Matka Torpeda
Matka Torpeda

Jak uratować związek?

Jak uratować związek? Czy zawsze można i czy zawsze warto uratować związek ? Cóż, ile związków – tyle teorii. W praktyce jednak jeśli chodzi o ratowanie związku – bywa różnie. Często chęć ratowania związku jest ściśle tylko w jednej osobie bo druga postanowiła już dawno związek zakończyć. Jeśli jednak masz zamiar  uratować swój związek, uzbrój się w cierpliwość bo walka często bywa dość trudna.

Jak uratować związek? Od czego zacząć?

Kryzys w związku bardzo często rozpoczyna się od wątpliwości i niedomówień.

Kryzys w związku? a może najpierw sprawdź własną pieluchę

Związek to symbioza. Składa się z dwóch osób więc jeśli w nasze domowe pielesze oknem wchodzi kryzys, a drzwiami problemy to często pojawia się pomysł rezygnacji ze związku. Jeśli jednak dochodzimy do wniosku, że można by ten związek uratować to warto zacząć od tego, że chęci muszą wykazać obie połówki, a nie tylko jedna. Kluczowa sprawa: no bo jak uratować związek w pojedynkę?

Pozostając w związku, często ignorujemy podstawy. Ignorujemy fundamenty, zapominając, że to na nich, opiera się cała konstrukcja. A najważniejszym fundamentem każdego związku jest nic innego, jak komunikacja między partnerami.

Brak rozmowy między partnerami mnoży problemy, niedomówienia oraz żale, które często prowadzą do sprzeczek. Niewinne wymiany zdań nagle kończą się cichymi dniami, które wcale nie oczyszczają atmosfery i nie rozwiązują problemu.

Rozmowa w związku jest podstawą o której warto pamiętać. Nawet, jeśli mielibyście sobie to zapisać na kartce i powiesić na lodówce – rozmawiajcie. O tym, co was boli, co wkurwia, co sprawia, że chce Wam się płakać. Uwalnianie emocji to naturalna droga do samoakceptacji oraz zrozumienia w związku. Dopóki tego nie zrozumiemy, dopóty będziemy się miotać i „nie rozumieć” co podziało się z naszym związkiem i kiedy się zaczęło.

Jak uratować związek? Podstawa to rozmowa.

Jeśli spodziewałeś się, że ten akapit sprawi, że podam Ci na tacy gotowe sposoby na ratowanie związku, to się mylisz. Gotowy przepis to mogę Ci dać na zajebiste domowe mielone, ale nie na to, aby ratować swój związek.

Niemniej warto sobie w życiu uświadomić, że nie każdy związek jest sens ratować. Brzmi źle, przykro i niezbyt motywująco, ale taka jest prawda. Im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas. Nigdy, choćbyśmy bardzo chcieli, nie wpłyniemy na emocje i uczucia drugiej osoby. Nie cofniemy czasu i nie sprawimy, że znów poczuje do nas to, co czuła jeszcze jakiś czas temu.

Stwórz mnie od nowa.

Warto nadmienić, że problemy w związku są różne. Mają różne podłoże oraz różne natężenie. Niektórzy się jedynie kłócą, inni przechodzą od razu kryzys w związku. A kłótnie między partnerami, dotyczące rozrzuconych skarpet, nigdy kalibrem nie mogą się równać ze zdradą, której dopuściła się partnerka bądź partner. Stąd, mój akapit, który pragnie Ci przekazać, że nie każdy problem ma ten sam kaliber i nie każdy związek można uratować.

Jednak banalny wzór na dogadanie się z partnerem to rozmowa. Terapie małżeńskie polegają właśnie na tym, że ROZMAWIACIE mówiąc o tym, co Was boli. Polecam taki “zabieg” również w domu. Między swoimi ścianami, ze swoim partnerem. Siadając naprzeciwko siebie wyłóżcie swoje karty na stół.

Kłótnie w związku oraz brak zaufania jako podstawy kryzysu.

W te słupki wpisuje się jeszcze zdrada, jako najczęstsza przyczyna rozstania. Jeśli próba rozmowy czy jakiejkolwiek innej komunikacji zawiodła, często ratunkiem okazuje się… forma pisemna!

Kiedy to usłyszałam pierwszy raz, uniosłam wysoko brwi. Zmarszczyłam je później dość solidnie – przecież to jest bez sensu! Jak ktoś, kto nie chce mnie słuchać, może chcieć przeczytać mój list?

Ano może! Forma pisemna, często jest ulgą dla nas samych (dzięki tej formie, nazywamy emocje po imieniu, a wręcz przelewamy je prosto z serca na papier). Bardzo często, forma pisemna jest kluczem do zrozumienia siebie nawzajem, kiedy przestajemy ze sobą rozmawiać.

Okazuje się, że takie zwykłe napisanie listu do drugiej połówki w trakcie kryzysu, może być zbawienne. Bez podnoszenia głosu, manewrowania brodą oraz mimiką twarzy, przelewamy bowiem czyste emocje na papier, dając tym samym wyraz tego, co naprawdę czujemy.

Terapia dla par oraz terapia dla małżeństw.

To ostatnia deska ratunku, jeśli chodzi o związek. Terapia dla par, jest metodą, która pomaga nam się uzewnętrznić oraz znaleźć z partnerem wspólną nić porozumienia, mimo problemów oraz kryzysów w związku, które nas dotknęły.

Często, wizyta u psychoterapeuty, pomaga nam spojrzeć na problem zupełnie inaczej. Psychoterapeuta jest osobą trzecią, a co za tym idzie niezaangażowaną, więc pomaga nam się odsunąć i przeanalizować sprawy raz jeszcze.

Warto jednak pamiętać, że żadnego związku nie uratujemy na siłę. Nie można „chcieć” za drugą osobę. Zmuszenie partnera bądź partnerki do terapii, również nie przyniesie nic dobrego. Terapia dla par czy terapia dla małżeństw, ma sens jedynie wtedy, kiedy obie strony chcą zmiany i są zaangażowane w proces terapeutyczny.

Czasem miłość nie wystarczy aby ludzie zostali razem.

Samotność w związku.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

4 Responses

  1. w kwestii związków, masz rację, różnie bywa. ale często gęsto zapominamy o jednej, kluczowej rzeczy. o uczuciach. nie uratuje się związku w którym brakuje uczuć, każdy inny tak. nie będę się teraz rozpisywać nad moimi doświadczeniami, bo nie ma to większego sensu, ale moim zdaniem, jak się kochają dwie osoby, to każdy kryzys jakoś się wypracuje.

    P.S. PRZEPIS NA MIELONE POPROSZĘ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *