Matka Torpeda
Matka Torpeda

Nie każdy może być ojcem

Posiadanie dzieci, bez względu na wiek, jest jazdą bez trzymanki. Nie da się do tego precyzyjnie przygotować bo nawet jeśli myślisz, że jesteś przygotowanym, to tylko myślisz.

Od czego w ogóle zacząć?

Kiedy chodziłam z bębnem maszyny losującej wielkości dyni, a do zwolnienia blokady pozostały względne dwa tygodnie, byłam święcie przekonana, że jestem przygotowana. No bo przecież na stronie szpitala była wypisana wyprawka: szpitalna, domowa i poporodowa. Wszystko miałam ładnie zaznaczone ptaszkiem, torba była spakowana więc mogłam powiedzieć, że jestem redi.

No, tyle, że jeśli chodzi o organizację osprzętu to redi byłam, ale jeśli chodzi o spotkanie z małym człowiekiem to już nie. Życie polega na tym, że nastawiamy się na opcję „A”, a jeśli wychodzi nam opcja „B” to zaczynamy panicznie rozglądać się dookoła. Ja na ten przykład w pierwsze dni, panicznie szukałam osoby dorosłej. Jakiś dorosły? Jest tu ktoś dorosły?  Aha, no taaa… Ja jestem już dorosła. Jestem matką. Mam dziecko. Od dzisiaj to JA jestem tą, którą ten człowiek będzie uważał za dorosłą. Odpowiedzialną. Za tą, która zna odpowiedź na wszystkie pytania. Zna leki na każdą troskę. Teraz to ja będę wchodzić cała na biało kiedy będzie miał złe sny przy gorączce.

Głównym nieporozumieniem był fakt, że przy wyjściu ze szpitala nikt nam nie dał instrukcji obsługi. Rozumiecie: masz tu noworodka w ręce, idź precz do domu i się go naucz. Z perspektywy czasu wydaje mi się to śmieszne i banalnie proste, ale wiem, że początki wcale proste nie były.

Kiedy stajesz się rodzicem?

Najłatwiej jest to dziecko zrobić. Ciężej urodzić, ale to i tak pół biedy w porównaniu z wychowaniem. Mi na ten przykład, łatwiej wychowywało się dziecko, które było w brzuchu niż dziecko, które teraz biega po mieszkaniu. Wizualizowałam sobie, że będziemy super zgraną trójcą i żadne krzyki, płacze czy napady histerii nie będą nas dotyczyć. Bulszit. Ja mogę sobie opracowywać wzór wychowania przez tydzień, a moje dziecko zmieni to wszystko w sekundę, kiedy postanowi zrobić mi scenę na środku parku bo nie chce iść w prawo, tylko woli wrzucić wsteczny.

Nie wiem czy byłam rodzicem, kiedy po drugiej godzinie płaczu przy kolce, miałam dość. Kiedy próbowałam wszystkiego, a ten mały człowiek nabierał koloru bordowego od płaczu. Wtedy nie czułam się rodzicem, czułam się opiekunem, który ewidentnie nie daje rady.

Z biegiem czasu sytuacja się klaruje bo dziecko staje się bardziej komunikatywne. Fakt, faktem mało się znamy bo dopiero rok, ale jednak można się w miarę dogadać. Na pewno czuję się rodzicem kiedy mój syn biegnie do mnie żeby się przytulić. Widzę, że jesteśmy rodzicami kiedy mój syn biegnie do ojca z płaczem bo matka nie daje mu dotknąć gorącego piekarnika.

A co jeśli się nie odnajdujesz?

Nie rozumiem nacisku na posiadanie dzieci. Na litość boską, dzieci to nie zupa pomidorowa – nie każdy musi je lubić. Nie każdy chce je posiadać, nie każdy jest gotów, nie każdy się do tego nadaje. Tekst „nikt Ci na starość szklanki wody nie poda” jest tak oklepany, że nawet dywany nie są tak mocno klepane. Rola rodzica nie jest wpisana w każdym życiorysie. Wbrew temu, co uważa większość osób. Moim zdaniem z dzieckiem jest jak z tatuażem na twarzy: Musisz być pewnym, że tego chcesz

tata

Jakiś Marian Paździoch od Igreka z pracy, niedawno został ojcem. Nie odnajduje się w roli ojca. Nie potrafi, nie idzie mu to wcale, choć bardzo się stara. Bierze wszystkie możliwe dodatkowe godziny byle by zostać w pracy. Ciągle wypytuje jak sobie poradzić z noworodkiem, który jest całkowicie uzależniony od drugiej osoby.
Czy można mieć za złe osobie, która chce, ale ewidentnie jej to nie idzie?

Seba wpierdolu.

Nie dalej jak kilka tygodni temu, w cudownie deszczową sobotę, kiedy po drugiej godzinie układania klocków nasze dziecko już jęczało z nudów, stwierdziliśmy, że jedziemy do bawilandii. Wiecie, miliony rozwrzeszczanych dzieciaków, ciepło jak w piekarniku i sześć tryliardów zabawek + znudzeni starzy, czekający aż dzieci padną ze zmęczenia.

Już na wejściu, kiedy ściągałam buty Młodemu, z rękami w górze pobiegł w stronę dzieci. Matka i ojciec obchodzili go tyle co nic więc grzecznie chodziliśmy za nim krok w krok. Ja miałam lekkie ataki paniki widząc tyle dzieci w jednym miejscu i wyobrażając sobie, że miałabym tam pracować.

Po pierwszej godzinie kąpieli w kolorowych piłkach, dostrzegłam jego: ewidentnego sebixa wpierdolu. Człowiek wielkości mojej szafy w przedpokoju, typu „komandor”. Łysina wypolerowana cifem z mikrocząsteczkami i trójpaskowy dres, który opinał jego bajcepsy ciężko wytrenowane na osiedlowej siłce. Był ewidentnym szefem na dzielni, co to jak tupnie to nawet szczury spieprzają. Na bluzie obowiązkowy napis „Jebać policję, tylko BUK może nas SONDZIĆ”. Pół godziny zastanawiałam się gdzie on schował kij bejsbolowy bo minę miał taką, że strach było po piłkę obok podejść.  Wolałam iść po piłkę na drugi koniec sali niż podejść obok jego trójpaskowych butów i stanąć z nim fejs tu fejs.

tata2

I tu niby gram z synem w piłkę, ale tutaj puko oko na sebixa. Próbuję dostrzec gdzie jest jego dziecko. Wiecie, taka typowa wścibska Grażyna mi się uaktywniła. Jak feniks powstała z popiołu, żeby nakarmić wewnętrzną ciekawość, a potem spłonąć. Kiedy Seba siedział w kącie na pluszowych, różowych podusiach z logo świnki Peppy, podbiegła do niego dziewczynka. Dziewczę miało może z cztery latka, piękne kokardki we włosach, różowe rajstopki i spódniczkę w grochy.

„Tatuś, poprawis mi kusyki? – sepleniąc, wpakowała się na sebixowe kolana.

I wiecie co?

Sebix, swoimi łapami wielkości bochenka chleba, wziął za kokardki i zaczął poprawiać. Bez strachu, bez kombinowania „co ja mam jej z włosami zrobić?”. Od razu widać było, że nie pierwszy raz plecie córce włosy. Poprawił kucyki, poprawił rajstopki i poszedł bawić się pluszowym konikiem.

Bez znaczenia jak wyglądasz, kim jesteś, czym się zajmujesz. Dla dziecka to nie ma różnicy. Wystarczy, że jesteś najlepszą wersją siebie.

tata3

PS: Ale jednak nie chciałabym być w skórze jej chłopaka, który przyjdzie poznać teścia.

Spodobał Ci się wpis? Zareaguj! Możesz go polubić lub udostępnić o tu 👉 Facebook

Więcej nas, znajdziesz tu 👉 Matka Torpeda

Udostępnij ten wpis...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

12 Responses

  1. ano… bo tym wszystkim tatusiom się wydaje, że będą mieli coś do powiedzenia przy wyborach życiowych córuni… tłumaczę mężowi, że ma się modlić, by na ślub go raczyła zaprosić, ale się oburza i wyjaśnia, że JEGO córunia, aniołek wcielony, z pewnością spyta tatusia o radę… absolutnie to widzę 😉

  2. Jedyne co mogę dodać w ramach wyciskania łez, to widok mojego męża gdy urodziła nam się pierwsza córka… i łzy w jego oczach gdy dwa miesiące temu urodził nam się syn 🙂 Uwierzcie lub nie, ale to jest prawdziwy tata, tatuś, ojciec – który trzymając dziecko łzawi z radości 🙂

  3. A propos biegania z kocem na głowie i piekarnika. Przykro powiedzieć, ale musi, po prostu musi się walnąć i dotknąć rączką gorącego. Oczywiście w sposób kontrolowany, czyli błyskawicznie porcja rosołowa z zamrażarki do czoła albo lodowata woda na oparzoną rączkę przez kilka minut. Dzieci muszą poznać granicę. Czasem niestety boleśnie. Ale to tylko raz i pamiętają na całe życie. Młoda miała fazę na gniazdka elektryczne, szajba totalna, wpychała wszystko, co weszło. W końcu miałam dość interwencji, opowiedziałam, że tam siedzi prąd i jak coś znowu wsadzi, to ją kopnie. Wchodzę do kuchni, wpycha kredkę, walnęłam z całej siły pięścią w małe dupsko i podeszłam do szafki. Takiego szoku nie widziałam. Wielkie oczy „mamo kopnął mnie!!!!” Palę głupa „co się stało?” „No prąd mnie kopnął!!!” Wieczorem przy kąpieli lekki wyrzut sumienia, ale tylko przez moment jak zobaczyłam siniaka na maleńkiej dupince. Prawie do końca podstawówki jak już uczyłam ją prasować prosiła „ale to żelazko to Ty mi włącz” 🙂 Z racji praktyk na różnych oddziałach miałam schizę na oparzenia. Gotowałam tylko na tylnych palnikach, jak smażyłam Młoda miała zakaz wejścia do malutkiej kuchni. Rozcięcie można szybko zszyć, złamanie wsadzić w gips, ale oparzenia wrzątkiem to straszny długi ból, przeszczepy z sztucznej skóry i paskudne blizny na całe życie. A bycie ojcem? 23 czerwca wieczorem Młoda otrzymała od flamy tatusia smsa ” jakby co, to przypominam, że dzisiaj jest dzień ojca”. Pytam „nie zadzwonisz? „. „Zadzwonię jak będzie dzień dawcy nasienia”. Od kilku miesięcy pełnoletnia, nie wtrącam się w decyzję. Widocznie karma wraca….

    • U nas jak na razie nauczki nie ma żadnej. Siniak jeden schodzi to drugiego nabije więc po prostu mam mniejsze „zawały serca” w momencie jego uderzeń.

      Co do Twojej córki – podsumowała większość „tatusiów”, którzy o dzieciach pamiętają tylko wtedy jak mają alimenty wysłać 😉

  4. Napis na kubku
    „Każdy facet może być ojcem-tylko prawdziwy mężczyzna zostaje TATĄ”.
    Na środku sklepu łza mi się zakręciła tak mocno,że na Dzień Ojca wybraliśmy inny kubek bo inaczej przy każdej kawie bym ryczała 😀

    A tak w sumie-nikt na początku się nie odnajduje.Bądźmy szczerzy-każdy myśli że będzie cud miód i malinki,dzidzia zawsze uśmiechnięta,kupa pachnąca różami,przespane noce i zero stresu.Taki wał.
    Potem nie ma wcale łatwiej.Bieganie za małym człowieczkiem ,który za punkt honoru obstawił poparzenia wszelakie,połamanie kończyn na schodach,zjedzenie tego czego się nie je.
    Jak w zdrowiu dotrwacie do szkoły to zaczynają się schody.A po co,a na co,a komu to potrzebne.Przez milion godzin ucz,tłumacz,pomagaj kiedy masz ochotę zabić nauczyciela 😀

    Wiesz,ja mam czasem wrażenie,że moja rola ogranicza się do karmienia,opierania,sprawdzania zeszytów i opierdzielania.Bo jak nie pogonisz to meble przykleją się do siebie,kurz i papierki z cukierków są niczym mur chiński.Kończysz pranie i w tym momencie dzieć lezie z ramionami pełnymi czegoś kolorowego.Jeszcze masz nadzieję że to tylko spacer ale ewidentnie prze do łazienki.Słabym głosem pytasz” co robisz?” i słyszysz –„no przecież pranie niosę”.Ja wolę nawet nie wiedzieć,gdzie toto się kamuflowało.
    Teraz jesteśmy na etapie „mydło woda to mój wróg”.Dzieć po kilku godzinach na rowerze,pot mu po dupie do pięt spływa i słyszę-„ale ja się dziś nie kąpię”.I zaczynam- wątpić czy ja naprawdę go nie nauczyłam higieny????????????????
    Ćwiczymy też głuchotę nabytą-jak nie rykniesz to cie nie słyszą.
    Ale kiedy obcy ludzie chwalą,że grzeczny narybek,że mądry,że ach i och to chyba nie najgorzej nam wychodzi to całe wychowywanie?
    I choć to jeszcze pewny odległy czas,ale mam nadzieję,że nie puścimy w świat pasożytów.

    Ty miałaś przykład Mięśnia z sercem.Ja odwrotnie- mamusia jak z reklamy a zainteresowania dzieckiem żadnego.

    • Ja jestem na etapie biegania i szukania co raz to nowych przeszkód. Nie waż się mu zabronić czegokolwiek bo i tak będzie próbował do skutku. Rozgrzany piekarnik, gorąca kawa. Bieg do stolika z potykaniem się, zakładanie koca na głowę i bieg przez mieszkanie. Możesz sobie mówić, grozić, prosić – na nic 😛

  5. Uwielbiam takie widoki. Uwielbiam przekonywać się, że pozory mylą, właśnie w taki sposób:)

    Trzeba doceniać panów, bo kobieta ma przynajmniej 9 miesięcy, podczas których już czuje się mamą. Oni, natomiast, zostają wrzucani na głęboką wodę i na początku próbują po prostu nie utonąć. Potem coraz dłużej utrzymują się na powierzchni, a potem mogą popisywać się swoim superstylem:)
    Pozwolisz, że na zakończenie poprawię trochę twój tytuł – tekstem z lodówki. To znaczy z magnesu na lodówkę:)
    „Każdy może być ojcem, ale nie każdy może być tatusiem”.

    • Wiem właśnie, ale zorientowałam się dopiero po opublikowaniu 😛

      To jest fakt. Facetom często się w głowie nie mieści z czym będą musieli się zmierzyć. Tak samo wierzą w wyidealizowany obraz dziecka, a potem przychodzi rzeczywistość 😉

  6. Jestes niesamowita! Czytam Cie od niedawna, sama nie mam dzieci, baaa! Tak jak napisalas, moze ja siebie widze w roli matki, ale ojciec tez jest jednak potrzebny najlepiej taki, zeby mial leb na karku i troche przy tym dziecku pomogl. Swietny wpis, Sebix mnie rozwalil 😂 Pisz czesciej!
    Pozdrawiam ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *