Matka Torpeda
Matka Torpeda

Jak przetrwać ząbkowanie?

Witaj,

Opcja numer jeden: Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy. Zapewne trafiłeś/łaś do mnie z wujka Google, który naprowadził Cię na ten artykuł po tym, jak pełna zrezygnowania i trzeciej nieprzespanej nocy, nerwowo wklepałaś w wyszukiwarkę: “Ząbkowanie niemowląt”. Zatem możesz się rozsiąść (haha, przy małym dziecku, no na pewno) i przeczytać artykuł..

Opcja numer dwa: Jesteś moim stałym czytelnikiem i czytasz wszystko jak leci. Klikasz w artykuł mimo, że Twoje dziecko ma już szesnaście czy tam czterdzieści lat, a ząbkowanie już daleko za Tobą.

Zaznacz do której grupy należysz i podążaj w dół

Jeśli wybrałeś/łaś opcję numer jedenPrzeczytaj artykuł. Podążaj za szlakiem ząbkowania i przetrwaj ten trudny dla Was czas.

Jeśli wybrałeś/łaś opcję numer dwa Też czytaj i czerp przyjemność, że ten czas już dawno za Tobą.

Aby przetrwać ząbkowanie, potrzebujesz:

dsc_0085-001

Gryzaków osiem milionów sztuk.

Piszę z doświadczenia. Posiadałam jeden i naiwnie myślałam, a wręcz byłam święcie przekonana, że wystarczy. Nie wystarczył. Kupiłam więc drugi, który się przyjął. Oczywiście po czasie okazał się zbyt miękki – dokupiłam więc trzeci: twardy jak serce Igreka podczas gdy błagam go o kolejną parę butów. Sprawdził się idealnie.
Niestety, nigdy nie przewidzisz na jaki gryzak Twoje dziecko aktualnie będzie miało ochotę.
Wskazówka: Oblej gryzak letnią wodą lub wsadź do lodówki na chwilę (ta chwila to serio chwila): pomoże, uwierz, że pomoże.

Kiedy już dojdzie do Ciebie, że gryzak/leki przeciwbólowe/maście na dziąsełka, gówno dają – potrzebujesz:

dsc_0086Pustej, czystej szklanki do wina.

Żartowałam. W ogóle jej nie potrzebujesz. Potrzebujesz:

dsc_0087-001

Wina, of cors. Dowolnej marki. Może być nawet wino marki “wino”. Ilość butelczyn zależy od Ciebie.

Podejrzewam jednak, że po pierwszym łyku poziom endorfin jeszcze nie podskoczył do zadowalającego Cię poziomu. Potrzebujesz więc sztucznego wspomagacza endorfin w ilości DWÓCH sztuk (poniżej dwóch nie schodź, ząbkowanie to czas kiedy ABSOLUTNIE możesz sobie na to pozwolić):

dsc_0088

To jedyny sposób na przetrwanie tego czasu. Pamiętaj: TYLKO spokój może Nas uratować.

 

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

20 Responses

  1. Zabkowanie? Tradycyjnie, inaczej niz u innych. Od 4 miesiaca slina sie lala jak u psa nad miska. 8 mcy, nie wyszly. Przestala jesc. Ciagle slyszlam: juz zaraz , juz za momencik zeby wyjda. Nosz k.. nie wyszly. Poszlam do naszego super lekarza. Posluchal, zajrzal, mowi do mnie: “Ty ja mocno trzymaj” (wali do mnie na Ty od prawie 18 lat). Wsadzil ta metalowa lyzke, ta do badania gardla w dziob, przycisnal na gorze, na dole. Troche krew poszla po brodzie. Wyszlysmy od lekarza z 4 zebami. Kasownik pierwsza klasa 🙂 Dlaczego mi u Ciebie polskie znaki nie wchodza???

    • Ty sobie żartujesz ze mnie w tej chwili? Serio jej wyszły po tym zęby?
      Za tydzień idę na szczepienia, mam zamiar zapytać pediatry co to na tych dziąsłach i czy to w ogóle jakieś zalążki bo już wariuję.

      Postaram się sprawdzić co jest nie tak z polskimi znakami 🙂

  2. a u nas wyrosły dwa, w piątek. jak grzyby, znienacka. rano ich nie było, a wieczorem suprajsa. bobo wygląda jak mały kasownik z dwoma ziarenkami ryżu w dolnej szczęce. ale winem i czekoladą z dowolnej innej okazji nie pogardzę. cierpliwości, wina i zębów czym prędzej! 🙂

  3. Cześć Iksina. Ja ewidentnie zaliczam się do grupy nr 2. Dziecię moje skończy niedlugo 9 wiosen. Ząbkowanie u nas to była niekończąca się opowieść. Najpierw gorączka i niechęć do posiłków przez zęby, a od razu po zębach angina gorączka i niechęć do posiłków. Żeby nie wylądować w szpitalu poslugiwalam sie zestawem: dozownik do syropów + słoiczkowe papki. Pamietam że jak była takim biegającym szkrabkiem i ze swoim zestawem zęby + angina, nic nie chciała jeść. Podsuwalismy jej wszystko, nie ważne czy zdrowe, czy nie, ważne żeby zjadła. Jaka była radość i wstrzymanie oddechu jak w końcu zjadła- sticsy, cieniutkie ketchupowe chipsy. Obecnie jesteśmy na innych etapie ząbkowania, a mianowicie ma ścieraniu moich zębów przy zaciskaniu ich, kiedy muszę policzyć w nerwach do stu. Pozdrawiam. Ps. Jestem tu codziennie. Nigdy nie przestawaj pisać. Pa

  4. Opcja nr 2 🙂 Ząbkowanie dopiero przede mną i narazie zaopatrzam barek we wszelaki alkohol 😀 😉 oraz kupuje różnego rodzaju gryzaczki gdyż nie wiem, który córcia sobie upodoba 😉

  5. Szczerze,to nie wiem o czym piszesz 😀
    Moje dzieci przeszły ten etap prawie bezobjawowo.Prawie,bo młodzi lekko gorączkowali.Więc u mnie nie gryzaki a syropek był potrzebny.A że ma także działanie przeciwbólowe więc bólu,płaczu i nie przespanych nocy mi oszczędzono.
    Widać Opatrzność stwierdziła,że dość się nacierpię przy własnym uzębieniu i bolesne ząbkowanie potomstwa mi zostało oddalone.
    Za to na bolesne ząbkowanie u homo sapiens w wieku dojrzałym jak najbardziej polecam wino ew,cydr ,lekko schłodzone w ilościach otępiających czucie.I najlepiej na tym otepieniu jechać aż do wizyty u sadysty,tfu,znaczy dentysty 😀

  6. No opcja z winem idelana dla mnie chociaz nie posiadam dzieci ta opcja swietnie sprawdz sie na wszystkie problemy:-D

  7. U nas walka trwa. Ale czekam aż rozszerzę dietę i będę próbować pora z lodówki 🙂 Moja mama twierdzi że ja w trakcie zębów jednego za drugim wysyłałam. Pory maja sok co działa podobno przeciw bólowo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *