Matka Torpeda
Matka Torpeda

Skakanie na skakance, jakie są efekty?

Skakanie na skakance to jedna z form aktywności fizycznej, która kojarzy nam się najczęściej z dzieciństwem. Ta z pozoru ‘niewinna’ skakanka nie tylko pobudzi Twoje ciało do turbo wysiłku , ale także przyniesie za sobą szereg korzyści dla Twojego organizmu. Efekty skakania na skakance mogą Cię nieźle zaskoczyć, a i sam trening na skakance szybko uzmysłowi Ci, w jakim stanie jest Twoja kondycja i co dobrego może zrobić z Twoim ciałem w krótkim czasie.

Skakanie na skakance: jakie są efekty i czy można schudnąć?

W sieci możemy znaleźć milion sposobów na płaski brzuch, smukłe uda i róg jednorożca, który wyrasta po tym, jak kupisz drogą, jak chata na Bemowie, odżywkę na spalanie tłuszczu. W niewielu jednak artykułach możemy znaleźć wspominki na  temat skakania na skakance, czyli formie kardio, które możemy robić w każdych warunkach!

Tchnięta chęcią na wysmuklenie mojej sylwetki zaczęłam Googlować: “co daje skakanka? “

Bo choć przeczytałam milion “sposób na… płaski brzuch/smukłe uda/jędrne pośladki” to skakanka się nie pojawiała.

Mój podstawowy problem polegał na tym, że mam spory zapał do zmiany stylu życia oraz ćwiczeń, ale tylko przez pierwsze kilka dni. Później udaje, że nic takiego nie miało miejsca. Że po prostu ubrania do ćwiczeń kupiłam ot tak, dla siebie. Dziś, z perspektywy czasu wiem, że nie każdy nadaje się do każdego wysiłku fizycznego. To nie jest tak, że każdemu pasuje jogging, joga czy cokolwiek innego, co proponują znane osobistości. Nie jesteś wszyscy i nie masz na imię KAŻDY.  Osobiście nie nadaję się do ćwiczeń na karimatach, w których druga babka krzyczy do mnie: “DASZ RADĘ! Nie poddawaj się!”. Od razu się poddaję, bo nie daję rady. Bo moja kondycja jest daleka od kondycji tej Pani z jutuba.

Tym razem, nie kupiłam NIC poza najtańszą skakanką, jaką znalazłam w sklepie sportowym. Dosłownie mam zwykły sznurek, który widzicie na zdjęciu. W dodatku jest bardzo irytujący, bo rączki zjeżdżają, ale stwierdziłam, że kiedyś byłaby to świetna wymówka, żeby przestać ćwiczyć. Dziś to olewam.

skakanie na skakance

Skakanka efekty: Jak skakać, aby widzieć efekty?

Przede wszystkim, skakanie na skakance szybko uświadomi Ci, że nie masz kondycji. O ile serio jej nie masz. Bo ja szczerze mówiąc, byłam święcie przekonana, że prawidłowe skoki na skakance wcale nie są takie forsujące. Co może być trudnego w skakaniu? Przecież nawet małe dzieci skaczą!

Już po trzech minutach “odszczekałam” to, co powiedziałam wcześniej. Myślałam, że się zasapię jak parowóz. Pierwsze skakanie na skakance zweryfikowało bowiem moje myślenie o niej, że jest to “sznurek z dzieciństwa”, kojarzący się z uśmiechniętymi dziećmi. Od pierwszego “poznania” był to sznurek, który uzmysłowił mi, że moja kondycja zatrzymała się gdzieś na lekcji WF-u w szkole średniej, kiedy kanapkę zagryzałam drożdżówką z serem. Początki są ciężkie, nie będę Cię oszukiwać.

Każdy, kto dopiero zaczyna przygodę ze skakaniem na skakance, powinien zaczynać od 5 minut dziennie. Jest to optymalny czas dla początkujących.

Podstawa to zawsze rozgrzewka. Może być to delikatny trucht w miejscu, kilka pajacyków bądź po prostu delikatne skoki na skakance, które przygotują Twoje ciało do treningu ostatecznego, po którym pot spływa nawet po czterech literach.

Skakanie na skakance, jak szybko widać efekty?

Mua, czyli osoba uciekająca od jakiejkolwiek aktywności fizycznej poza jazdą na rowerze, pokochałam skakankę właśnie za szybkość w efektach.

Po pierwszym dniu skakania na skakance nie potrafiłam wyjść z psem. Łydki i pośladki piekły mnie tak, jakby ktoś za mną chodził i mnie przypalał rozżarzonym węglem w dupsko. Dosłownie. Jak robiłam zakupy w Lidlu, to Igrek mówił, że wyglądałam, jakbym zaraz miała popuścić i śpieszyła się bardzo do ubikacji.

Wystarczy skakać na skakance TYLKO 10 minut dziennie, aby schudnąć.

15 minut skakania na skakance to tak, jakbyśmy 30 minut biegali. Natomiast 1 godzina skakania na skakance to 725 spalonych kalorii.

Skakanka efekty. Co daje skakanie na skakance?

Poza mega zakwasami – skakanka znacznie poprawia naszą kondycję, co może nas szczerze ucieszyć. Przez pierwsze dni się potykasz, plączesz, próbujesz co chwilę robić przerwę, a po kilku dniach masz wrażenie, jakbyś skakała na skakance od zawsze. Dosłownie czujesz się jak zawodowy bokser, który skacze przed walką.

Skakanka jest również jedną z najlepszych metod na... płaski brzuch, wiedziałyście? Bo ja na przykład nie. Milion razy czytałam o “sposobie na płaski brzuch”, ale skakanka nie pojawiała się w żadnym artykule. Okazuje się jednak, że jeśli mamy zamiar zrzucić brzuch oraz porzucić boczki na rzecz pięknych bioder – skakanie na skakance, wyciąga do nas pomocny sznurek i przychodzi nam z pomocą.

skakanka efekty

( źródło: zdrowo czyli sexy)

Warto wiedzieć, że trening ze skakanką…

… wzmacnia dolne partie ciała,

… modeluje uda,

… modeluje oraz ujędrnia pośladki,

… jest najlepszy w uzyskaniu płaskiego brzucha oraz skutecznie walczy z tzw. „oponką”,

… niweluje „boczki”,

… wzmacnia ramiona,

… modeluje sylwetkę całego ciała,

… zwalcza cellulit,

… poprawia kondycję oraz samopoczucie,

… poprawia krążenie,

… ujędrnia oraz wysmukla ciało,

Jak wygląda trening ze skakanką?

Tak, jak wspominałam na Instagramie, ze skakanką polubiłam się ze względu na szybkie efekty oraz zabawę podczas skakania. Jest to pierwsza aktywność fizyczna w domowym zaciszu, do której się nie zmuszam, a wręcz nie mogę się doczekać, aż wezmę sznurek w ręce. Głównie z tego powodu, że skaczę do ulubionych piosenek, które rytmem pozwalają mi dobierać sobie technikę oraz ilość skoków.

Trening rozpoczynam od skakania “truchcikiem” do wolniejszej piosenki. Tylko termin “wolniejsza piosenka” to nie żadna pościelówka romantyczna, żeby była jasność. Nie odpalaj sobie więc “You’re beautiful” Pana Blanta. Dobierz sobie lepiej piosenkę, która swoim rytmem pozwoli Ci rozgrzać ciało na tyle, aby nie płakać jutro o przebaczenie, kiedy będziesz próbowała wstać z łóżka albo z ubikacji.

Później zazwyczaj odpalam muzykę bardziej dynamiczną, co w efekcie po 3 minutach piosenki, daje mi dobrze rozgrzane ciało. Przy “drugim etapie skakania” zazwyczaj skaczę lajkonikiem, jest to tzw. “bieg w miejscu”.

Z lajkonika, płynnie przechodzę w tzw. „Żabkę”, czyli obie nogi są złączone, palce u stóp są ściągnięte, brzuch jest napięty, a ramiona i plecy są wyprostowane. Później przechodzę w żabkę skośną, czyli złączonymi nogami skaczę z lewa do prawa. I tak sobie skaczę niczym z liścia na liść. Brzmi słodko, ale słodko nie jest. Tempo muzyki wciąż pozostaje dynamiczne, a jak wiemy: skaczemy do rytmu.

Na koniec zostawiam sobie zazwyczaj skoki “na jedną nóżkę”, czyli raz skaczę na prawej, raz na lewej, trzeciej nie mam to nie skaczę, ale jakbym miała, to bym skakała. I tutaj warto zrobić sobie rachunek sumienia: To, że leciutko podnosisz stópkę swą śliczną, to się nie dziw, że Ci się później “pupa nie dźwiga” i efektów nie widzisz. Skacząc “na jednej nodze” dźwigamy ją jak najwyżej.

Skakanie na skakance: co warto wiedzieć?

Warto mieć dobrze zawiązane buty. Dają nam świetną przyczepność. Dziewczyny nie skaczcie w skarpetkach, nigdy!

Często pytacie również o ilość powtórzeń: cóż, przyznam się bez bicia: nie liczę. Dla mnie wyznacznikiem skoków są najczęściej piosenki oraz to, co mówi w danym dniu mój organizm. Jeśli mam fajny, dobry dzień to jedną technikę skakania przydzielam do jednej piosenki. A jeśli mam jeszcze lepszy dzień to przydzielam technikę na dwie piosenki. Średni czas trwania piosenki to zazwyczaj 3 minuty x 2 daje nam 6 minut skakania np. “na lajkonika”

Skakanie na skakance: moje efekty.

Przede wszystkim, BARDZO poprawiła się moja kondycja. Każdego dnia skaczę godzinę, przestałam się plątać i potykać. Jestem w stanie z jednej techniki skakania przejść w drugą technikę, bez konieczności robienia przerwy. Skaczę już płynnie, a zadyszka nie przychodzi już tak szybko.

skakankaefekty

Nie. Brzuch po lewej nie był “wypchany” specjalnie do zdjęcia. Jest to brzuch “tarczycowy” jak nazwała go moja endokrynolog.  Po dwóch tygodniach zgubiłam tę „ oponkę” od Kamaza oraz pożegnałam boczki ( bez żalu oczywiście). Moje uda dość fajnie się wysmukliły, a cellulit widocznie się zmniejszył, a przyznać się muszę, że z tym ostatnim, walczyłam bardzo długo i średnio widziałam efekty, więc jest to jedne z moich największych zaskoczeń.

Walka z cellulitem była u mnie dość mocna – jazda na rowerze, tryliony kremów, prysznic oraz masaże… no nic. Nic nie dawało mi takiego efektu, jaki sobie wymarzyłam, czyli sprężystych racic bez “dziurek na drobne z portfela”.  Dopiero skakanka pomogła mi pozbyć się cellulitu całkowicie.

Jako osoba, która NIGDY nie potrafiła zmusić się do codziennej aktywności fizycznej, dziś dzień bez skakanki jest dla mnie dniem straconym. Dosłownie czuję, jakby mi czegoś brakowało. Tej adrenaliny, bijącego serca oraz potu, który świadczy o tym, że robota jest robiona dobrze.


FAQ SKAKANKI, czyli najczęściej zadawane mi przez Was pytania:

SERIO? TYLKO SKAKANKA?!

Tak. Tylko skakanka i ogromne ilości wody. Wypijam 3 litry wody niegazowanej dziennie, ale nie wynika to z tego, że zaczęłam skakać. Zawsze piłam dużo wody. I nie jem słodyczy oraz nie pijam napojów gazowanych, ale to też od zawsze. Swojej diety nie modyfikowałam w żaden sposób, o czym świadczą tak często wrzucane zdjęcia pysznych mielonych na Instagramie. Kocham jeść, po prostu. A z racji tego, że kocham jeść, wymyśliłam sobie taką aktywność fizyczną, która da mi “względną sylwetkę” mimo miłości do mielonych.

I to Ci się nie nudzi?

Właśnie dzięki muzyce – nie nudzi mi się wcale. Odgrzebuję stare dynamiczne hity i wylewam z siebie takie poty, jakbym właśnie wyszła z wanny. Zaczynałam od 15 minut skakania, obecnie kończę drugi tydzień skakania i skaczę  już godzinę dziennie. Wiecie, jak przyjemnie jest dać sobie zastrzyk adrenalinki i poskakać do hitów, które leciały na dyskotekach “x” lat temu, kiedy się było niezależną i piło się z koleżanką browara na pół? Bo trzeba było do domu jeszcze wrócić i na bilet mieć? Muzyka w sumie jest fajnym bodźcem do skakania.

Jak szybko osiągnęłaś taki efekt?

Widoczny na zdjęciu efekt jest wynikiem niepełnego miesiąca skakania. Skakałam 5/6 dni w tygodniu po godzinę. Dawałam z siebie 100%, a każdy trening kończył się ciałem mokrym, zupełnie jakbym właśnie wyszła z wanny. Cellulit znikł dużo dużo szybciej – został wyeliminowany do zera.

Czy coś Cię bolało podczas skakania?

Tak, bolały mnie jakiś czas kolana, dość mocno, ale przeszło. Dałam sobie czas na odpoczynek i regenerację, a potem spokojnie wróciłam do skakania, minimalizując czas trwania treningu i stopniowo go później zwiększałam.

Czy stosujesz jakieś suplementy? Wzmacniacze spalania tłuszczu?

Tak, próbowałam. Polecany przez wszystkich, drogi jak japierdolę specyfik na większą wytrzymałość oraz szybsze spalanie tkanki tłuszczowej – niestety jak dla mnie placebo. Nie działało i uważam to za stratę pieniędzy, ale spróbowałam. Niemniej nie polecę Wam żadnego “supla”.

Jaką polecasz skakankę? 

Serio? Naprawdę skakanka według Ciebie robi różnicę? Ja mam zwykły sznurek za 7 zł. Nie potrzebowałam żadnych gadżetów do tego – ani licznika, ani gumowych rączek, ani świecącej linki. Skakanka z regulacją długości to wszystko, czego potrzebujesz do skakania.

Jak dużo schudłaś? 

Nie wiem. Nie ważyłam się i nie ważę. Sugeruję się tym, co widzę w lustrze i tym, że mam luźne ubrania.


Cieszę się, że dotarłeś/łaś aż tutaj i poświęciłaś mi swój czas. Mam nadzieję, że wyciągniesz z tego wpisu coś dla siebie.

Moje dalsze poczynania ze skakanką możesz obserwować tutaj: KLIK.

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

82 Responses

  1. Dziękuję zmotywowała mnie Pani do działania dziś 1 dzien poskakalam 12 minut jestem miesiąc po zabiegu kolana i czuje że mi chyba odpadnie ale niech się dzieje najwyżej dłużej na zwolnieniu posiedze haha

  2. Cześć fanki skakanki 🙂 Kochane ja zaczęłam swoją przygodę ze skakanką w lutym 2020. Wcześniej lubiłam chodzić na siłownię ale zawsze brakowało mi czasu! Szukałam sportu dla którego wymówek nie znajdę. Skakanka jest idealna wystarczy odrobina miejsca, dobra muzyka i niech się dzieje! 😁 Powodzenia i pozdrawiam.

  3. Matko kochana! I feel the same 😉 Nie jestem typem sportowca, lubię jeść, ruszam się codziennie na spacery z psem ok 5-7 km, rower weekendami a mimo to jestem o 10 kg cięższa, niż przed ciążą, tzn przed 13 laty. Wczoraj przy okazji porządków odkryłam, że mam skakankę. Wzięłam lekko z niedowierzaniem, zaczęłam skakać i to jest super! Nareszcie sport dla mnie 🙂 i jestem w tym lepsza niż moje chłopaki a nigdy bym o to się nie posądzała! Kondycja dramat ale kit z tym, jak skaczę czuję się lekko, biust faluje, boczki i fałdka brzuszna do rytmu też, ale czuję się nie jak 40 a jak 20 🙂 Dzięki za ten wpis, jutro będę zdychać ale z uśmiechem na twarzy 🙂 pozdrawiam!

  4. O kurka chata dzięki za ten wpis! U mnie więzadła pozrywane, więc bieganie odpada ale skakanka jakoś daje radę 🙂 na razie zaczynam, ale skaczę w systemie minuta- 30 sek przerwy i tak pół godzinki. Leje się ze mnie, jak nie wiem! <3

  5. Świetny wpis. Właśnie szukam czegoś do czego się przekonam nie wydając miliona monet, zrobię to w domu między drzemką dzieciaków, w tym w czym stoję i specjalnego treningu mieć nie muszę. Dowiedzi się tu u Ciebie wszystkiego co chciałam, zdjęcie i znikający celulit ułatwił decyzję. Poza tym uśmiałam się troszkę czytając twoje podsumowanie. Pozdrawiam i niech moc będzie z tobą 😁😁

  6. Hej, właśnie siedzę i poszukuję informacji na temat skakania , jakie efekty przynosi skakanka i trafiłam TU 🙂 Twoje zdjęcie bardzo mnie zachęciło do polubienia się ze skakanką, efekt jest rewelacyjny ! Dziękuję Ci za ten wpis, pozdrawiam ::*

    • Czaję się już od dłuższego czasu na skakanke bo po ciąży po 2 latavh brzucha nie moge zgubić coś tam się niby udało ale mam po ciąży tarczycę więc taki bebeszek mały jest i do tego cellulit ktorego nie mogę w żadnen sposób ogarnąć, próbowałam już wszystkiego a nogi dalej wyglądają jakby jakiś TIR po rozgrzanym asfalcie przejechał i teraz takie górki są. Boję się jednak czy od skakania na skakancie nie rozbuduje mi się jeszcze bardziej łydka. Mam ogromną bo lubię sport a zwlaszcza rower i boję się czy w końcu do spodni jej nie wcisnę. Czy po skakaniu na skakance zauważyłaś może różnicę w rozmiarze łydki? Będę wdzięczna za odpowiedź 🙂

      • Hej! Ja też choruję na tarczycę i naprawdę da się. Co do nóg, wspominałam też na instagramie – nic się nie rozbudowało. Ani udo, ani łydki – wszystko się ładnie wysmukliło 🙂 Pozdrawiam !

  7. Hej wczoraj wyciągnęłam skakankę z szuflady . Po 10 minutach skakania zdałam sobie sprawę że nie mam zupełnie kondycji 😔. Szukałam czegoś na temat skakanki czy i jakie daje efekty i natrafiłam na Twój wpis . Zmotywowałaś mnie do działania 💪 Jestem po 40 , muszę schudnąć i zacząć się ruszać a siłowni nie lubię . Dziękuję 😘 skakanka będzie w ruchu wraz z że mną 😉

  8. Przyznam szczerze, że bardzo zaciekawił mnie Twój wpis odnośnie skakanki. Moja leży w szufladzie i chyba warto ją w końcu zacząć używać. Mam tylko pytanie odnośnie łydek: czy przez skakanie nie rozrosły się? Nie ukrywam, że właśnie obawa przed rozrostem łydek jest elementem, który stopuje mnie najbardziej przed tym żeby zacząć skakać.

  9. Witam,kiedy miałam 18lat zaczęłam skakać na skakance,chcąc zrzucić “zbędne”kilogramy.Wtedy ważyłam 54kg przy wzroście 170cm.Faktycznie udało mi się dość mocno wyszczuplić i wyrzeźbić ciało w około 2-3miesiące z wynikiem 49kg.Minęło 18 lat,dorobiłam się trójki dzieci i również kilkudziesięciu zbędnych kilogramów.Moje ciało nie wygląda na aktualne 80kg,ale…spacerując sobie po niemieckim Tedi,natknęłam się właśnie na skakankę za 2 euro,zupełnie podobną do Twojej.Pomyślałam,kurcze,dlaczego ja o tym sprzęcie zapomniałam!Kupiłam wczoraj,zadowolona wróciłam do domu i od dziś postanowiłam zacząć.Nigdy nie potrafiłam skakać spokojnie,zawsze szybkie tempo.Moje zdziwienie było wielkie,kiedy okazało się,że daję radę tylko 5minut.Zrobiłam 250 podskoków,w seriach po 50.Myślałam,że dostanę zawału.Zaczęłam szperać o efektach skakanki w związku z płaskim brzuchem,no i bach trafiam na ten wpis.Jutro z całym powerem zaczynam ciąg dalszy walki o powrót do dawnej sylwetki.Dzięki!!!!

  10. Aaaa takiego wpisu potrzebowałam! Mam 20 lat i zaczynam skakać, żeby zrzucić brzuch i uda – okropny tłuszczyk. Dziś nieśmiała “rozgrzewka”. Parę skoków, udanych i nie udanych. Ale nie mogę się doczekać kolejnych dni ze sznurem i dojść do perfekcji! 😀

  11. Witam. 3 dni skakania po 15 minut i ledwo chodzę… 😁 Ale niesamowicie cieszy takie skakanie. Bardzo mi zależy aby zrzucić oponke i wyrobić sobie pośladki. Mam nadzieję że po miesiącu skakania będzie coś widać😁😁😁😁

      • Hej! Nie wiem , jak dodać komentarz, nie widzę pola, które jest dla mnie aktywne, dlatego robię to tutaj.
        Mam 49 lat, próbowałam wszystkiego, bieganie( nie lubię) , nordic( kocham), ale mimo ruchu kilka razy w tygodniu , miałam lekką nadwagę i boczki:)
        Zainspirowana Twoją historią wzięłam skakankę ( miałam) i zaczęłam skakać. Od tygodnia jestem na kwarantannie , więc od tygodnia skaczę:)
        Dziś dotarłam do 3500 podskoków:)
        Ale nie uwierzyłabym , gdybym się na własnej skórze nie przekonała…już po tak krótkim czasie zaczyna lekko zmnieniać mi się sylwetka…in plus oczywiście!!!. Jakoś tak… smukleję, można powiedzieć:) Wspaniałe uczucie!
        Dziękuję Ci bardzo, robisz świetną robotę dla innych!

  12. hej 🙂
    Nie moge sobie odpuścić komentarza ! Szukajac informcji na temat skakanki .. Nie wiedziałaś czy dodać zdjęcie przed i po.. gdyby nie to nie trafiłabym na ten cudowny blog ! Tymbardziej ze takie zdjęcia motywują i pokazują ze to ‘ coś ‘ daje efekt 🙂 To jest jeden z niewielu wpisów o których moge napisać ,że jest po protu KONKRETNY! teraz przewracam cały dom szukając skakanki 😀
    Pozdrawiam 🙂

  13. Ja zaczęłam dopiero swoją przygodę ze skakanka, i mimo ze ćwiczę z gumami i ćwiczyłam z trenerem na siłowni nie zdawałam sobie sprawy jaka mam słaba kondycję, póki nie zaczęłam skakać na skakance😱 Narazie skacze po 7 minut ale moje łydki wołają o pomstę do nieba i skacze dopiero 3 dzień mam nadzieje ze niebawem dojdę do wprawy i będę radziła sobie lepiej z tym jakże fantastycznym przyrządem 😁ps ten artykuł naprawdę mnie zmotywował i zaczęłam wierzyć ze to może się udać wiec … dziękuje ☺️☺️☺️

    • Hej! Cieszę się, że dałaś sobie szansę. Co do efektów i chudnięcia na skakance – nie jestem jedyna. Ostatnio w TV był facet, który schudł na samej skakance 30 kg więc to wszystko jest możliwe – kwestia wiary w siebie i nie poddawania się po pierwszych zakwasach 🙂 TRZYMAM KCIUKI! <3

  14. Witam, skaczę już piąty dzien.
    Początki są trudne, zakwasy prawie za mną, wizualnie chyba jeszcze nic nie widać, ale napewno czuję sie lepiej. 5 dni temu skoczylam jakie 100 razy, dzisiaj 450 🙂 i podoba mi się to coraz bardziej. Pozdrawiam !

  15. Dzień dobry,
    Mam pytanie dotyczące Pani planu treningowego. Czy skacząc 15 min robi Pani serie, po których następuje krótka przerwa powiedzmy 10-15 sekundowa czy skacze Pani ciągle 15 min bez żadnej przerwy w międzyczasie zmieniając techniki?

    • Zmieniam techniki bez robienia przerw – no chyba, że mam słabszy dzień albo czuję, że potrzebuję się napić czy zwyczajnie odpocząć. Słucham tego, co mi “mówi” mój organizm podczas skakania 🙂

  16. Witam,

    Bardzo pomocny wpis 🙂 zmotywowałaś mnie do skakania, mam tylko mały problem z bólem kolan… czuję że z każdym treningiem coraz bardziej się nasila. Mam odpowiednie buty, poza skakaniem na skakance uprawiam też inne sporty. Skaczę od 2 tygodni po ok 15 min dziennie, czy miał ktoś podobne doświadczenia? Nie chciałabym rezygnować z tej formy aktywności bo wkręciłam się w to na dobre, ale jeżeli nic się nie zmieni to niestety nie będzie innego wyboru 🙁

    Pozdrawiam.

    • Tak, też miałam ból kolan. Nie potrafiłam wejść po schodach i w nocy mnie ten ból budził. Dużo dziewczyn też się na to skarżyło, ale u każdego to przechodzi – u mnie również przeszło. Musiałam trochę odpocząć, a później powolutku wracałam do skakania. Niemniej nie wiem co to za przypadłość 🙂

  17. Wieki temu kupiłam skakankę z myślą, że kiedyś lubiłam skakać. Jednak po przeskakaniu jednej piosenki stwierdziłam wykończona, że to nie dla mnie i wrzuciłam ją do szuflady. Od dwóch lat biegam i łaskawym okiem trzy dni temu spojrzałam na porzuconą skakankę. Byłam mile zaskoczona, że po 40 min. skaknia ani śladu zadyszki, więc zagości u mnie na stałe☺ kapitalny wpis, fajnie że tu trafiłam. Dziękuję.

  18. Jestem facetem i też skaczę. To stały elemebt rozgrzewki w crossfit, no a w domu skaczę albo dla rozgrzewki przed treningiem obwodowym albo (w dni beztreningowr) dla regularności. Jestem po 40. więc metabolizm już nie taki co dawniej, ale skakanka pozwala utrzymać w ryzach brzuch, poprawia wydajność na wyższych tętnach, i nawet trzyma psychikę w pionie – po przejściach, których mi nie brakowało. Rocky Balboa też skakał. Pozdrawiam serdecznie.

    • To prawda! Ja również lepiej funkcjonuję “psychicznie” na co dzień po skakaniu. Jakoś mniej się człowiek denerwuje i przejmuje bo emocje są rozładowane w fajny sposób 🙂 Pozdrawiam serdecznie! I bardzo dziękuję za męski punkt widzenia!

  19. Hej. Skacze od tygodnia. Zaczynałam od 5 minut, a teraz daje po 30 💪 kocham to zmęczenie. Nie wyobrażam sobie chodzić na siłownię czy też biegac po parku, to nie dla mnie. Super jest sobie poskakac od rana jak młodsza córka ma drzemke a starsza jest w przedszkolu 👍 niby chudnac jakoś nie chce, ważę 51kg, ale to cialo mi nie odpowiada totalnie.. Nie jest jędrne tylko ulane – mimo niskiej wagi. Dlatego zaczęłam skakać. Mąż twierdzi, że już widzi efekty 🙈chociaż ja narazie na to nie zwracam uwagi, po prostu to lubię. Wagi pilnuje by nie zeszła poniżej 50 kg 🙈💪 także skaczcie kobiety, lato idzie 😂🙈

  20. Super. Moja przygoda ze skakanką twa dopiero tydzień. Pierwsze dwa dni to były same przekleństwa bo ciągle się platalam 🙈 zaczęłam od 10 min. Teraz skakanie trochę lepiej mi wychodzi, choć nadal się plątam, ale skacze już 30 min i pot ze mnie spływa. Ale lubię to ✌️ i to bardzo, a tak jak Ty należę do osób, które nienawidzą się męczyć, nie wyobrażam sobie siebie na siłowni, ani nie wyobrażam sobie biegać 🙈

  21. WOW!!!! JESTEM W SZOKU!
    Trafilam tu przypadkiem bo wlasnie dzis tez przez przypadek dowiedzialam sie o korzysciach skakania na skakance o ktorej nigdy bym w ten sposob nie pomyslala!Chodze na silownie i majac otylosc brzuszna(moj brzuch jest troche wiekszy chyba od Twojego na pierwszym zdjeciu)staram sie poprawic kondycje ale nudzi mi sie codzienne cwiczenie na orbitreku i biezni🙄😏
    Przeczytalam to co napisalas i jestem w szoku!Zwlaszcza ze zalozylam sobie ze do urodzin 19 maja schudne min 12kg.
    Problem w tym ze nie do konca pamietam jak sie skacze..😂😂😂Boje sie ze sobie nogi polamie😂
    Myslisz ze lajkonikiem czy zabka to taki sam efekt bedzie?bo ja chyba wole lajkonikiem:)Sprobuje Cie znalezc na Instagramie:-)Ew podaj mi swoj nick:)

  22. Dziś zaczęłam. Skacze na powietrzu. Marze o zrzuceniu 7 kg do wakacji. Dziś skoczyłam 100 razy. Po każdej dziesiątce robiłam przerwe. Lajkonikiem. Zamierzam tak codziennie. Tylko przerwy rzadsze. Ale to będę obserwować jak szybko się mecze. I potem zwiększac ilość skoków. Mam nadzieje ze brzuch zniknie do wiosny a kilogramy do lata i kondycja się poprawi. Zwłaszcza że przy astmie która mam to ona jest kiepska.

      • wita,
        a napiszcie mi czy skaczecie pół godziny ciągiem czy robicie malutkie przerwy?
        ja wzięłam się za ćwiczenia ale nienawidzę powolnego unoszenia nóg, brzuszków itp.,nie mam z tego zadnej przyjemności, wręcz zmuszam sie do kolejnych ćwiczeń, bo przecież chcę się zmienić….ale pół godziny…. ja sobie podskakuje 3×300 (rano południe i wieczór) , ale jak to jest bez sensu to muszę zmienic technikę….napisz jak u Ciebie wygląda trening?

  23. Hejka mam pytanko do Ciebie Matka 😀 najbardziej zaciekawiło mnie porównanie zdjęć przed i po. Faktycznie to efekty po 2tygodniach skakania? Czy coś jeszcze robiłaś? Ja obecnie skacze i kręcę hula hopem. Ale nie codziennie, dopiero zaczęłam tydzień temu z czego ostatni tydzień całymi dniami spacerowałam z wózkiem dlatego skakankę odpuszczałam. Ale ten tydzień postaram się skakać już codziennie jak i kręcić hula hopem hehe. Liczę na odpowiedź 😀 bo mam tylko troszeczkę mniejszy brzuch niż twój na zdjęciu “przed”. Nie ukrywam, że stałaś się dla mnie dodatkową mega porcją motywacji 😁😁😁

    • Tak, to są faktyczne efekty. Nic więcej nie robiłam, jedynie piłam dużo wody (ale zawsze piję dużo wody więc to dla mnie żadna zmiana nie była). Zaznaczam jedynie, że pot lał się ze mnie strumieniami bo moje skakanie to nie było delikatne podskakiwanie 😉

  24. Hej. Czytam Cie od dluzszego czasu ale nigdy nie komentowalam. Jakos ze uzeram sie z kilogramami postanowilam zaczac skakac na skakance. Poki co efektow nie ma 😉 to dopiero 3 dni 😉
    U Ciebie bedzie juz z miesiac skokow pewnie, wiec jak z efektem? Zniklnelo to co mialo zniknac ??? 😉

  25. W ja tak sobie myśle 😁 mieszka jakiś sąsiad pod wami? Jak skaczesz to nie wali mu po suficie? U mnie tak było że jak w domu skakałam to w piwnicy wszystko było słychać (w sensie takie głośne i rytmiczne jebudub) 😂

  26. Oj tak. Dawno temu skakalam godzine dziennie przez 2 miesiace. Uda sie wysmuklily, zrrszta cale cialo i zgubilam 10 kg 😀 Dzis cwicze silowo ale chyba wroce do skakanki 😊

  27. Hejka.
    Tak ,to znowu ja.
    A wiesz,że u mnie w skrzyni leży skakanka? Młody do szkoły potrzebował jakieś wieki temu a teraz zaległa jak ten porzucony szal co chce przejść boso.
    I nie wpadłam na to,żeby odkurzyć. Sąsiadami nie mogę się wymawiać bo pode mną tylko piwnica więc jeśli przelecę to krzywdy nikomu nie zrobię wpadając na kolację.
    Ja ogólnie od zawsze jestem wprost obrzydliwie niechętna jakiejkolwiek formie fizykacji. Jedyne co robiłam to czasem rower i basen-ale rekreacyjnie nie wyczynowo.Ostatnio zakupiłam dziecku młodszemu hula-hop ale zaaaaaaaapomnij.Kręcić umiem ręcami 😀
    I o ile nie spadną i nie podeptam patrzałków i nie podbiję sobie ślepi cyckami to jak babcię kocham wyciągnę ten sznurek ,którym powiązane są dwie żyrafki i spróbuję.

  28. O matko Matka, my dopiero dziś to widzę. Szukałam takiego cudu. Dziś zakupię skakankę, tylko proszę Cię podaj przykłady wolnych kawałków i rozjaśnia proszę terminy: lajkonik i żabka skośna?

    • Lajkonik to bieg w miejscu na skakance, a żabka skośna to obie nogi złączone, palce ściągnięte, brzuch napięty i skaczesz prawa, lewa, prawa, lewa – złączonymi nogami 🙂

      • Chyba mnie namówiłaś na to skakanie 🙂 tylko muszę jakoś miejsce w domu ogarnąć 😕 albo z dzieciakami na spacerze poskakać, tylko nie wiem jak potem wejdę na 4 piętro 🤔
        Jedyne przed czym mam obawy to kręgosłup i kolana, które mi przeszkodziły w bieganiu już kiedyś….

        • No kolana przy skakaniu to słaby temat. Mnie też bolały momentami nawet bardzo, ale mimo wszystko skakałam dalej – z inną intensywnością – i na szczęście problem minął 😉 Trzymam kciuki!

  29. Zupełnie przypadkowo znalazłam w martensie skakankę za 7zl. Pomyslałam, że kupię, bo w dzieciństwie ją uwielbiałam.
    Potem zapytałam fizjoterapeuty czy mogę, ale mi odradził (nie mam amortyzacji). No ale jak zobaczyłam Torpedę ze skakanką, to machnęłam ręką, ja też spróbuje. I faktycznie po 3 min miałam dość. Ale jak się włączy fajną muzykę to czas leci. Tylko śpiewać za bardzo się nie da 😜

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *