Matka Torpeda
Matka Torpeda

– Co się nie chwalisz? Widziałam Was wczoraj jak wchodziliście do klatki. Kawał dobrego mięska – mówię, puszczając oko do Gabryśki

– Was? W sensie mnie i kogo? – pyta zdziwiona.
– Brunecika tego w dobrze skrojonych gaciach – odpowiadam.
– A to w ogóle nie warte rozmowy. Epizodzik taki.

Już miałam wypowiedzieć elaborat na temat facetów, którzy nadają się do dupy bo liczą tylko na szturchanko podczas gdy kobieta już planuje z kimś życie. Dobra, ja wiem, że kobiety idealne nie są i faktycznie niektóre są ewidentnie na jedną noc, ale właściwie co to znaczy? 

“Na jedną noc”

Bywałam na dyskotekach, widziałam dziewczyny, widziałam ich wnętrze ( nie, nie mówię o duszy), widziałam jak wieszają się na przypadkowych facetach. Widziałam kiedyś seks na dyskotece (mimo, że BARDZO chciałabym o tym zapomnieć), ale ja dziś nie o takich przypadkach.

Zastanawia mnie ile nocy przepłakały zakochane dziewczyny, które w końcu zgodziły się na szturchanie podczas gdy facet po prostu musiał “spuścić sobie z krzyża”?
Ile dziewczyn płakało potem w poduszkę, żałując, że w ogóle się zgodziły.
Ile dziewczyn, dla dwóch minut i szesnastu sekund seksu, straciły szacunek do siebie ?
Ile dziewczyn próbowało potem wymazać ten epizod z pamięci, odrzucając kolejnego fajnego faceta w obawie, że historia się powtórzy?

Zapewne setki. Za każdym razem kiedy słyszę historię: “Wybzykał i zostawił” mam wrażenie, że na świecie płacze jakiś mały pingwinek. Zaznaczam, NIE mówimy o dziewczynach, które generalnie lubią ten sport i uprawiają co weekend (bez znaczenia z kim).

“Serio nie rozumiesz dlaczego jesteś tylko na jedną noc?”

Wszystko zależy od podejścia. Jeśli Ty widzisz się przy nim w białej sukni, usypiająca Wasze wspólne, słodziutkie i różowiutkie dziecko, podczas gdy On widzi tylko Twoje cycki i upojny seks, to nie ma prawa się udać. Jemu chodzi o chwilę namiętności, która skończy się szybciej niż dojdziesz do ekstazy.

Cudowne historie, kiedy facet żałuje i zakochuje się w takiej, która miała być “na chwilę” to się zdarzają tylko w filmach. Pomyśl: Po co mieć jedno piwo skoro można mieć cały browar? Dziś będziesz Ty, a jutro będzie blondynka. Za miesiąc szatynka, a zaraz po niej brunetka z czerwonymi paznokciami.

Tak myślałam do tej pory. Dopóki nie został na mnie wylany kubeł zimnej wody, że to nie tylko faceci.

– A co Ty myślisz? Że ja go zawinęłam do domu żeby mu gacie uprać? – śmieje się znad kubka kawy.
– eeee no nie, ale wiesz nie wiem film, winko czy coś, tak? – mówię, ale widząc jej minę od razu dodaję “nie?”
– Nie. Jestem dużą dziewczynką, z własnym mieszkaniem, dobrą pracą i dobrze mi samej – kontynuuje – ostatnie na co mam ochotę to prać gacie i przyłapywać własnego faceta na oglądaniu tanich pornosów podczas gdy ja biorę prysznic.

– Ty go wykorzystałaś? – pytam, zupełnie zszokowana tym odkryciem.
– Nie, dlaczego? było miło, nie tylko mi. Mile i aktywnie spędzony czas, a potem cześć i czołem
– I nie zadzwonisz już do niego?
– A po co ? To tylko facet na jedną noc. Nawet nie mam jego numeru.

Dobre dwadzieścia minut zajęło mi ogarnięcie całej tej sytuacji. Że kobieta? Że odwrotnie? Że ona chciała sobie spuścić z krzyża i arivederczi roma? Serio?

– Ale, że co ? Że zaczepiłaś go na ulicy i powiedziałaś: “chodź no na chwilę bo mam potrzebę?
– Nie, on pracuje dwie firmy dalej, zawsze się uśmiechał, a że akurat miałam kosmiczne dni płodne to wiesz… postanowiłam dać mu zlecenie – mówi spokojnie.
– Zlecenie? – pytam, zdezorientowana.
– Boże, jakoś ciężko dzisiaj myślisz. To jest tak jak z zepsutym kranem, rozumiesz? Psuje Ci się kran, wołasz hydraulika – naprawia – wychodzi. Dzwonisz do niego potem i pytasz jak mu leci dzień i jak się czuje?  Albo dzwonisz dowiedzieć się jak się czuł z faktem, że naprawił Ci kran?

Rozumiecie, kran – hydraulik – dni płodne. Przecież to takie proste!

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

20 Responses

  1. Eee jedno ale raczej nie robilbym tego w wlasnym domu po co maja znac adres:-P dobry chyba bym wgl nie mogla tak z obcym facetem:-D

  2. Po pierwsze-gdzieś Ty była jak Cię nie było? 😀
    Po drugie- kobito kochana,takie babki istniały,istnieją i istnieć będą 😀 Tylko mało która chce się głośno przyznać do chcic. A w 95% te które się przyznają dostają miano dziwek,puszczalskich ewentualnie łapaczek cudzych mężów.
    Bo to tak jest-facet jest babiarz to się gada -“ale ma wzięcie”.Baba wyrywa chwasta za chwastem-“to ta co za elektryka robi” 😀 Rozumiesz 😀
    Miałam koleżankę- drogi nam się rozjechały jak pośpieszny do Zakopca i pendolino do Gdyni.Życie.
    Ale jak byłyśmy piękne i młode była z facetem-ładne kilka lat się bujali za rączki.Potem o coś się pokłócili i rozstali.I wtedy moja kumpela popłynęła jak Titanik w rejs.Najpierw jak co tydzień słuchałam o tym jakie ciacho w weekend grzało jej łóżko to pomyślałam “odreagowywuje,podnosi swoje podeptane ego”.A potem powiedziała że takie życie jej odpowiada.Po nikim nie musi sprzątać stojących skarpet,nikomu pod nos gotować,robi co chce,kiedy chce z kim chce i nikt jej nie robi jazd,scen zazdrości,fochów.A jak ma potrzeby na zabawy po 22 to też zawsze się jakiś chętny znajdzie.
    My,mono,jak się z facetem swoim własnym pożremy to potem musimy wrzody leczyć.A taka koleżanka po prostu otwiera drzwi,towar wadliwy wywala,robić perfekt makijaż i idzie na nowe “zakupy” 😀

  3. Przykro mi Iksina. Wyszło mi na to, ze odmawiasz kobietom prawa do odczuwania potrzeb seksualnych. Twoja koleżanka powiedziała głośno to, co wiele kobiet robiło, robi i robić będzie. Jedyna różnica w tym, ze ona MOZE o tym mówić. Dawniej naraziłaby się na społeczny ostracyzm, zwłaszcza ze strony kobiet. Myślę, ze nie trzeba Ci tłumaczyć, ludzie się różnią. Nie tylko płcią. To, ze generalnie kobiety potrzebują do seksu trywialnych motylków, nie oznacza, ze nie istnieją kobiety, które te strefę traktują racjonalnie. Nie, ze sa wyrachowane, co dla wielu będzie oczywiste. One nie sa wyrachowane, pozbawione uczuć, one po prostu traktują napięcie seksualne, jako normalny, biologiczny odruch – oddychanie, wydalanie, trawienie.
    Czy one w ten sposób krzywdzą mężczyzn? Nie przypuszczam. Jeśli spotyka się dwoje DOROSLYCH osób, które ustalają miedzy sobą na jakich warunkach te/o spotkanie/a ma przebiegać, to jest to ich sprawa. Ze bez miłości?, Bez kwiatów, bez trzymania się za ręce i snucia wspólnych planów? Każdy ma swój sposób widzenia świata i różne potrzeby. To dotyczy WSZYSTKICH sfer życia, bez względu na to, w jaki sposób zaburza to percepcje innych, oczywiście w granicach prawa.
    Mnie takie zachowanie twojej koleżanki ani nie oburza, ani nie zachwyca. Rozumiem, ze mogło cię zdziwić. Mnie zdziwiło jednak Twoje potępienie. Z tekstu wynika, ze łatwiej odpuściłabyś tym pannom z dyskoteki, czy z WC, niż swojej koleżance.

    • Proponuję przeczytać tekst jeszcze raz 🙂 Bo ja tutaj nie widzę odmawiania kobietom prawa do odczuwania potrzeb. Pokazuję sytuację “kogoś na jedną noc” z zupełnie innej perspektywy. Z perspektywy “KOBIETA TEŻ MOŻE”, a nie z perspektywy: Tylko facet może wykorzystać kobietę na jedną noc. Nie widzę gdzie tutaj kogoś oceniłam, nie wyciągam żadnych wniosków, nie sumuję ani nie oskarżam. Tekst jak zawsze z domieszką humoru pokazujący sytuację z odwrotnej strony 🙂
      Daleko mi do kogoś, kto upycha kobiety w kąt i nakazuje im siedzieć cicho żeby przypadkiem nie powiedziały, że lubią seks.

      Pozdrawiam.

      • No to kamień z hukiem, i bukiet róż na przeprosiny, za nadinterpretacje “co autor miał na myśli”.
        Jednak COS musiało być, skoro tak zareagowałam, jak zareagowałam, ale to już pewnie wynika z mojego niedostatku (czego? powiedzmy osobistego).
        Pozdrawiam 🙂

  4. hm…. mam pytanie, czy to normalne, czy tylko u mnie, że blokuje mi wpisywanie z altem liter i szlak mnie trafia, bo pokazuje sie wykrzyknik i brak możlwioi wpisania czegokolwiek w komentarzu???

      • To tym z innych krańców Polski nie pisze czegos???? Ło Matko – to znaczy dyskryminacja jak czasem z Kobietami?????
        A odnosnie Kobiet… tak, sa różne, jak i rożni sa Mężczyzni.A wykorzystywanie jet po obu stronach i nie trzeba nikogo winic, a innych bronic. Niestety po pierwsze to mysle, ze w sporej czesci spoleczenstwa pokutuje przekonanie, ze jednak Mezczyznie mozna więcej i mniej sobie tym nagrabi. A dwa, ze Kobiety same sobie przylepiaja latki, a nie nikt inny. Bo jak jedna ma nieudany seks,albo nie wie/ nie umie/ nie rozmawiała ze swoim Mężczyzna jak można byłoby lepiej dla niej to bardzo często twierdzi, ze jej nie trzeba i może bez tego życ. A leje się wiadro wszelkich wyzwisk i potępien na te Kobiety, które raz ze umieja o swoich potrzebach mowic, dwa, ze umieja je realizowac i się do tego przyznaja… Chyba nadal niestety jest więcej takich osób, co ciesza się z łatki i wysmiania innych, zamiast własne potrzeby i pragnienia realizowac bojac się …. chyba wszystkiego z czarnoksiężnikami włacznie….
        Pozdrawiam 🙂

        • I jestem tego samego zdania jeśli chodzi o to, że kobiety też mogą.
          Jest taka różnica, kobieta nie powie “Dziwkarz na jedną noc” ona przynajmniej ładnie nazwie go hydraulikiem i nie będzie biegać i rozpowiadać 🙂

          U mnie nigdy dyskryminacji :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *