Matka Torpeda
Matka Torpeda

Kobieta, która siedzi na Twoim fejsie.

Tak w sumie to, mężczyznom mogło zrobić się smutno, że powstał tylko wpis o nich, a przecież kobiety przodem. Kobiecie ustąpić trzeba.
Żeby nie było, że jestem tak ślepo zapatrzona tylko w męskie grono fejsbukowiczów, odbiję piłeczkę w drugą stronę.
⇒ Oczywiście standardowo osoby, które nie mają za grosz dystansu i biorą wszystko do siebie, uprasza się o nie czytanie wpisu. A jeśli już koniecznie chcecie to proszę z przymrużeniem oka, tak żebyście co drugie zdanie czytali.

www.matkatorpeda.pl

Typowa Grażynka:

Fejsbuka założyła w momencie, kiedy okazało się, że można podglądać ludzi bez wychodzenia do okna. Ba! Ktoś był tak sprytny, że nawet wymyślił messengera czyli można z Halinką obrabiać tym ludziom tyłki bez wychodzenia z domu. Skrupulatnie przegląda fotki swojej koleżanki z podstawówki, klaskając uroczo w dłonie, ze słowami: „No naprawdę, Maryśka to tak zbrzydła, że aż miło popatrzeć”. Nagminnie molestuje swoich znajomych, publikując sto osiemdziesiąt osiem zdjęć, swoich wnuków. W jednym dniu. Namiętnie również udostępnia wszystkie możliwe cytaty o Jezusie, który Cię kocha – bo przecież wiarę trzeba głosić w niedzielę na fejsbuku, a nie w kościele. Logiczne. Na tablicę wstawia wszystkie możliwe łańcuszki bo jeśli go udostępni to zdarzy się coś dobrego, a jeśli nie udostępni to już tylko kocioł, smoła i mizianie diabła.

Smutna romantyczka:

Każdego dnia, musi wrzucić minimum trzy cytaty o miłości, życiu i tęsknocie. Generalnie dziewczyna wyznaje ‚zasady z obrazków’, które koniecznie musi przekazać swoim znajomym bo są takie prawdziwe.
Tym oto sposobem, każdego dnia dowiesz się, że: „Pojawiłeś się w moim życiu znów? Fajnie, dawno nie płakałam” oraz, że „Jedną z największych przykrości życiowych to moment, w którym rezygnuje z Ciebie ktoś z kogo Ty nie potrafisz zrezygnować” i unikatowe: „To smutne, że kiedyś byliśmy dla siebie wszystkim, a dziś mijamy się bez słowa”.
Tak na życie to nikt nigdy nie widział jej z żadnym facetem, więc nie wiadomo do kogo te wszystkie cytaty są tak właściwie skierowane.
Przy szesnastym cytacie, masz ochotę zaprosić ją na wódkę bo może wtedy jej przejdzie. Przy osiemnastym życzysz jej dobrego seksu, który z pewnością ją uleczy, a przy dwudziestym przestajesz ją obserwować, co nie umyka jej uwadze. Koniec końców, ona sama usuwa Cię ze znajomych bo jesteś dla niej osobą bez serca i uczuć. A wiadomo, że: „Prawdziwie widzi się tylko sercem” – a Ty serca nie masz bo jej postów nie lajkowałaś.

Laski, która jeszcze nie odkryła instagrama:

Codziennie, trzy razy dziennie, zmienia swoje zdjęcia profilowe. Więcej na tych zdjęciach efektu flesha (powszechnie zwanego lampą błyskową) niż jej twarzy. Dla nie poznaki, do każdej fotki zmienia ubrania i inaczej wiąże włosy.
Musi wrzucić minimum pięć zdjęć dziennie, z tym samym wyrazem twarzy, tym samym makijażem, ale innym podpisem zdjęcia. Żeby nie było, że jest uzależniona od perfekcyjnego wyglądu i robienia zdjęć – w opis zdjęcia wrzuca prawdy o życiu, takie jak: „Nie ważne co dostajesz od losu, ważne jak na to reagujesz” czy „W dupie mam Twoje zdanie, życia za mnie nie przeżyjesz”, ale negatywne komentarze usuwa bo psujesz jej opinię, a ona właśnie robi karierę fejsbukowej modelki.

Rutkoska:

Jest absolutnym mistrzem stalkingu. Wystarczy, że dowie się, jak na nazwisko ma nowy kolega z pracy, a po powrocie do domu przewertuje na fejsie całą jego rodzinę. Łącznie z ciotką Krysią, zamieszkałą w Iławie i wujkiem Henrykiem z Mazowsza, którego on sam nie widział od dziesięciu lat.
Jeśli spotkasz na ulicy przystojnego blondyna, nie musisz pisać na spotted. Wystarczy dać cynk Rutkoskiej, a ona tak prześwietli całą społeczność fejsbuka, że na następny dzień będziesz miała jego numer i bilingi telefonu z całego miesiąca.
Jest przebiegła niczym lis i sprytna niczym wąż. Nikt, tak jak ona nie orientuje się w członkach rodziny Twoich znajomych oraz znajomych, znajomych. No i oczywście znajomych Twojego sąsiada spod piątki.

MADKI:

Miliony, tryliony i sryliardy zdjęć swoich pociech. Na nocniku, w pampersie, w basenie, na basenie, w łóżeczku, obok łóżeczka i pod łóżeczkiem. Jak je, jak pije, jak tańczy.
Jest absolutną fanką publikowanych przez siebie zdjęć, dlatego zawsze pierwsza klika ‚Lubię to’ pod swoimi fotami. Oczywiście jeśli jest mało lajków, udostępnia zdjęcia jeszcze raz. Jej dzieci muszą kochać wszyscy, wiadomo.
Wchodzi w każdą możliwą gównoburzę internetową, kiedy ktoś porusza temat dzieci.
Na swoim fejsie jest matką absolutnie zakochaną w swoich pociechach, ale jak ktoś wyrazi się niepochlebnie to od razu rzuca epitetami typu: „Zamknij morde, bezdzietna suko. Nic o życiu nie wiesz”. Taka kulturka.

Laski, czytające Matkę Torpedę:

Dzielą się na aktywne i uśpione. Uśpione tutaj niby lubią, ale generalnie bez szału jest ten blog więc nie mają zamiaru się udzielać, no bo bez przesady.
Aktywne jadą z koksem, komentują i lajkują każdy post, który przypadnie im do gustu.
Generalnie najlepszy typ lasek w całych internetach.


Spodobał Ci się wpis? Czekam więc na Twoją reakcję, możesz go polubić lub udostępnić o tu 👉 Facebook

Udostępnij ten wpis...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

37 Responses

  1. OK. Więc spokojnie mogę się wpisać w grupę uśpionych czytelniczek. Dodatkowo założyłabym jeszcze jedną grupę facebookowych wariatek, które To niezależnie od sytuacji prywatnej czy zawodowej, na swoją stronę wrzucają głównie filmiki znalezione w sieci, dzięki którym udało się choć na parę minut poprawić humor. Tu bym się odnalazła. A twoje wpisy Torpeda czytam Dzięki znajomej, która je udostępnia na swojej stronie i przy każdym kolejnym grzechem jest nie dać lajka. Tak! Lubię i puszczam dalej w świat. Pozdrowienia z Londynu.

  2. Jedno zdanie w locie ” jestem, żyję wszystko w porządku, odezwę się w wolnej chwili. Nie można tak zamilknąć nagle. Daj znać co się dzieje, bo się naprawdę martwię czy nic się złego nie stało.

    • Hej Dorota, jak wchodzisz na bloga (główną stronę) to po prawej stronie masz odnośnik do Facebooka – tam jestem częściej. Nie trzeba mieć konta żeby zaglądać. Niestety ostatnio miałam bardzo mało czasu na bloga, ale od dziś się poprawiam :*

  3. Fejsa nie posiadam ale wpis na blogu każdy przeczytałam. Czasem jak mi córa udostępni swojego konta to z fanpage hurtowo wpisy Twoje czytam. Także ja z tej ostatniej kategorii.

  4. No i jeszcze osoby są takowe , które co 27 sekund udostępniają biedne, chote lub bezdomne zwierzaki. Pomocy takową osoba wzywa do narodu dla nich a ciekawe czy sama pomaga itd.Tak samo z chorymi dziećmi , ok rozumiem i współczuję, ale trzeba to ciągle udostępniać?

  5. A gdzie typ „uśpione czytelniczki Matki Wariatki tfuuu Torpedy niekomentujące bo fb nie mające” ? No gdzie ja mam się wsadzić? 😀
    Jak dobrze że choć na blogu zostałaś bo bym musiała zainwestować w znaczki pocztowe 😀

  6. Ja jestem uśpiona, ale czytam blog i ta twarzoksiazke 🙂 nie mam zazwyczaj czasu na pisanie komentarzy, gdyż sporo pracuje …. Ale między jedną a drugą praca twoje wpisy są dlabie krótkim pozytywnym oderwaniem od rzeczywistości 😉 pozdrawiam.z Bonn

  7. Mam facebooka od paru dobrych lat. Raz na jakis czas cos tam wrzuce, a ostatnio zalozylam sobie nawet strone na fb o moich szydelkowych wyczynach 🙂 A co 🙂 Ale tak naprawde to czekam na kolejne wpisy Matki Torpedy! 🙂 Zawsze poprawia humor 😀

  8. O jeżu w kołnierzu! Tak czytam i czytam i mogę się jedynie pod Torpedą podpisać…. Tak, najczęściej wychodzi mi czytanie Twoich wpisów w domu, a wtedy i z mężem się dzielę, więc i on należy jedynie do tej jednej „kategorii, acz nawet i u niego nie zaobserwowałam negatywnych na to zachowań – wręcz przeciwnie. Ok, przyznaję przeglądam facebuka, czasem nawet niezłe żarty ukażę mężowi swemu, ale ani nie zamieszczam swych jedynych i niepowtarzalnych powalających dzieciów, ani nie interesuję się bardzo kto/z kim/dlaczego i gdzie? Czytanie stwierdzeń niektórych MADEK to już hardkor, bo albo ja jestem nienormalna, albo niektórym słonko wypaliło w ramach upalnych dni parę komórek spod skórki na głowie….i nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, czy wzywać tych od chyba Niebieskiej Karty (i do mnie czy do nich?)….I co raz częściej dochodzę do wniosku, że ludzie powinni przechodzić jakieś testy psychologiczne, by móc się zalogować na neta w ogóle, bo możliwość korzystania z dobrodziejstw techniki nie koniecznie idzie w parze z dobrym jej wykorzystaniem, a co najgorsze – najczęściej ujawnia ukryty pod wszystkimi „dziubkami” debilizm i chamstwo…..

    • Też mam czasami takie wrażenie, że najlepszym wyjściem dla niektórych, byłby test przed założeniem konta na jakimś portalu. Ba! test przed podłączeniem internetu 😀

  9. Normalnie połączenie romantyczki (ale ja z facetami bywam w różnych miejscach) Rutkowskiej (ja znajdę każdego 😂😂,nawet na innej planecie) i najlepsze laski na FB Laski czytającej matkę Torpedę! Bo nie czytać Twoich wpisów to grzech! Zawsze śmiech do łez 😀
    Pozdrawiam Cieplutko

  10. Żeby nie było, że jestem uśpioną czytelniczką, wrzucam swój pierwszy w karierze komentarz 😉 A bloga czytam od baaardzo dawna i baaardzo sobie cenię 😀

  11. Uwaga z racji tego ze jesteś na fb założyłam sobie fb z reacj tego ze ma masa ciała jeszcze wykracza poza normę są zdjęcia dzieci i mej facjaty TYLKO. Wiesz co ja jako typową poznaniara mam zwale z lasek które robią swoje zdjęcia i są tak wygladzone i pozmieniane ze jak jedna i druga spotkasz na ulicy to chcesz krzyknąć TEJ ale ty zbrzydlas od wczoraj. Masakra.

  12. Ja komentuję głośno [prawie] każdy wpis z moim nie-Mężem. I płacze ze śmiechu czytając Ciebie, w tym samym momencie jak moje dziecko właśnie obudziło się z 30minutowej drzemki [tak, to dziecko ma 5 miechów i śpi po 30 min między karmieniami] a ja – naiwna matka myślała że ma czas na fejsa. ;] Ja mam tylko czas na Matkę Torpedę. Tych tryliona zdjęć Smoczycy niestety już nie zdanżam tam wkleić. ;] Więc się do fejsowych matulek nie zaliczam. ;]

    Pozdrawiam! Magda

  13. Oooo 🙂 ja oczywiscie (chyba aktywna :-)) laska czytajaca blog torpedy i…troche rutkoska! 🙂 haha ! 🙂 swietny wpis! 🙂

  14. Jestem połączeniem smutnej romantyczki, mimo że życie mam naprawdę wesołe i of Kors Laski czytającej Torpedę ❤❤❤

    • No i to się chwali! Oczywiście, oczywistym jest, że za czytanie Matki Torpedy, ale tak serio to za to, że jesteś w stanie przyznać się do typu i pokazać do siebie mega dystans! Super 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *