Matka Torpeda
Matka Torpeda

Dziesięć najlepszych cytatów o rodzicielstwie.


Dziesięć najlepszych cytatów o rodzicielstwie.

 

  • „ Żaden naukowiec na żadnej ceremonii wręczenia nagród nie podziękował matce za to, że karmiła go piersią. Ani butelką. Ani za cokolwiek, co zrobiła, zanim jej dziecko stało się na tyle duże, by to pamiętać, bo cóż… po prostu tego nie pamięta. Do faktu, że znalazł się na podium doprowadziło wiele czynników, jednak żadnego z nich, nie da się powiązać z decyzjami, z jakimi na co dzień zmagają się nowi rodzice”

  • „Jako rodzice, musicie sobie odpuścić. Zwłaszcza w kwestii podejmowania decyzji we wczesnym dzieciństwie waszego dziecka. Prawdopodobnie każda będzie w porządku. Nie ma potrzeby wymyślać powodów, dla których można by was uznać za nieudaczników. Później, tych powodów znajdzie się całe mnóstwo”

 

  • “Jaki dom najlepiej nadaje się do wychowania dziecka? to niewłaściwe pytanie. Właściwe pytanie brzmi: ‘Jak sobie odpuścić i znaleźć lokum, do którego nikt się nie przeczepi’?”

  • „Dowodów na to, że zarówno wysłanie dziecka do żłobka, jak i opiekowanie się nim w domu jest równie skuteczne, dostarczają otaczający nas ludzie. Pomyślcie o wszystkich tych, których poznaliście w dorosłym życiu. Czy nie wiedząc nic na temat ich dzieciństwa, potrafilibyście powiedzieć, czy ich rodzice pracowali, czy siedzieli w domu?”

  • “Odpowiadanie na krytykę, konstruktywną lub nie, wymaga zbyt dużej pracy. Niestety, niewielu rodziców dochodzi do takiego oświecenia. Zamiast pozwolić, by krzywdzące słowa przepływały obok ze spokojem w stylu zen, wdają się w sześciogodzinne walki na hejty w kwestii najlepszej metody odpieluchowania albo smarowidła do kanapek”

 

 

“Bez względu na to, jak jest brudna, pamiętaj: zawsze łatwiej zmienić jest pieluchę niż zdanie”

  • “Jaki jest najlepszy czas na huragan? Albo na trzęsienie ziemi? A burzę piaskową? Czy kiedykolwiek powiedzieliście sobie: ‘W moim życiu przyszedł czas na powódź’ albo ‘Chyba dojrzałam do pożaru lasu’. Nie? Dlaczego więc nadambitni rodzice uważają, że istnieje “właściwy” czas na posiadanie dziecka?”

  • “Możecie mieć solidne podstawy emocjonalne, intelektualne czy finansowe, ale ścieranie kupy ze ściany nigdy nie jest łatwe. I nie, imprezy studenckie nie są w stanie Was do do tego przygotować”

 

Wszystkie powyższe cytaty, pochodzą z książki Jamesa Breakwella: „Jak sobie odpuścić. (Nie)poradnik rodzicielski”.

Jamesa Breakwella: „Jak sobie odpuścić. (Nie)poradnik rodzicielski”.

James Breakwell to prywatnie ojciec czterech córek z przerażeniem patrzący na wyścig szczurów wszystkich rodziców. Pierś czy butelka? Żłobek moje dziecko ma lepszy od Twojego, czy gorszy według rankingu Google? Wychowam geniusza dzięki lekcjom Hiszpańskiego czy przeciętniaka bo chodzi do szkoły Państwowej? Wózek mam za pięć tysięcy czy za skromne tysiąc?

Wyścig szczurów między rodzicami, skłonił Jamesa do napisania (Nie)poradnika, gdzie przez poczucie humoru, pokazuje innym, że nad ambitne rodzicielstwo nie gwarantuje szczęśliwego dziecka.

Odpuść sobie presję i zacznij być szczęśliwym rodzicem.

Presja społeczeństwa na “idealne rodzicielstwo” jest ogromna. Mam ochotę wykrzyczeć wszystkim matkom, które się martwią i płaczą po nocach przez brak mleka w piersiach, że to też jest okej. To nie jest koniec świata.  Frytki na obiad z racji tego, że dziś nie chce Ci się gotować – też są okej! Generalnie wszystko co robisz dla swoich dzieci z serca jest okej. No chyba, że podajesz im heroinę i mówisz, że mają zapić domestosem.

Wszędobylski wyścig rodziców sprawia, że z idealnych rodzinnych zdjęć, na idealnych rodzinnych wakacjach spoglądają na nas idealne rodziny. Dobrze skrojone ubranka, żłobki z czesnym rzędu dwóch tysięcy złotych oraz wózki ze skrzydłami. Oczywiście to nie jest złe, absolutnie. Ale nie świadczy to o tym, czy dzieci są szczęśliwe czy nie. Nie każda rodzina musi tak wyglądać. Najważniejsze co możemy dać swoim dzieciom to miłość i czas. Wózków ze skrzydłami nie będą pamiętać tak dobrze jak wspólnie spędzonego czasu z rodzicami.

Jak sobie odpuścić, pozostając dobrym rodzicem?

Na to pytanie odpowiada w swojej książce James. Książka jest dość krótka bo ma 320 stron, a czyta się ją z prędkością światła. James stawia na ironiczne komentowanie rzeczywistości jaką wprowadzają nad wyraz ambitni rodzice wobec swoich pociech.  Z racji tego, że wczorajszy Facebookowy link nie działał, podsyłam dziś nowy:

Histeria u dziecka. Co robić? Kiedy uciekać?

 

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

7 Responses

  1. Nie jestem idealna,nie byłam i już na pewno nie będę.
    Jak wyżej- nie przebieram( ani nie przebierałam) dziecka co sekundę ,chwalę kiedy jest za co,opierdalam kiedy trzeba. Szmata,mop nie są moimi przyjaciółmi- mycie podłogi może poczekać na lepszy czas skoro dzieci postanowiły panele froterować swoimi brzuchami.
    Czasem jedzą czipsy i zapijają colą( baaaaaaaardzo rzadko na co narzekają)często wcinają marchew i podobne ale nie żebym gnała 1000000km do zaprzyjaźnionego rolnika.
    Nie zapisałam ani jednego ani drugiego do Yale czy jak to się pisze ani do innego Havarda.
    Nie wychowuję bezstresowo ale też nie tresuję jak małp na smyczy.
    Potrafiłam zrezygnować z pracy zarobkowej na rzecz zapierdalania 24/24 za damski wuj bo etat “matka” jest w tym kraju nie opłacany.Chociaż z drugiej strony mam najlepszą zapłatę na świecie- buziaki co chwila,małe łapki ściskające,tulące i przy okazji się do moich ciuchów wycierające.To ja miałam i mam ten przywilej i zaszczyt do wycierania łez i śpików.
    Czy potrafię odpuszczać? Potrafię. Ale do mnie należy decyzja co odpuścić mogę a czego nie a nie do sąsiadki czy innej baby w kolejce po pomidory.
    Ogólnie mam zwis na “co ludzie powiedzą” choć czasem jakieś zdanie siedzi pod skórą i mnie gryzie.
    Czy dobrze wychowuję? Nie wiem,tego się dowiem od dzieci kiedy dorosną.

    Co do “nieporadnika”- dobrze że przypomniałaś,chciałam kupić 😀 ale zapomniałam 😀

  2. Nigdy nie byłam idealną mamą i za pewne nigdy nie będę. Nie obchodzi mnie zdanie innych tylko robię co uważam za słuszne dla moich dzieci. Nie przebieram starszej córy co chwilę gdy się pobrudzi bo i po co? Widocznie dobrze się bawi 🙂 Jak coś zbroi to potrafię też się wydrzeć na nią. Wyścig szczurów to nie dla mnie. Ja wysiadam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *