę żeby zostać obsłużoną?!
– Weszła Pani bez kolejki wpychając się przede mnie. Nie czekała Pani nawet na mój odzew. Bez żadnego “przepraszam” czy “mogę?”. Okazała Pani brak szacunku wszystkim stojącym w tej kolejce, a Pani jeszcze wspomina, że przydałoby się trochę kultury? Gdybyśmy tutaj nie mieli kultury to usłyszałaby Pani kilka słów prawdy – spokojnie rzecze Pan stojący przede mną.

Pani Starsza pozbierała swoje zakupy i przeniosła się do innej kasy. Wszyscy obróciliśmy głowę za jej sylwetką. Z daleka już krzyczała: “Proszę mnie przepuścić bo ja się spieszę na autobus!”

Podziękowałam Panom za wstawienie się w moim imieniu. Dodałam, że pierwszy raz spotykam się z taką reakcją. Ugryzłam batona i pomaszerowałam w stronę ławki. I tak nie było źle, w końcu zawsze mogłam usłyszeć: “Nie trzeba było się puszczać” jak to niektórzy mają w zwyczaju mówić.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

38 Responses

  1. Jeszcze przypomniala mi sie kiedys dyskusja kolegow z pracy nt “przeciez ciaza to nie choroba a od razu ida na zwolnienie”. No i tradycyjnie szlag mnie trafil. Wystarczyl 1 argument i sie zamkneli: ” ok, nie choroba, sama przyjemnosc, to teraz zasuwaj jeden z drugim do kibla, kleknij na tej czesto obsikanej podlodze, obejmij ten uzywany przez kilkadziesiat osob kibel i sie wyrzygaj raz, usiadz sobie obok (na tej czesto obsikanej podlodze), odpocznij chwile, bo dalej Cie muli, po chwili rzygnij sobie jeszcze raz. Teraz sie ogarnij i w tych uwalonych spodniach, smierdzacy rzygami idz z usmiechem do ludzi. Usiadz za biurkiem, schowaj sie za kompem, zdrzemnij sie chwile, tak zeby szef nie zauwazyl. Pamietaj, ze Twoje wskazniki wlasnie leca na leb. Odpoczales? To wypij herbatke (k… opier.. sie juz ponad godzine!!) Herbatka sie nie przyjela, zasuwaj znowu do kibla”. Jeden tylko niesmialo powiedzial, ze podobno nie wszystkie rzgaja. Ale od razu sie zamknal 🙂 Koledzy przyznali ” no w sumie to przej… macie”. Koniec dyskusji 🙂

  2. I mówi się, że kobieta w ciąży nie powinna się denerwować. Tylko jak tu sprostać temu wyzwaniu, gdy wokół jest cała masa moherowych beretów, którzy sami będąc chamscy uczą kultury innych, zwłaszcza młodzież .
    Oj, ja bym takiej pani pokazała gdzie pieprz rośnie, gdziekolwiek by to nie było 🙂

    Przypominam sobie taką sytuację, jak 4 lata temu byłam z synem w Rzymie i jechaliśmy mocno zatłoczonym metrem, a że mój brzuszek wygląda dość ciążowo, to dziewczyna siedząca na miejscu dla kobiet w ciąży lub z małym dzieckiem najzwyczajniej w świecie ustąpiła mi miejsca 🙂 Trochę głupio mi się zrobiło, ale poczułam ulgę, bo moje mocno zmęczone i bolące nogi coraz bardziej dawały mi się we znaki.
    Wniosek z tego, że zagraniczne społeczeństwo jest bardziej kulturalne niż nasze, niestety.

    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  3. Zaczynam mieć wrażenie, że ciężarne są zwyczajnie przezroczyste! 🙂
    Sama byłam w ciąży dwa razy i w oby dwóch przypadkach chodziłam po sklepach, jeździłam autobusem, stałam w kolejkach, pracowałam… NA całe dwie ciąże tylko raz pewna Pani ustąpiła mi miejsca w autobusie, tylko raz Pan przepuścił mnie w kolejce do kasy ( co automatycznie zrobili wszyscy stojący przed nim ) i tylko raz to kasjerka zawołała mnie z końca kolejki i skasowała moje zakupy w pierwszej kolejności. Również tylko raz przepuszczono mnie do gabinetu ginekologa, choć na ścianie wisiał ogromny plakat “proszący”, by ciężarne nie musiały czekać w kolejce. Wydaje mi się, że i tak miałam sporo szczęścia!

    Wiele osób tłumaczy takie zachowanie mówiąc: “chciały równouprawnienia, a teraz narzekają!”
    Jasne…tylko, że w ciąży chodzi głównie o zdrowie dziecka! DZIECKA!!! No a wiadomo… żeby dziecko było zdrowe to matka MUSI o siebie dbać!

    P.S. Już marzec! Jestem podekscytowana! 🙂 <3

    • Właśnie przez hasło “równouprawnienie” większość ludzi patrzy na kobiety w ciąży jak byk na rzeźnika. Bo przecież sama chciałaś chodzić “z brzuchem” (nikt nie powie CIĄŻA), sama chciałaś się pocić i męczyć to STÓJ I CZEKAJ. Masakra.

      P.S: A ja zesrana jestem 😀

  4. A mi sie wydaje, ze te baby zwyczajnie zazdrosne sa,dlatego tak szczegolnie wredne dla kobiet w ciazy. Zdaja sobie sprawe, ze juz maja blizej niz dalej, pewnie juz po rachunku sumienia sa i teraz by wiele rzeczy w swoim zyciu zrobily inaczej. A tu stoi mloda, sliczna (kazda kobieta w ciazy ma taki urok w sobie, moze przez to rozmazane spojrzenie 🙂 ) i babe szlag trafia, ze wszystko przed nia. No i zaczyna jadem pluc… Mi sie zdarzalo “odjezdzac” na poczatku ciazy. Kiedys zaliczylam taki odlot na ryneczku. Zdazylam usiasc na krawezniku, glowa miedzy kolana i jeszcze usluszalam “taka mloda a taka pijana”. No tak k… pijana na targowisku w sobote o 10 rano w kolejce po marchewke. Pocieszajace jest, ze zawsze sie znajdzie ktos zyczliwy, kto butelke wody poda 🙂 I ustawi babsko do pionu 🙂

    • Taka młoda, a taka pijana? BRAWO! Niektóre hasła to powinny być nagłaśniane.

      A co do tego, że mają wrażenie iż coś przemija – no kurde, przecież same kiedyś były w moim wieku. Same były w ciąży. Ale nie pamięta wół…

  5. Iksina, mam nadzieję, że Bozia mnie zabierze, do “lepszego świata”, zanim stanę się taką francą jak ta starsza Pani – tak sugerowałem kochanej księgowej, kiedy czekaliśmy do lekarza, a weszła starsza Pani, “tylko po receptę” (eutanazja – jedyne rozwiązanie, wiem, że masz pełno takich zdarzeń). Szacun dla Pana z kolejki za wstawiennictwo, “gentelmeni” jeszcze nie całkiem wyginęli, jest nadzieja. Jako złośliwiec, w końcu jestem skorpionem, wypominam wpychającym się, ich wiek: w Pani / Pana wieku raczej wypadało by dawać dobry przykład, a nie … (zazwyczaj pomaga). Młodszy synek twierdzi, że jeżeli nie działa siła argumentów, konieczne jest zastosowanie argumentu siły (to zawsze działa). Bywa też inaczej, kiedy przepuściłem “gentelmena” z jedną puszką piwa, gość umierał, po prostu ” sahara”. Na nieprzyjazne słowa z kolejki, że wpuszczam pijaka, zwinąłem moje zakupy do wózka i poszedłem na koniec, odstać swoje. Boże nie dopuść, żebym miał takiego kaca.

  6. Iksina !!! no gdzie Ty byłaś jak Cię nie było? Ja tu siedzę jak na szpilkach i trzymam kciuki,bo myślałam że Junior powiedział – dobra,no to juz czas 😀 I nie wiem czy dobrze kojarzę ale wszystkiego najlepszego ;*

  7. Sytuacja z autobusu.
    Jadę z dzieckiem,czyli jestem z wozem.Stałam grzecznie na wyznaczonym miejscu.Ponieważ zbliżał się mój przystanek zaczęłam powoli pojazd kierować a stronę drzwi i ustawiać się do szybkiego wyjścia.
    W tym momencie jakiś wiekowy pan żwawym krokiem rusza w kierunku opuszczonego przeze mnie miejsca.Taranuje przy tym wózek,mało mi dziecka z niego nie wyrzucił.I do mnie z pyskiem “co sie Pani taka oburzona patrzy”.Nawet “przepraszam” nie było.
    Szlag mnie trafił.Gadam do dziada” po pierwsze to przepraszam się należy,po drugie jak się łazić nie umie to na miejscu się stoi”.A ten do mnie”ale ja tam chciałem stać tylko pani mi zajmowała”Więc ja “to przepraszam,nie zauważyłam że z pan na wózku,chyba schował pan go do kieszeni żeby miejsca nie zajmował” Minę miał jakby chciał mnie zabić.

      • Wiesz co,gdybym nie musiała wysiadac to chyba bym go trzepnęła w siwy łeb.
        Nie mógł,no nie mógł poczekać aż autobus stanie,aż ludzie wysiądą tylko po trupach bo sobie wymyślił że chce stać na miejscu dla wózków.
        Uwierz,że gotowałam się jeszcze z godzine. A miałam taki szczękościsk że pokapowałam sie jak mnie zaczęła szczęka boleć.

  8. Jak będę taka na starość, to poproszę rodzinę aby podali mi cyjanek 😀 Coś strasznego 🙂 Kobieta miała szczęście, że trafiła na tak uprzejmego Pana, bo nie jeden by ją sprowadził dosadnie na ziemię 😀

    Przyznam szczerze, że czytając spodziewałam się właśnie takiego tekstu o puszczaniu z ust seniorki, bo to dość powszechne. Sama w ciąży nie byłam i nie jestem, ale popieram całym sercem pierwszeństwo dla ciężarnych. Pozdrawiam Ciebie podwójnie (raz dla maleństwa) i życzę jak najmniej takich sytuacji 🙂 :*

    • Powiem Ci, że rzadko korzystam z takich kas bo widzę spojrzenia ludzi. “My musimy czekać, a ona z brzuchem to pierwsza” – a wolę unikać takich sytuacji.

      Ja mam nadzieję, że taka nie będę. Nie mogę być. A jak będę to przypomnę sobie tę sytuację 😀

      Całujemy ;*

  9. Łooo kochana, to faktycznie zostałaś lekko potraktowana 😛 🙂 Dobrze że nie musiałaś stac spocona jak mysz, bo powiedzieliby że jeszcze smierdzisz 😀 hihihih 😀

  10. Haha, takie starsze Panie też mnie rozbrajają i to ich oczekiwanie na kulturę innych….
    A usiądź takiej starszej Pani na “Jej” miejscu w kościele, miejsca wolne dookoła ale nie ona nie siądzie gdzie indziej, będzie stać i chrząkać.
    Miło, że Panowie się odezwali i przynajmniej oni okazali się człowiekami 🙂

    • Miałam już tyle “sytuacji” z takimi osobami, że dziwi mnie to, że dalej domagają się szacunku. Serio. Chyba nie każdemu się należy.

  11. Kochana, przez całe 12 miesięcy ciąży (pierwszej ciąży 3 miesiące i drugiej 6, a ostatnie 3 to już samochodem) jeździłam busami jakieś 130 km w dwie strony, na studia. I nikt, kompletnie nikt nie ustąpił mi miejsca. Tylko patrzyli jakbym była kosmitką jakąś albo udawali, że nagle wzrok stracili. Młodzież jak i osoby w wieku rozrodczym. O starszych nie mówię, bo mam babcię i wiem, że ciężko niektórym nawet taką odległość wysiedzieć, nie mówiąc o staniu. Ale na litość boską, jak widziałam te zmęczone życiem reklamówki, które musiały odpoczywać na siedzeniach to mnie cholera jasna brała i zdażało się, że je zdejmowałam. Równało się to z zabiciem oczami i uwagami, ale cóż. Język niewyparzony mam i usłyszała taka niewiasta monolog nie raz nie dwa 😉
    Nie korzystałam z tego przywileju nagminnie, a tylko w sytuacjach, gdy kiepsko się czułam, czyli max 5 razy.
    A co do starszych osób to co poniektórym to się wydaje, że pępkiem świata są. Ot co można o nich powiedzieć. Na więcej szkoda języka strzępić 🙂 nie daj się starym babom!

    • Kochana! Zmęczone torby to jest najpowszechniejsze!
      Ja znów uwielbiałam to, że jak autobus jechał to torby pod pachy i BIEG, ale w autobusie postać minutę nie można. Zawsze ustępowałam, ale co pomyślałam to moje.

  12. Najgłośniej o kulturę wrzeszczą ci, którzy sami mają jej niewiele dla innych. Postawa Pana z kolejki genialna – uwielbiam takich ludzi z klasą i chyba kupiłabym mu batonika i zabrała ze sobą do domu 😀 😀
    Ja nie wiem co to za zależność, ale jakby się tak przypatrzeć, to ewidentnie widać dookoła, że nadmiar chromosomów X szkodzi na rozum w podeszłym wieku…

    • Uwierz, że miałam do tych Panów wdzięczność ogromną. Wręcz przeogromną. Ja już nie miałam siły wdawać się w pyskówki.
      Mogłam ich wziąć do domu 😀

  13. Niektórych to się powinno utylizować 😀
    Ale w każdym sklepie jest tak właśnie.
    Ze strony pracownika:
    jestem na kasie “szybkiej” czyli do 10 artykułów.Podjeżdża babka z wózkiem wyładowanym jak dla misji humanitarnej na 10 lat.Grzecznie tłumaczę ,że jej nie obsłużę.Na to pani z “buzią” że mi się robić nie chce.Do kasy podchodzi facet z paczką pieluch i objechał babe że się ma czytać nauczyć i takie inne “mało kulturalne”.
    Ze strony klienta:
    Z brzuchem nad samą Warszawę stałam w normalnej kolejce bo do kasy uprzywilejowanej młodzież z czipsami,robotnik z piwem,oraz tabun nie ciężarnych,nie z małymi dziećmi,nie na wózkach.Kolejka sama mnie przepuściła. Byłam w szoku.
    Zakupy z małym dzieckiem.Zapomnij o pierwszeństwie.

    Choć czasem panie jak widzą że z dzieckiem albo z brzuchem to same wołają.Jednak to rzadkość bo po co wdawać się w pyskówkę.
    Pozytywnie mnie zaskakiwało Tesco w SCC. Tam przy kasie uprzywilejowanej stoi ochrona.I jak pan widzi osobę uprzywilejowaną to podchodzi i mówi “proszę przejść do przodu,ta kasa jest dla pani w pierwszej kolejności”. Za pierwszym razem to zęby zbierałam z podłogi,z wrażenia wypadły 😀
    Jak mała bardzo marudna była to korzystałam z zaproszenia.Jak się nam nie śpieszyło to dziękowałam.

    Prawdą natomiast jest,że dużo ludzi starszych wymaga od innych szacunku ale sami nie szanują nikogo.I takich trzeba tępić.

    • Serio? Tak jest w Tesco? Jestem aż w szoku.
      Co do kas “do 10 artykułów” i “kasy pierwszeństwa” RZADKO kiedy ktoś przestrzega. Więc po co one w ogóle tam są? Nie rozumiem tego. Jeśli nie masz 10 artykułów przejdź gdzie indziej. Łazić po sklepach się chce, ale w kolejce czekać to już nikomu się nie chce 😛

  14. To dość smutna i jednocześnie pocieszająca historia/ sytuacja. Nigdy nie zrozumiem, co siedzi w głowach takich osób, jak ta starsza pani. Jeśli kiedyś coś miałoby mi odbić na starość, żebym stała się taka jak ona – wymagająca od innych szacunku dla mojej osoby, sama mając wszystkich innych gdzieś, chyba wolałabym nie dożyć starości.
    Ale optymistyczne jest to, że kasjerka i pan z kolejki, potrafili kulturalnie i bez bluzgów wstawić się za Panią, i dać trochę “popalić” tej starszej pani.
    Zapraszam również na swojego nowego bloga, który będzie dotyczył postanowień noworocznych, miliona różnych tematów z nimi związanymi oraz moich przemyśleń. 🙂
    Dodaję także tego bloga do linków na swojej stronie, bo spodobało mi się tutaj i chętnie pośledzę następne posty. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *