Matka Torpeda
Matka Torpeda

Nic nie robię tak jak powinnam. W ciąży przeczytałam trochę książek, które – nie powiem – lekko pomogły. Coś mi tam dzwoniło, ale nie wiem w którym kościele. Nie pobierałam genialnych rad na temat wychowania dziecka z prostej przyczyny: każde dziecko jest inne, odrębne. Każde jest indywidualnością samo w sobie.

Smutek, smutek i jeszcze raz obraza, ze stron “doradczyń” bo robię po swojemu. Tytuł Matki roku ląduje do mnie. Z prostej przyczyny:

1. “Biedactwo ma czkawkę”

Młody ma czkawkę, często i gęsto sobie czka. W brzuchu też często miał czkawkę. Generalnie 98% Polaków ma czkawkę. Ja miałam czkawkę, Ty miałaś czkawkę, On/Ona/Ono – miało czkawkę. Moje dziecko czkawki mieć NIE MOŻE.
“Jemu jest zimno, On ma z zimna czkawkę”, “Boże jak te dziecko się męczy” – srali muchy bydzie wiosna. To jest człowiek, mały bo mały, ale to nadal człowiek. Żyje, oddycha i ma w sobie małe organki. Ale nie, że do grania – organki takie jak żołądek, nerki i całą tą resztę osprzętu. Ma też prawo do posiadania czkawki i ŻODYN mu tego nie zabroni, a już na pewno nie ja. Nie rozumiem dlaczego czkawka u małego człowieka to taka tragedia dla wszystkich dookoła. Po prostu dziecko trochę przerywa, zupełnie jak czasami telewizor.

2. “On na pewno jest głodny”

Jak było KP to jeszcze mogłam zrozumieć bo na żądanie. Jak weszła butla został wprowadzony rytm. Konsultacja z położną, obserwowanie apetytu dziecka i cała ta reszta. Nie ważne, że to dziecko je jak mały konik – dużo. Nie ważne, że ma zawyżoną dawkę bo odpowiednia dla jego wieku jest dla niego za mała. On jest głodny, ciągle, zawsze i wszędzie!
“Ojej, ale zobacz on je paluszki” , “Ojej on tak płacze, jest głodny na pewno” – i możesz sobie mówić, że jadł, że na pewno nie, że On ma swój rytm jedzenia i ja SERIO wiem kiedy moje dziecko jest głodne. Nic się nie znam, a już na pewno jestem ostatnią osobą, która zna swoje dziecko. “Ja Ci mówię, że on jest głodny”. Czekam tylko aż mi opieka do drzwi zapuka, że dziecko głodzę. Znając życie Pani z opieki też by powiedziała: “Ojej je paluszki, pewnie głodny”.

3. “Jemu jest zimno!”

Na pewno mu jest zimno. Odpowiedzią na każdy płacz dziecka jest albo mleko albo zawinięcie w kożuch z 1942r co się babka z dziada pradziada okrywała.
“Czy Ty nie rozumiesz, że taki maluch potrzebuje ciepła?”. Nie rozbieram go do pampersa i nie wystawiam w siarczysty mróz za okno. Do zamrażalnika też go nie wkładam choć jak się czasem drze to nie powiem, ochota przychodzi. Za oknem 28 w cieniu, po dupie człowiekowi leci, ludzie o litość z ciepła błagają, ale mojemu dziecku jest zimno. Matko wszystkich małych dzieci bez skarpet, widzisz, a nie grzmisz!

4. “Czy on przypadkiem nie będzie chory?”

Kichnął, na litość boską kichnął dwa razy. Ja to do niego mówię, że tak się kicha na kielicha, ale ja to się na matkę nie nadaję. “Ja Ci mówię, że zaziębiony” (no wiadomo, bo mu zimno było w te 30 stopni – wszystko dlatego)
Nie daj Bóg mu jakaś kropka gdzieś wyskoczy – uczulenie, na bank On ma uczulenie “Pewnie proszek zmieniłaś! Albo nie wyprasowałaś czegoś!”. Odkąd się syn pojawił zrozumiałam znaczenie słowa “hipochondryk”.
“Czy on przypadkiem nie ma sapki?”
Średnio co dwa dni słyszę “czy on przypadkiem…” – nie, on się nie pojawił przypadkiem. Przypadkiem nie jest chory, nie ma żadnej sapki, nie ma uczulenia. TO JEST CZŁOWIEK i ma prawo czasem SE sapnąć jak ma ochotę i wyhodować małą kropkę na małym nosie.

5. “On płacze dlaczego nie podchodzisz?!”

Biedne moje dziecko jedyne, leży w tym łóżeczku samo, samotne, samiuteńkie. Dookoła pierdylion zabawek, ale matki brak! Weźmie się spakuje i odda do okna życia jak tak dalej pójdzie bo z taką matką to nie życie.
“Ty nie słyszysz, że on płacze?” – a skąd. Ogłuchłam odkąd dawał takie koncerty nocami.
Pragnę wtedy przypomnieć co słyszałam w pierwszych dniach: “Ty nie możesz się zrywać na każde jęknięcie” – o zgrozo, teraz JA, matka nieodpowiedzialna przeczekuję większość jęknięć w oczekiwaniu na płacz ostateczny, kiedy to moja interwencja jest niezbędna.

Synu, przepraszam. Jesteś moim pierwszym dzieckiem, na kim jak nie na Tobie mam testować błędy wychowawcze?

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

51 Responses

  1. Hm? ja nie wiem, czemu przywłaszczyłaś sobie taki zacny tytuł???? i to sama, bo pretendentów sądzę znalazło by się jeszcze z kilka sztuk. Ja sama też powinnam się wysoko uplasować, bo ostatnio ” w ramach nie oglądania bajek za złe zachowanie moje dwie cudowne Pociechy miały wolną rękę bez ekranu a więc w ramach spokoju ducha urządziły sobie skakanie z szafki na łóżko w pokoju starszego (wrzaski i radochę słyszały jeszcze chyba dwie klatki bloku obok), ale cytuję:… nie wiem, dlaczego ich zamykacie za karę i to samych w pokoju, jeszcze kark połamią!!!!! albo znowu będą mokrzy i dawno kaszlali???(od ostatniego razu bycia u medyka kaszel poprzedni się nie skończył)”…..A z KWIATKÓW tych z czkawką, zimnem i innymi można taki wypasiony bukiecior zrobić dla OPIEKI i POLICJI, że nawet ci na szczeblu wojewódzkim bądź centralnym mogą się załapać. Więc Laska, nic tylko ogromy wór cierpliwości i zbieraj na opiekę 😉
    Gorąco pozdrawiam 🙂

  2. Jak u nas w rodzinie maluch beka to mój mąż mówił że “beka jak po jabolu” ale jak zaczął mówić tak w przedszkolu to przestał bo trochę wstyd. Jeszcze pomyślą że patologia i przyjdzie pani z opieki 😀

  3. od jakiegos czasu podczytuje ojcu mego dziecka Twoje wpisy. ostatnio zostawilam otwarte okno przegladarki i poszlam umyc butelki (nie wygotowac, niech se dziecie łyknie troche bakterii na zdrowie :P). wracam a łojciec pyta “ej dlaczego ona opisuje nasze zycie?” 😀

      • nasze dziecię ma plus minus tydzień mniej niż junior 😉
        a w ogóle to zła matko, przez cycek nawiązuje się wieź z dzieckiem, nie przez butelkę! potem się nie zdziw, że będzie wolał się do butelki przytulać, że to flaszce będzie powierzał swoje sekrety, że to butli przedstawi swoją pierwszą dziewczynę… no jak tak możesz 😀

  4. Jak ja sie cieszę, że mieszkam za zagramanicą 😉 Chociaż ‘dobrych’ rad się pozbędę albo i nie bo przecie Skype istnieje! Ostatnio teściowa powiedziała do męża że powinnam się więcej ruszać to i poród będę mieć lżejszy, na co ja odpowiedziałam, że jak przejmie moją macicę z zawartością chociażby na parę dni to ja z chęcia na spacerki sobie pochodzę, bo jak Młoda tylko wyczuje iż zbliża się dłuższy wybieg to tak się skubana nisko ulokuje, że choćbym chciała to do domu muszę wracać 😉 To się już nie odezwała 🙂 I tak będę robić po swojemu 🙂

    • Rób po swojemu, rób tak jak czujesz – to jest najlepsze! 🙂

      Nie każdy ma w ciąży siłę spacerować, każda ciąża inna. Szczęśliwego rozwiązania :*

  5. Ja dostałam bardzo dobrą radę od jednej lekarki, jak sprawdzić czy dziecku nie jest zimno. Sprawdza się CZUBEK NOSA, jak ciepły to ciepło, jak zimny to zimno. Odwrotnie niż z u psa. Przydaje się szczególnie zimą, gdy dziecko szczelnie ubrane i do karku głęboko. Sprawdźcie na sobie, sposób jest nie zawodny. Nos szybciej wie niż mózg. Jedna wada – każdy może sprawdzić, czy czasami TOBIE nie jest zimno i czy nie powinnaś na seksowną sukienkę założyć polaru mamusi, który akurat jest pod ręką. HI,HI.

  6. Ja tak trochę z innej strony,,, Tak narzekacie z ” dobrych ” rad… Ale uwierzcie … wszystko byście ścierpiały gdyby efektem końcowym był mały człowieczek… Dlatego przymróżcie oczy, uśmiechnijcie się i pomyślcie… inne mają gorzej, nie jest im dane… dałabym wiele… za efekt końcowy

    • Jona, przecież dobrze wiesz, że mój blog jest z przymrużeniem oka 🙂 Wszystko jest w formie żartobliwej.

      Co do efektu końcowego, nie będę Ci mówić, że będzie dobrze czy się uda bo nie mamy po 15 lat, a poza tym nie znam sytuacji. Po prostu… życzę Ci Tego efektu końcowego, kiedyś, dziś medycyna działa cuda 🙂

  7. Już od prawie roku śledzę z zapartym tchem twój blog i ciągle czekam na nowe wpisy:) W lutym br urodziłam córeczkę i czytając ten wpis to tak jak bym widziała siebie, moja kochana rodzicielkę i teściowa… Mimo że one urodziły dzieci 30 lat temu to i tak wiedzą najlepiej co jest dobre dla mojego dziecka… Jak płacze to na pewno znaczy ze boli ja brzuszek albo jest głodna… Jak na jednej wizycie kontrolnej wyszło że mała za mało przybrała na wadze to od razu mówiły żeby mlekiem modyfikowanym dokarmić bo na pewno mam za słaby pokarm… Przecież babcia wie najlepiej jak uśpić dziecko (chociaż nigdy jej nie usypiała…), ostatnio nawet wyszło że pieluchy zmienić nie umiem bo “dlaczego tak mocno wycierasz jej pupę tymi chusteczkami….” Masakra… Czasami to aż ręce opadają jak słyszę te “cenne” rady i to że za naszych czasów to się robiło tak i siak…
    Ostatnio nawet “cennej rady” udzieliła sąsiadka z bloku. Stoi taka z papierochem w ręku i trajkocze że dziecku na pewno jest ciepło dlatego tak płacze, po czym na drugi dzień opowiada oj dzisiaj to pani za lekko chyba córkę ubrała bo taki wiaterek wieje…. normalnie ręce człowiekowi opadają…
    Myślę ze tak ma większość młodych mam ! i niestety nic nie da sie z tym zrobic tylko trzeba to przetrwać i udawać Ze sie nie słyszy tych “cennych” rad albo tez dobitnie prostować pewne osoby (i tu na medal spisuje sie mój maż który dobitnie przedstawia nasze zdanie gdy któraś z mamusiek zaczyna za bardzo się wcinać w wychowanie naszej córki :-))
    Pozdrawiam i zycze wiele wytrwałości dla Ciebie i oczywiście dużo zdrówka dla Juniora

    • Tutaj masz rację: większość młodych mam to słyszy. Z każdej możliwej strony. Możesz sobie mówić co chcesz, możesz walczyć, ale i tak każdy wie lepiej co dolega Twojemu dziecku 😉

      Całusy ;*

  8. I w takich momentach bylam I nadal jestem przeszczesliwa ze mieszkam z daleka od rodziny. Pamietam jak pojechalam na wakacje do rodzicow I jak uwagi krewnych podkopywaly moja samoocene I dolowaly. Mloda miala wtedy 3 miesiace I generalnie swietnie mi szlo matkowanie a po wizycie krewnych czulam sie jak najgorsza matka, ktora nic nie wie, na niczym sie nie zna I najwiekszy grzech – nie chce dobrych rad sluchac…. A ja sie zastanawialam nad zdziwieniem poloznej nad moim swietnym samopoczuciem po porodzie I brakiem emocjonalnych hustawek…. Teraz wiem, ze bliskosc rodziny jest wazna ale ich dobre rady moga zachwiac najlepsza samoocene.

    • Serio ? Ja to najpierw delikatnie mówię co myślę, aż do momentu jak złapię wkurwa. Nie obchodzi mnie, może robię coś źle, ale to moje pierwsze dziecko i mam prawo. Poza tym to MOJE dziecko i mam prawo robić po swojemu.

      Życzę Ci powodzenia w olewaniu rad :*

  9. Oj jaka Ty okropna mama jesteś:D
    Normalnie zła i niedobra i pozbawiasz Juniora byciem rozpieszczonym,bezstresowym małoletnim terrorystą 😀
    Kiedyś miałam taką sytuację:szłam z młodym na spacer,asfalt się topił,upał,skwar,Afryka.Młody w wózku(głębokim jeszcze) leżał w samym pampersie a i tak spocony jak mysz.Idzie z naprzeciwka taka 200+ i do mnie” Ale jak pani może? Rozebrane to dziecko? przecież trzeba dzieciato ubrać w kaftanik i czapeczkę na główkę”.Oczy miałam jak talerze.I najgrzeczniej jak umiałam zapytałam babe gdzie ma ona czapkę i kożuch i kozaki jeszcze.”Ale proszę pani,mnie jest gorąco,co też pani,w lato kozuch?” “No własnie,mojemu dziecku TEŻ JEST GORĄCO” I poszłam 😀
    Choć czasem człowiek szczerze żałuje,że nie ma pod ręką jakieś maczugi,żeby tych z “dobrą radą” trzasnąć 😀

    • MACZUGA! To jest to, czego ja ewidentnie potrzebuję.
      Ja to też zawsze odpowiadam: “A Pani nie jest zimno?”

      Ja wiem, że okropna matka. Mówię, młody mi się odda do okna życia 😀

  10. Jak ja się cieszę, że potrafię wzrokiem kogoś przestraszyć. Milknie wtedy.
    Nie czaje czemu ludzie tak reagują na przykładowo czkawkę. Zimno mu? Zaraz będzie, że gorąco, bo go przykryjesz, a na polu 30*C w cieniu. Pierdolca można dostać.
    Ciągle głodne dziecko drze się jak zarzynana świnia. Przepraszam za porównanie, ale lepszego nie mam pod ręką. Kurde paluchy to sobie i starsze dzieci ładują do buzi, bo tak.
    Skoro Ty jesteś teraz Matką Roku 2016, to ja taką samą jestem od 2007. Najbardziej mnie rozwala, że wszyscy by chuchali i dmuchali, a potem mówią, że wychowałaś maminsynka, a nie faceta. Ewentualnie jeśli córka to ciamajdę/ciepłą kluchę… LITOŚCI.

    • Z tą zarzynaną świnią to masz rację bo tak się właśnie dziecko drze.

      Tak, bo tak jest, ale każdy czuje się odpowiedzialny za to, żeby Cię poinformować co robisz ŹLE. Oczywiście ŹLE bo inaczej niż oni by sobie życzyli.

  11. Jak wychować dziecko i nie zwariować?
    Poradnik Matki Roku 2016 czyli Iksiny 😀 To tytuł książki 😀
    Żałuję,że nie wstrzeliłam się w czasie z moim dzieckiem <3

  12. “Po prostu dziecko trochę przerywa, zupełnie jak czasami telewizor.” – To jest boskie 😀
    Twój blog z powodzeniem zastępuje te wszystkie książki o wychowywaniu dzieci.
    Pozdrawiam z niecierpliwością czekając na nowy post :*

  13. Jakbym siebie czytała,poważnie. Do tego dochodziło jeszcze “Na pewno jest mokra/mokry” (wszak 2 dzieci mam),choć pielucha zmieniana była 10 minut wcześniej. Nasikana kropelka…eee,mokro,zmieniaj,dziecko się odparzy i będzie chore. Co tam, Pampersy przecież na drzewach rosną. Po kilkudziesięciu próbach dokładnego wyjaśniania systemu Pampersowego,czyli czym się różni toto od zwykłej tetry i dlaczego nie ma potrzeby zmieniać co 5 minut ,zaniechałam wszelkich uwag. Robiłam po swojemu. Ale larum było. 🙂
    Wszystkie pozostałe punkty idealnie się zgadzają. Z tym głodzeniem również,chyba najbardziej irytujące.
    Najgorsze,że kiedy synuś przed sekundą wciągnął całą butlę,ładnie się mu odbiło….po czym zaczął drzeć japę,BO TAK, natychmiast ktoś przylatywał z butlą “Na pewno jest głodny”. Tłumaczyłam,ze nie,że jadł dopiero co i chciałam udowodnić,że mam rację….a synuś mnie w ch… zrobił i radośnie zaczynał ciumkać kolejną butlę. Satysfakcja na twarzy osoby przynoszącej ową butlę była nieopisana,natomiast dokładnie w momencie,gdy osóbka ta opuściła pomieszczenie, dziecko wypluwało butelkę …

    • A no to już pominęłam bo to jest na porządku dziennym: “A może ma mokro?” – serio? aż za taką matkę mnie masz?

      Daj Ty spokój. To idzie ocipieć z takim zachowaniem!

  14. Uodpornij się i rób to co wg Ciebie najlepsze …. Uwielbiałam DOBRE RADY. Qrwa…moje koleżanki włączyły dmuchawę z ciepłym powietrzem początkiem sierpnia na 4 pietrze kiedy przyszły go kapać jak wyszliśmy ze szpitala a aura była zbliżona do tej w Egipcie. To znów słuchałam jakam to niedobra do dziecko WODĘ pije(o zgrozo!! tylko barany piją wodę) i to o temperaturze pokojowej. Powinnam mu coca-colkę podgrzać bo dzieci lubią i to samo zdrowie. Że zęby się psują ?? po ciul mu zęby, dzisiaj robią genialne implanty.

  15. Ehhh jak to dobrze wiedzieć że nie tylko u nas tak jest… jakim cudem moje dziecko ma czkawkę? to na pewno moja wina, bo przecież tak bez powodu czkawki sie nie dostaje 😛 Na cycku najlepiej żeby wisiał 24 godziny na dobe, bo przecież w każdym momencie może się mu zwolnić jakiś mililitr miejsca w żołądku, a ja będę dziecko głodzić, najlepiej żebym biustonosza nie nosiła bo za długo czasu trwa wyciąganie cycka jak dziecko płacze. A ubieranie to jest zabawa, na polu 25 stopni, młody ma body, swetr, spodnie i czapke żeby nie było z uszami zasłoniętymi… ja się w podkoszulce topie, a moja rodzicielka kochana młodego kocem polarowym przykrywa po sam czubek nosa… no szlag człowieka trafia, wchodzimy do auta nagrzanego od słońca, temperatura jak w piekarniku a ja okna otworzyć nie moge bo mi dziecko zawieje… no więc jedziemy i się smażymy… Łącze się w bólu 🙁

    • ” 24 godziny na dobe, bo przecież w każdym momencie może się mu zwolnić jakiś mililitr miejsca w żołądku” – o to to to! IDEALNIE to opisałaś.

      Taaa, wspieram i ściskam, a tak konkretniej: życzę cierpliwości :*

  16. Hahahaha. Skąd ja to znam. Szczerze..musisz sie uodpornić bo z wiekiem Młodego przybedzie tych komentarzy typu: nie dawaj mu bawić sie gazetą, dlaczego dajesz mu garnki do zabawy,itp. A jak już bedzie miał 7 lat to usłyszysz na temat jak ty go źle nie wychowałaś. Ze rozpuszczony, że to pewnie dlatego że jedynak i bla bla bla. A ja mam już te wzzystkie komentarze w d….nawet jeśli popełniam błędy ( a popełniam) to moje życie, moje dziecko i kij wszystkim w oko hahahaha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *