Matka Torpeda
Matka Torpeda

Janusz reproduktor.

Historia Gabryśki z Januszem, który zamiast bąków wypuszczał brokat, ma ciąg dalszy.
Ajloviu zrobiło się na poważnie. Romans kwitł, a z racji wieku i stażu dość długiego bo AŻ (!) trzy miesiące, pojawiły się deklaracje.

On robił jej obiady, ona mu masaże. On dla niej kwiaty, ona dla niego nasutniki. Rzygałam tęczą kiedy po raz kolejny opowiadała mi o cudownej zupie serowej, którą on zrobił, a która jej tak smakowała. Bo wiecie, jego kanapki też nie smakowały tak jak normalne kanapki. Różnica była przeogromna! Smak miały miłością nasączony. Opowiadała o cudownych piątkach: seans filmowy, oni przytuleni, a w szklankach jasiu wędrowniczek. Każdy ich weekend przypomniał sceny z romansideł dla bab. Ewidentnie trafiła na ideał.

Teoria Igreka.

Ja słuchałam ciągłych „ohów i ahów” Gabryśki. Igrek słuchał mojego biadolenia, że ciulca można dostać od opowiadań o „januszku”. Jasne, że cieszę się z jej szczęścia, ale może jest jakaś granica trajkotania o nowym facecie? Ustalił ktoś, coś takiego?
Ich łóżkowe podboje sprawiały, że wywracało mi żołądek do góry dnem. No bo ileż można słychać o tym, że on jest demonem seksu? No ile?!

Igreczyna się zgotował, stwierdził, że jej się po prostu jakieś klepki poprzestawiały. Pamięć krótkotrwała z długotrwałą popiętroliły i teraz tego są skutki. Generalnie nie wierzył w księcia bez białego konia, nie wierzył, że gotuje jej zupy, a już na pewno, że po seksie nie zasypia. Słowem: jedna wielka ściema, ściemą popędzana, a ja głupia baba tego słucham i na dodatek w to wierzę.

Gonię dziecko z łyżką serka i odbieram telefon:

– Iksina, będziemy się starali o dziecko – wypaliła Gabryśka i daję słowo SŁYSZAŁAM jej łzy wzruszenia
– Ale, że po trzech miesiącach?
– Myślałam, że się ucieszysz. Wiesz, że bardzo chcę mieć dziecko – odpowiedziała obrażona

Oczywiście, że rozumiem chęć posiadania dziecka, ale… chyba nie tak od razu? Nie z grubej rury, nie w trakcie gorącego romansu? W ogóle się nie znacie. To, że kwitniecie, nie oznacza, że zaraz ktoś tej doniczki nie zwali z parapetu, NO HELOŁ – jak mawia klasyk.

Tajemniczy ideał o którym tylko było słychać, a w ogóle nie było go widać sprawiał, że Igrek umacniał się w fakcie wymysłów Gabryśki. Dziwnym trafem taki z niego ideał, a jakoś ani razu go nie pokazała.

Zakupy connecting people.

Zastanawiam się jaka jest różnica między zapachem Sensitiv, a Natural. Zastanawiam się dlaczego ten zasrany Sensitiv jest o tyle droższy i dlaczego. Kupując te chusteczki ratuję lasy tropikalne albo dokarmiam małe sowy, czy jak ? Skupiałam się bardziej niż przy robieniu dwójki, a za sobą słyszę: „Heeeej Iksina”

Stoi Gabryśka. Stoi jej rycerz.

– To jest właśnie Janusz – przedstawia rozanielona Gabrysia
– O, a my to się chyba znamy, prawda? – pytam z najbardziej fałszywym uśmiechem na jaki tylko było mnie stać.

Odpowiedziała mi cisza.

– Rozumiem, że spotykasz się z Gabryśką żeby imion nie pomylić? Bo z tego co wiem to Twoja narzeczona to też Gabryśka. Aaa no i przy okazji moje gratulacje bo słyszałam, że za miesiąc zostaniesz ojcem.

Owy idealny rycerz i demon seksu to mój dawny sąsiad. Ma narzeczoną od prawie dziesięciu lat, która aktualnie jest w ósmym miesiącu ciąży. W dodatku kurwa zagrożonej.

Udostępnij ten wpis...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

15 Responses

  1. Wypowiem się po staropolsku jak poprzedniczki. Ożesz k… ja pie…Niech go szlag. Szkoda Gabryśki tylko. Ale jak można trzy miesiące zupy gotować i wywiadu nie zrobić, co to za ptica??? Gabryśką zawładnęły hormony, to jasne. Przytul dziewczynę, będzie teraz potrzebowała wsparcia. No niech go szlag gnoja jednego!

  2. Jak przeczytałam to wpadło jak w studnię…teraz czytam i jedyne co wpadło to to,ze żeby zrobić jeden zwinny ruch i pozbawić na zawsze takiego „męskiego geniusza” na dalsze rozmnażanie….a i by odechciało się nawet oglądać porno na samo wspomnienie kobiety….
    …i wiem że to może mało ciekawie zabrzmi,ale mimo okoliczności, sytuacji i tego jak wyszło, to dobrze że Grażyna zaznała tego,jak może być miło i przyjemnie w seksie,i że jak mężczyzna chce to jednak potrafi zająć się kobieta,wiec warto szukac…i wymagać…

  3. Do dupy z miłością w walentynki też …. taką miłością oczywiście. Już wiem na 100 % dlaczego WALENTY to patron opętanych, epileptyków i zakochanych

  4. O żesz kurwa jego pierdolona mać.
    A żeby tak jakąś francę chwycił i mu odpadł.
    Znaczy tak,ponieważ matka jego dziecka dostała zakaz jakiś uciech cielesnych to fiut bo ewidentnie zamoczyć musiał bo by nie wytrzymał poszukał sobie pocieszenia.
    Taaaaa,rycerz……
    A ta Gabryśka 2 to chyba super zdesperowana że uwierzyła że taki idealny ideał po ziemi chadza i do tego samopas.
    Igrek to miał jednak nosa że ściema „D

      • Facet,sprawca i domniemany życiowy partner,który nie potrafi dla dobra dziecka własnego fiuta utrzymać w spodniach przez okres ciąży powinien zostać automatycznie zutylizowany 😀
        A poważnie,nie znam Gabryśki 1,mieszać się więc nie będę ale ja o czymś takim wolałabym wiedzieć i wypizgać z domu nim by mi coś przytargał.
        jak takiemu wierzyć,ufać????jak go za wzór stawiać???
        Szkoda mi kobity,że taką gnide hoduje.

  5. O żesz ku…wa, ja pie… dole………….
    To pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy.
    Z historii Gabryśki możemy wyciągnąć wniosek, że należy cieszyć się z TEGO co ma się w domu. Nawet jeśli to COŚ przez sen puszcza bąki, które przeganiają Cię na resztę nocy do dziecinnego pokoju w obawie o własne życie.
    Niestety z własnego podwórka mam przykłady na to, jakiego pecha do facetów mają niektóre kobiety i nie wiadomo skąd to się bierze, czy to pech, czy osobowość która przyciąga takich drani. Mam nadzieję, że Mój będzie pierdział pod naszą wspólną kołdrą do końca życia i nie zechce zmienić na nowszy model.

    • Tutaj się z Tobą zgodzę. Moja koleżanka też ZAWSZE przyciąga takich typów, ja zupełnie nie wiem czemu. Czemu to tak działa?
      Życzę Ci żeby pierdział Ci do końca życia, serio. Bo w dzisiejszych czasach to się facetom pornosy z rzeczywistością mylą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *