Matka Torpeda
Matka Torpeda

Najlepsze na odporność dla dzieci.

Każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej, właśnie dlatego szuka najlepszego sposobu na odporność u swojego dziecka. A co jest najlepsze na odporność u dzieci?  Czy najlepszym sposobem na odporność u dziecka będzie Witamina C? A jeśli tak, to w jakiej dawce? A może syrop zwiększający odporność i zwalczający wirusy i bakterie?

Co tak właściwie jest najlepsze na odporność u dziecka?

Problem z odpornością dziecka, pojawia się najczęściej w okresie jesienno-zimowym. Najczęściej, najbardziej przerażeni są rodzice przedszkolaków, którym przychodzi się zmierzyć z ciągle chorującym dzieckiem. Przedszkolak zostaje w domu na tydzień, wraca do przedszkola i choruje znów. Niekończące się kółko wirusów i chorób, które zabierają Wam radość życia oraz zdrowie Waszego dziecka. Często też, również i Wasze zdrowie podkradają, jeśli mamy styczność z wyjątkowo mocnymi wirusami.

Mimo, że ciągle nawracające infekcje u przedszkolaka potrafią dać w kość (i w portfel, no umówmy się), warto pamiętać, że nie da się całkowicie uniknąć infekcji u dzieci. Kilkulatek trafiając do skupiska wirusów i bakterii, zaczyna być jak gąbka, która chłonie wszystko, co się ulatnia.  Złotym środkiem w całej tej sytuacji jest nic innego jak zdrowy rozsądek rodzica.

Jak zwiększyć odporność dziecka?

Tak, jak powie Ci każdy dobry pediatra: DAJ MU SIĘ WYCHOROWAĆ.

Tak, wiem. Brzmi straszne, dreszcz przebiegł Ci po plecach, a w dodatku spotęgowałam Twoją niemoc, nie dając Ci ani cienia szansy na poprawę. Mało tego, liczyłaś na skuteczną metodę dotyczącą poprawy odporności u Twojej pociechy, a ja Ci tego nie dałam.

No dobra Matko Torpedo, ale przecież istnieje szereg możliwości na to, aby podbudować odporność naszych dzieci, wzmocnić ich układ immunologiczny aby miał siłę mocniej bronić się przed wirusami, tak? No przecież jest szereg różnych… leków? Środków? Syropków? Tabletek? No właśnie… czego? Dajmy na to, że jest szereg różnych SPECYFIKÓW (nie bójmy się tego słowa w tym kontekście, zaraz udowodnię, że nie jest użyte na wyrost) stworzonych po to, żeby teoretycznie wzbudzić w Tobie zaufanie, że wspierasz układ odpornościowy własnego dziecka, a praktycznie po to, aby ogołocić Twój portfel i zakręcić Twój zdrowy rozsądek.

Mamo! Zdrowie zaczyna się od jelit.

I choćbyśmy nie wiem jak próbowali się bronić przed tym stwierdzeniem, jest ono odzwierciedleniem prawdy o organizmie człowieka. To właśnie układ pokarmowy jest motorem napędowym naszego organizmu, to właśnie On pomaga nam walczyć z chorobami, wirusami i bakteriami. Oznacza to dla nas tyle, że podstawą w walce o odporność jest zdrowa dieta. Dieta bogata w warzywa, owoce, ryby, kasze oraz naturalne prebiotyki ( więcej o prawidłowym żywieniu dzieci, pisałam tu: KLIK.)

I o tym należy pamiętać w momencie, kiedy organizm naszego dziecka “kuleje” w walce z wirusami. Warto w okresie jesienno zimowym zwiększyć w diecie dziecka ilość naturalnych prebiotyków (ogórki kiszone, kapusta kiszona), zwiększyć ilość czerwonych buraków oraz owoców. Regularne spożywanie posiłków, również odgrywa istotną rolę w budowaniu naturalnej odporności.

“Wzmacnia odporność Twojego dziecka” czyli apteczne preparaty dla Twojego sumienia.

Tak, zdaję sobie sprawę, że trochę biegnę z kijem w mrowisko, ale warto jest otworzyć oczy. Jeśli choć jedna osoba po przeczytaniu mojego postu, zmieni zdanie o cudownościach reklamowanych w TV i polecanych przez “inne mamusie” to ja mam czelendż akcept.

Pozwolę sobie tutaj zacytować fragment mojego wpisu z Facebooka:

“Ostatnimi czasy z przerażeniem obserwuje to, co wmawia nam przemysł farmaceutyczny. Obserwuje to sobie prywatnie, wyciągam wnioski i przecząco kiwam głową, kiedy z TV znów atakuje mnie głos: ‘kup i podaj dziecku’

Suplementy diety na to, aby dziecko jadło.
Suplementy, aby dziecko mniej jadło.
Suplementy, aby dziecko miało dużo witaminy C.
Suplementy, aby dziecko zyskało ogromnąąąą odporność – w nawiasie koniecznie, że jest NAJWIĘKSZA DAWKA WITAMINY C.
Suplementy, żeby złe wirusy się odczepiły od naszych dzieci.
Suplementy, aby kiedy wirusy się już przyczepią, szybko je odgonić.
Suplementy, aby wiruski już nie wróciły.

Z tym, że ja tutaj nie piszę o LEKACH, tylko o suplementach. Suplementach, które niejednokrotnie kosztują więcej niż 100 PLN – bo jak wiadomo: DROGIE znaczy działa.
REKLAMUJO: znaczy dobre.

I ja tego tematu nie poruszam bo uważam, że każdy robi to, co uważa za słuszne i kupuje to, co uważa za odpowiednie dla własnego dziecka. Do wczoraj, kiedy Pani w aptece dorzuciła mi za darmoszkę tableteczki:

– A tutaj proszę, gratis TABLETKI dla dziecka na zdrowe ząbki – rzuca z uśmiechem
– Słucham? – pytam, marszcząc brew
– Tableteczki. Jedną wieczorem, przed snem niech dziecko spożywa
– Tabletki na ząbki? A to mycie zębów przed snem nie wystarczy? – pytam grzecznie
– Noooo wystarczy, ale tutaj dla zdrowszych ząbków dziecka mamy właśnie te tabletki. Zostały stworzone po to, aby ochraniać dziecięce ząbki
– Tabletka ma ochraniać ząbki? Tabletki zazwyczaj zęby niszczą z tego co pamiętam – uśmiecham się szeroko, bo widzę, że Pani jak daje za darmo to każdy bierze i w ogóle nie patrzy co bierze
– No, ale ma Pani tutaj za darmo od nas, specjalnie na dla dziecka.

Oczywiście “cudowne darmowe tableteczki” to KOLEJNY suplement diety, który powstał aby pakować go w maluchy, wmawiając rodzicom, że to na zdrowie”

Lek czy suplement?

To powinno być PODSTAWOWE pytanie, kiedy ktoś chce nam znów coś wcisnąć. Nie zapominajmy proszę, że lek jest od tego, żeby leczyć, a suplement… hmm, no właśnie. Po co są suplementy? 

Mimo iż suplementy sprzedawane są w aptekach, nie mają one nic wspólnego z przepisami dotyczącymi leków na receptę. W polskim porządku prawnym suplementy diety produkowane są jak zwykła żywność. Nikt od producentów nie wymaga ani badań ani żadnych potwierdzeń, że dany preparat posiada jakąkolwiek realną aktywność prozdrowotną. Polskie prawo nie wymaga od producentów suplementów niczego, co mogłoby zagwarantować polskim pacjentom że produkty, które nabędą w aptece, będą warte swej ceny. (źródło: vita-med.pl)

Suplementy diety są środkiem spożywczym. A co to jest środek spożywczy? 

Środek spożywczy jest to mieszanina zawierająca składniki odżywcze. Przykład innych środków spożywczych? Gumy do żucia. To powinno postawić znak równa się między suplementami, a tym, co przedstawiają nam marketingowcy w telewizorach.

Co warto wiedzieć o suplementach diety: czyli wpływ suplementów na nasze zdrowie.

Badania laboratoryjne zlecone przez Najwyższą Izbę Kontroli wykazały, że wiele suplementów diety nie posiadało cech deklarowanych przez producentów, a niektóre produkty były nawet szkodliwe dla zdrowia. W sprzedaży obok rzetelnych preparatów znajdowały się suplementy diety zawierające np. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych lub substancje podobne strukturalnie do amfetaminy (działające jak narkotyki). Produkty te były dostępne zarówno w sprzedaży internetowej, jak i w sklepach stacjonarnych oraz w aptekach. NIK zwróciła również uwagę na problem prowadzenia przez producentów i dystrybutorów praktyk oszukańczych, polegających na reklamowaniu suplementów diety jako równoważnych produktom leczniczym. Raport NIK z 2017 r. stwierdza, że w obecnym stanie prawnym każdy może wprowadzić suplement diety do sprzedaży, deklarując jedynie jego skład organom sanitarnym. Kontrole prowadzone przez inspekcję sanitarną dotyczą zaledwie części rynku i mogą trwać nawet kilka lat, co w praktyce oznacza, że sprzedawane suplementy diety w wielu przypadkach nie są badane. Raport Najwyższej Izby Kontroli zawiera m.in. stwierdzenie, że „rynek suplementów diety w Polsce ocenić należy jako obszar wysokiego ryzyka zdrowotnego, niedostatecznie zdiagnozowanego i nadzorowanego przez służby państwowe odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywnościowe”. Reklama suplementów diety, pomimo pewnych regulacji prawnych, bywa zwodnicza. Badania naukowe wskazują, że wysokie zaufanie do reklamy suplementów diety jest powiązane z niską wiedzą na temat tych produktów.

Źródło cytatu: Klik.

Odpowiedź na pytanie zadane w tytule akapitu streściłam w jednym cytacie. Cytacie, którego z pewnością nie poszuka nikt z Was. W cytacie, który IDEALNIE odpowiada na pytanie: czym są suplementy diety. W cytacie o którym warto pamiętać, kiedy znów “ładna Pani z reklamy” poleci Wam coś na odchudzanie/boczki/nadmierną potliwość/łamiące włosy, paznokcie czy kości.

Reklama dźwignią handlu, ale rozum swój to Ty szanuj.

Najlepszy syrop na kaszel mokry, to tylko ten, który jest mądry. A mądry syrop na kaszel mokry to taki, który od razu leci do zalegającej wydzielinki, a nie do żołądka. Wiadomo.

Jeśli kupiłaś już tę cholernie drogą butelkę syropku na odporność dla swojego dziecka i to nie działa to z pewnością wina zbyt małej ilości witaminy C. A z najnowszej reklamy wiesz, że aktualnie apteczne szlaki przetarł hit hitów czyli syropek z NAJWIĘKSZĄ dawką witaminy C dla dzieci!

Twój Jaś nie chce zjeść obiadku? A po co masz mu wymyślać i gotować coś innego, skoro możesz kupić świetne tabletki na apetyt u dzieci. 

Krzyś nie potrafi skupić się w szkole? Nie rozmawiaj z nim, nie dociekaj, nie próbuj tego przepracować. Koniecznie pójdź do apteki i kup coś na koncentrację u dziecka.

Reklama to potęga, tak było jest i będzie. Ale najważniejszym jest aby w tym wszystkim nie stracić zdrowego rozsądku i racjonalnego myślenia. Aby nie dać się ogłupić reklamom, które ciągle wmawiają nam, że czegoś potrzebujemy.

Jeszcze trochę i całkiem normalne będzie, że trzylatek po śniadaniu zamiast zjeść banana na deser, będzie miał swój pojemniczek, a w nim osiem suplementów diety: na to, aby w przedszkolu mieć siłę biegać, na zdrowe ząbki, na złe wirusy, na zwiększoną dawkę witaminy C oraz na to, aby mama w końcu poszła po rozum do głowy i przestała ślepo wierzyć w reklamy.

Ja wiem, że wszystko jest dla ludzi, ale ilość suplementów dla dzieci powoli mnie przeraża. A to, że to się namnaża świadczy jedynie o tym, że jest na to popyt. I to jest najgorsze.

Najlepsze domowe sposoby na przeziębienie

 


Mam nadzieję, że mój wpis nie dźgnął Cię zbyt mocno w boczek. Nie miał na celu Cię urazić czy obrazić, nawet jeśli jesteś fanką suplementów diety. Każdy ma prawo do decydowania o sobie, tak więc każdy z nas decyduje co podaje dziecku. 

Więcej moich postów możesz znaleźć tu: KLIK.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

4 Responses

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *