Matka Torpeda
Matka Torpeda

Strach przed dentystą. Jak go pokonać?

Strach przed dentystą często sprawia, że lekarza i jego gabinet omijamy z daleka. Wiele osób wstydzi się chodzić do dentysty, bo przez brak profilaktyki zaniedbała swoje uzębienie do tego stopnia, że otworzenie buzi u dentysty, przyprawia ich o panikę. Według danych statystycznych próchnicę ma ponad 95% Polaków, a sytuacja byłaby o niebo lepsza, gdybyśmy na wizyty u dentysty chodzili regularnie, a nie tylko wtedy, kiedy ból zęba staje się nie do wytrzymania.

Jak pokonać strach przed dentystą?

Dentofobia jest terminem bardzo nadużywanym wśród pacjentów. Nie każdy strach przed wizytą na fotelu dentystycznym to dentofobia. Odwoływanie wizyt, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, pocenie się i chęć płaczu to najczęstsze objawy wśród osób, które ogarnia strach przed wizytą u dentysty, jednak nie jest to dentofobia. 

Dentofobia to stan uniemożliwiający leczenie pacjenta, np. ze względu na częste odruchy wymiotne, zbyt intensywne drżenie ciała ze strachu. W przypadku osób cierpiących na dentofobię najczęściej stosuje się sedancję wziewną, która umożliwia wykonanie zabiegu stomatologicznego.

 

Wstydzę się iść do dentysty”. 

Brak regularnych wizyt u dentysty sprawia, że stan naszego uzębienia jest niekontrolowany.  Odczuwamy nie tylko strach, ale również wstyd, kiedy mamy przekroczyć próg gabinetu. Próchnica się szerzy, stany zapalne zaczynają grać pierwsze skrzypce, a My widząc dziury we własnych zębach, drżymy na samą myśl, że mamy pokazać dentyście, co zrobiliśmy z własnym uzębieniem. Wstyd na fotelu dentystycznym jest zbędny! Zadaniem lekarza jest pomóc, a nie szydzić. Zrozumienie, że dentysta jest DLA NAS ratunkiem, a nie złem, bardzo pomaga nabrać do niego zaufania.

Przed Tobą w jego gabinecie była setka innych pacjentów, a w swojej karierze wyleczył milion zębów. Naprawdę myślisz, że Twoje zęby staną się obiektem jego kpin? Że będzie opowiadał o nim następnym pacjentom albo rodzinie przy obiedzie? Gwarantuję Ci, że nie. Natomiast mogą stać się powodem do dumy, kiedy wykona swoją pracę i uczyni Cię szczęśliwszym człowiekiem.

Strach przed dentystą: skąd się bierze?

Strach przed dentystą to często wynik naszych doświadczeń oraz historii, które kiedyś usłyszeliśmy. Każdy zna kogoś, kto był na wizycie u “sadysty”, który robił leczenie kanałowe bez znieczulenia, albo wyrywał zęba na żywca. Zdrowy rozsądek przy takich historiach często idzie spać, a pierwsze skrzypce gra panika i lęk, który się potęguje.

Kiedy strach gra pierwsze skrzypce, zapominamy, że takie sadystyczne leczenie miało miejsce lata temu. Obecne gabinety dentystyczne dysponują sprzętem wysokiej jakości, mocnymi znieczuleniami, a także szeregiem możliwości relaksacyjnych, które minimalizują nasze napięcie związane z wizytą (warto poszukać takiego gabinetu!).

W moim przypadku strach przed dentystą trwał wiele lat. Bałam się wszystkiego: dźwięku odkładanych narzędzi dentystycznych, fotela, nawet pionowych żaluzji w gabinetach! Z roku na rok, było tylko gorzej. Odwoływałam wizyty, chodziłam często z bólem zęba i za nic na świecie nie dałam się namówić na wizytę. Ten zapach gabinetu dentystycznego, te dźwięki.. Wszystko sprawiało, że odczuwałam nie tylko strach przed dentystą, ale również panikę, która mnie paraliżowała.

Zmieniłam dentystkę, trafiłam do innego gabinetu i… zraziłam się jeszcze bardziej. Uważałam się za przypadek beznadziejny, który NIGDY nie przestanie odczuwać bólu brzucha przed wizytą u dentysty.

Strach przed dentystą: Jak zacząć chodzić do dentysty?

Miałam typowy problem: strach paraliżował, odwoływałam wizytę, na fotel trafiałam z okropnym bólem, na który nie pomagały tabletki. Dlaczego dentysta kojarzył mi się z bólem? No bo na fotel zawsze siadałam właśnie Z BÓLEM!

Moja droga do pokonania strachu przed dentystą zaczęła się od bólu zęba, a jakże. Czy planowałam wtedy, że pokonam strach? A skąd! Miałam zamiar jak zawsze pójść na wizytę, wrócić do domu i żyć tak, jak żyłam. Bolało tak, iż miałam wrażenie, że boli mnie cała lewa strona szczęki (nie potrafiłam zlokalizować źródła bólu). Lekarza oraz adres gabinetu otrzymałam z polecenia od koleżanki, która tak jak ja, panicznie bała się wizyt u dentysty.

Zaparkowałam samochód i zobaczyłam budynek, do którego miałam wejść, no dobrze to się nie zapowiadało. Obskurna kamienica, szyld z zębem, a w mojej głowie jedna myśl: “UCIEKAJ!”. Ból zęba jednak przypominał, że ucieczka już nie pomoże. Musiałam wejść, usiąść na fotel dentystyczny i pokonać strach, który mnie paraliżował do tego stopnia, że było mi niedobrze i chciało się płakać. 

Wchodząc do gabinetu, ze łzami w oczach rzuciłam dzień dobry:

– Czemu Pani płacze? Aż tak Panią boli? – rzucił sympatyczny dentysta

– Nie, ja aż tak się boję wizyt u dentysty – odpowiedziałam, a z oczu poleciały grochy.

Tak, ja dorosła kobieta, czułam już takie napięcie emocjonalne, że po prostu się rozpłakałam przy lekarzu. Miałam w nosie, co sobie o mnie pomyśli. Wiedziałam, że jest dentystą, a nie psychologiem, ale w tamtej chwili było mi to obojętne.

Tym sposobem, pierwszy raz trafiłam do gabinetu, w którym zostałam WYSŁUCHANA I ZROZUMIANA i to był klucz. Klucz, który nie każdy dentysta posiada. Moje lęki z dzieciństwa, obawy i strachy zostały wysłuchane przez dentystę. Otrzymałam wsparcie, zrozumienie i piłeczki antystresowe, które pozwoliły wyrzucić z siebie nagromadzone napięcie.

Nie czułam się bezsilna na fotelu, miałam umówiony znak, który spowoduje, że dentysta przestanie pracować. Czy go użyłam? Ani razu. Czy się bałam? Ani przez chwilę. Czułam się zaopiekowana i zrozumiana. Strach przed znieczuleniem u dentysty? Dziąsła zostały posmarowane żelem, dzięki któremu nie czułam wkłucia. Samo leczenie? Nie czułam nic, a kiedy usłyszałam “gotowe”, zapytałam: “JUŻ?! TAK SZYBKO?!”. Po wszystkim poczułam się jak wariatka, jeśli mam być zupełnie szczera. Zniknął nie tylko wstyd przed dentystą, ale przede wszystkim strach, który po zabiegu wydawał się irracjonalny.

Ta jedna wizyta uświadomiła mi, że mój strach był zbędny, całkowicie. Doszło do mnie, że gdybym trafiła na tego dentystę wcześniej, nigdy nie miałabym złych skojarzeń z leczeniem.

Na kolejną wizytę jechałam spokojna i zrelaksowana. Wiedziałam, że będzie szybko, sprawnie i bez bólu. Na piątej wizycie… przysnęłam w fotelu, czyli dokonałam niemożliwego w moim odczuciu. JA Największa panikara! Ta, która bała się nawet umówić na wizytę i miała od razu ból brzucha, przysnęłam na fotelu!

Co zrobić, aby pokonać strach i lęk przed dentystą, a także zacząć chodzić do dentysty?

Nie będę się silić na rady, które nie pomagają. Nie doradzę Ci melisy przed wizytą, ani wizualizacji o ciepłej plaży na fotelu dentystycznym. TO NIE DZIAŁA i piszę to zupełnie szczerze od serca. Moja rada? SZUKAJ! Grzeb w internecie, szukaj opinii wśród znajomych.

Szukaj dentysty, który nie potraktuje Cię taśmowo. Szukaj tego, który okaże Ci zrozumienie i wsparcie, a nie potraktuje Twojego strachu jak wymysłu, czy “wariacji”. Dentysty, który leczeniem uzmysłowi Ci, że nie ma się czego bać, a gwarantuję, że po wizycie mu przyznasz rację. Dopiero zmierzenie się z własnym strachem i regularne wizyty u dentysty, zabiorą od Ciebie strach. Tylko wtedy zobaczysz, że to wszystko, co siedziało w Twojej głowie, było wytworem Twojej wyobraźni. Tylko pamiętaj: kluczem jest dobry, empatyczny dentysta.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, masz jakieś dodatkowe pytania, albo po prostu potrzebujesz rozmowy na ten temat, śmiało napisz do mnie: matkatorpeda@wp.pl

Udostępnij ten wpis...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

3 Responses

  1. A co w przypadku, jeśli strach jest tak silny, że mgleje jeszcze przed zabiegiem? Byłem dwa razy i straciłem przytomność. I od dziecka nie chodzę już, bo tracę świadomość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *