Matka Torpeda
Matka Torpeda

Lepiej późno niż później.

Lubię się przyznawać do rzeczy, których nie rozumiem. Naprawdę, lubię oznajmiać, że czegoś nie wiem. Lubię poznawać ‘inne punkty’ widzenia, które pomogą mi spojrzeć na daną sytuację inaczej.

Nie zrozumiesz.

Każdy związkowy problem, zaczyna się od słów „Bo Ty nie zrozumiesz”. Ja wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i że każda osoba trzecia, patrzy na problem inaczej, ale strasznie nurtuje mnie kiedy kobieta się żali, ale w ogóle nie zmienia swojego życia. Tkwi dalej w związku, który jej nie uszczęśliwia, nie daje satysfakcji i radości z życia.

Co dziwne, większość z tych kobiet zawsze mówi: „Szkoda tych wszystkich lat razem”.

Szkoda jest wspólnych lat. Szkoda jest wspomnień. Szkoda wszystkiego, do czego się doszło przez te wszystkie lata. Szkoda jest rodziców, którym trzeba powiedzieć, że związek dobiegł końca. Szkoda, że nie wyszło. Ale samej siebie to Ci nie szkoda?

Nie chcę tutaj dzielić tego na czarne i białe, ale mam wrażenie, że walczenie o siebie w dzisiejszych czasach to jest coś na kształt ‘widzimisiów’. Ludzie rzucają mądrymi cytatami, kołoczki tak modne w ostatnim czasie, próbują komuś wpoić, że wiara w siebie jest najważniejsza, ale to nic nie zmieni.

Mam tutaj taką Grażynkę, którą poznałam przypadkiem, nadajemy na tych samych falach, które aż dają po uszach. Wiecie ile jej zajęło zrezygnowanie z: „Szkoda wspólnych lat, wspomnień, wszystkiego” ? 22 lata.

Powiedziała, że gdyby miała siłę i uwierzyła w siebie, zrobiłaby to już dawno. Ale nie miała odwagi, nie miała siły. Szkoda jej było matki, która bardzo lubiła zięcia. Szkoda jej było wspólnego mieszkania, kredytu i wszystkiego, co zebrali przez te wszystkie lata. Związek nie dodawał skrzydeł, był banalny – praca, obiad, leżenie przed Tv, kolacja i spać. I tak 22 lata. Dzisiaj mając lat pięćdziesiąt, czuje, że żyje. Że urodziła się na nowo.

Lepiej późno niż później.

„To nie jest tak, że ja nie wiem ile mam lat. Wiem, że mam pięćdziesiątkę, i co z tego? Zrobiłam prawo jazdy na motor, wyjeżdżam w góry kiedy mam ochotę, realizuję swoje pasje, mam czas na czytanie, cieszy mnie ciepła herbata w schronisku. Wiesz, musiałam chyba dojrzeć do tego, że do szczęścia w życiu nie jest mi potrzebny ktoś, kto jest obok tylko teoretycznie. Do szczęścia najbardziej potrzebna jestem sama sobie”

W związku Grażynki nie było przemocy ani alkoholizmu więc wszyscy pukali się w głowę, kiedy oznajmiła, że się rozwodzi. Bo dlaczego? Jaki Ty masz kobieto powód? Żeby wstydu narobić na osiedlu? Baba pięćdziesiąt lat i jej się rozwodów zachciało, zgłupiała na starość. Opinie bolały najbardziej, wielokrotnie się zastanawiała czy robi dobrze – czy aby na pewno idzie w dobrą stronę, odcinając się od dotychczasowego życia.

Ale z drugiej strony: Co radosnego było w tym dotychczasowym życiu?

A przepraszam, były radosne chwile! Kiedy w telewizji puścili stary, dobry film. Były też wtedy, kiedy raz na rok, porozmawiała z mężem. Bo cytując: „O czym My mamy ze sobą rozmawiać po tylu latach razem?” – słyszała za każdym razem.

Nie ma o czym rozmawiać.

Nie ma się z czego wspólnie śmiać.

Byli tylko ludzie, którzy uważali, że bycie razem to świętość. Mimo wszystko. Mimo, że dwójka ludzi przez dwadzieścia lat, żyła obok siebie.

Kiedy ją poznałam, myślałam, że ma początek czterdziestki. Blond „czub” na głowie, który pięknie podkreślał niebieskie oczy. I ten uśmiech, który w ogóle nie schodził z buzi:

– Dlaczego mi to Pani powiedziała? To wszystko? – pytam, na koniec swojej wizyty
– Bo jestem z siebie dumna i najchętniej wykrzyczała bym całemu światu, że warto walczyć. Uwierzyłam w siebie w wieku pięćdziesięciu lat. Myślałam, że mnie nic w życiu już nie czeka, a to wszystko czekało za rogiem. Tyle Młodych dziewczyn, stoi na „rozstaju” bo zastanawiają się, co ludzie powiedzą. Najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą. Bo żaden facet, nigdy nie wypełni pustki, która tkwi w nas samych. Napiszesz to? Napisz. Może któraś, skorzysta z „babcinej” rady, babci, która w sobotę wsiada na motor i gna w kolejne góry.

*Tekst, został opublikowany za zgodą autorki.

doceń


Spodobał Ci się wpis? Czekam więc na Twoją reakcję, możesz go polubić lub udostępnić o tu 👉Facebook

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

3 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *