Matka Torpeda
Matka Torpeda

Browsing Category:Związki

---------

No właśnie: co tak na życie jest najważniejsze kiedy dwoje ludzi postanawia ze sobą żyć? Wspólnie? Czasopisma się będą rozpisywać, że najważniejsza to jest miłość, wierność i uczci… a nie, to nie czasopisma. Czasopisma Ci wmówią, że musisz mieć całe życie ciało smukłej dwudziestolatki, robić mężowi loda przed snem z…

---------

Przemoc ekonomiczna, czyli tak właściwie co? Z pewnością jeden z najbardziej ignorowanych tematów, dotyczących przemocy w rodzinie. Wszak po takiej formie przemocy nie zobaczysz siniaków. Twoich słów nie potwierdzi obdukcja, sąsiedzi nie potwierdzą policji, że słyszeli awantury, nie ma świadków. Świadek tej przemocy jest jeden – Twój pusty portfel oraz…

---------

Egoizm? No cóż, wśród kobiet to wciąż abstrakcja. Kobiety mają jakąś taką wewnętrzną cechę, która zmusza ich do bycia oddanymi i na egoizm to tam nie ma ani odrobiny miejsca. Oddane mężowi, dzieciom, rodzinie i wszystkim znajomym w promieniu stu kilometrów. W bonusie, dochodzi też chęć zbawiania i ratowania całego…

---------

Kiedyś, gdzieś, ktoś powiedział takie mądre zdanie skierowane w moją stronę: “Jeśli za bardzo się tłumaczysz – możesz być niewinna, ale w oczach rozmówcy, już stajesz się podejrzana”. Niby zwykłe, proste zdanie bez polotu i finezji, a jednak człowiek pamięta przez najbliższą dekadę, jak nie dłużej. Bo przecież w związku…

---------

Lubię się przyznawać do rzeczy, których nie rozumiem. Naprawdę, lubię oznajmiać, że czegoś nie wiem. Lubię poznawać ‘inne punkty’ widzenia, które pomogą mi spojrzeć na daną sytuację inaczej. Nie zrozumiesz. Każdy związkowy problem, zaczyna się od słów „Bo Ty nie zrozumiesz”. Ja wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

---------

Związek działa w obie strony. Zawsze. Nigdy nie jest tak, że jeśli pojawia się kryzys to winna jest tylko jedna osoba (chyba, że w grę wchodzi zdrada i podobne patologiczne sytuacje, ale biorę dziś pod lupę standardowe kryzysy). Związek od początku do końca tworzą dwie osoby. Więc TYLKO od nich…

---------

Nie otwieram ruchu feministycznego ani nie zaczerpnęłam tematu z rubryki psychologicznej. Po prostu często mam tak, że inspiruje mnie to, co widzę dookoła. Rozumiem, że życie z filmem romantycznym, to ma tyle wspólnego, co moja figura z figurą Anji Rubik – czyli nic, ale to nie znaczy, że czegoś w…

---------

W gronie niektórych matek, jestem osobą, którą straszy się niegrzeczne dzieci. Coś na wzór baby jagi z bajek. Wiecie: “jak będziesz niegrzeczny to pójdziesz na weekend do Cioci Torpedy” i dziecko wtedy zrozpaczone błaga matkę, żeby tego nie robiła. Pospiesznie biegnę Wam wytłumaczyć dlaczegóż. A no “poniewóż” jestem osobą, która…

---------

Od roku, towarzyszą mi obawy, których dotąd nie miałam. Rozdarcie, które powoduje, że często nie śpię po nocach. Strach, który sprawia, że wychodzę do łazienki i płaczę. Obawiałam się, że nie daję Ci tego co dobre. Wiesz, krótko karmiłam Cię piersią – szybko mlekiem modyfikowanym. Słyszałam wtedy, że nie daję…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 10
  • 823 939

Instagram

  • ... Zawsze zostaje mi kanapa w salonie 😌
#Starskiihacz
#PancioMiziałZaUszkiemAżZasnął
#JaOGłaskanieSięProszęGodzinę
#AleJaPrawdopodobnieNieWyglądamTakSłodkoJakŚpię
#INiePachnąłMiWtedyŁapki
  • Od momentu, kiedy się dowiedziałam, ze jestem "chora" i że mój organizm już zawsze będzie musiał byc wspierany lekami, pod okiem lekarza zaczęłam dodatkową suplementację.
Nigdy wcześniej nie pomyślałam o tym, żeby po treningu napić się elektrolitów. Niby banalne prawda? a jednak jakoś na to nie wpadłam. Bo po co? 
Suplementacja magnezu i Witaminy B6 - tyle się o tym mówi, a jakoś średnio się tym interesowałam. O witaminie D3 już z grzecznosci nie wspomnę... 😕
A teraz kiedy starość mi weszła w drzwi, a lekarz oznajmił, że leki zostaną ze mną do końca życia, postanowiłam lekko wesprzeć organizm suplementami diety. Tak, tak - nie zastąpi to odpowiedniej diety, bogatej w mielone i buraczki - wiadomo. A poza tym witaminy M czyli Mielonowej nigdy za dużo! Tego się nie da przedawkować 😍
Aczkolwiek pytanie mam: suplementujecie się? Wspieracie jakoś organizm? 🤔
. 
Dzień dobry w czwartek ✌️
  • Powoli wracam. Troszkę słabsza, bardziej wystraszona. Dzisiaj po miesiącu przerwy wzięłam do ręki skakankę. Miesiąc przerwy (!).
✔️Kondycja przez miesiąc wciąż pozostała w formie, na całe szczęście
✔️... Czego nie można powiedzieć o brzuchu, który z formy wypadł niczym mielony z patelni.
✔️ Potykam się i plącze, ale wiem, że z czasem znów wejdę w większą wprawę.
🌬️ Ciężko mi było dziś się zmusić do skakania i do powrotu z codziennym treningiem, ale wtedy zobaczyłam swoje zdjęcie porównujące moj brzuch PRZED I PO i uświadomiłam sobie, ze warto. Jeśli zdrowie pozwala to warto 💪
Dzień dobry we wtorek ✌️
.
A wy jak? Skaczecie czy jednak wolicie używać skakanki w sypialni, wiążąc męża do łóżka albo na balkonie, wieszając na niej pranie? 🤔
  • Dzień dobry we wtorek ✌️
  • O zdrowie dbajcie ❕❕
... to jedyne, co mogę powiedzieć po mojej dłuższej przerwie.
 Badajcie się profilaktycznie - napiszę, ale większość przeczyta i w życie nie wprowadzi. Bo ja gdybym przeczytała to też bym chyba do serca nie wzięła. Raczej bym na następny dzień w kolejce do lekarza nie czekała. A tam chyba - na pewno bym w życie nie wprowadziła. 
Przez cały ten czas, kiedy odcięłam się od social mediów, wyluzowałam na całego. Ale tak na całego całego, a nie, że tylko na pół gwizdka. 
Książki, jedzenie i odpoczynek. Pochłonęłam sześć książek, nadrobiłam żarcie na które w ostatnim czasie nie mogłam patrzeć i... Uczyłam się znów, że zdrowie trzeba doceniać jak się je ma, a nie w momencie jak zaczyna się coś "psuć" i jakieś styki nam się przepalają.
Wchodziłam z założenia, że przecież DOPIERO CO się badałam.
Znaczy badałam dwa, a może trzy lata temu? Jak to było właściwie? 🤔
Dziecko badam profilaktycznie, nie zapominam o żadnym jego badaniu krwi czy moczu, bo jestem mamą. Osobą odpowiedzialną za czuwanie nad jego zdrowiem.
No właśnie, mamą jestem ❕
Mamą, przede wszystkim mu potrzebną i właśnie dlatego powinnam, a wręcz muszę się badać.
I TY TEŻ POWINNAŚ 💪
 #WeźNiePytaj
#WeźSięZbadaj
Dobry wieczór w poniedziałek ✌️
  • Dziś dzień spędzam z:
@puzynska
@remigiuszmroz
@justyna.kopinska
... A miałam wejść tylko po jedną rzecz. I tą rzeczą to nie miala być książka 😄

Dzień dobry w piątek ✌️
  • Sierść fruwająca wszędzie, nadgryzione lekko kapcie, miętolenie się w dziecięcej pościeli, podjadanie słownych paluszkow i ślady języka na lustrze. Tona zarazkow, czasami brzydki zapach...
... Ale przede wszystkim, relacja na którą mogę patrzeć godzinami 😍
  • "po swoje będę szedł, tak długo jak mam nogi" 💪 czyli krótko o tym, jakie są MINUSY skakanki.
 Często pytajcie czy odczuwałam jakieś dolegliwości albo czy nie łapał mnie "dziwny" ból w poszczególnych częściach ciała, otóż :
✔️ Kiedy zaczęłam skakać na jednej nodze, przeciazylam albo nadwyrezylam coś w kostce, dzięki temu przez kilka dni nie potrafiłam zejść po schodach, a kostki miałam dość spuchniete. Musiałam zrobić kilka dni przerwy i wróciłam do skakania. Problem się nie powtórzył, ale ból był bardzo dokuczliwy.
✔️ Ból kolan również wchodził u mnie w grę. Miał miejsce po bardzo intensywnym skakaniu, na początku mojej przygody że sznurkiem. Przez kilka dni czułam się jakbym miała okropny problem ze stawami, a na klatce schodowej wyprzedzala mnie nawet moja 80letnia sąsiadka. Nie przestałam jednak skakać, problem minął.
✔️ Plątanie skakanki między nogami - przeszło jak się trochę wprawilam. Jeśli problem się powtarza mimo
, że skaczesz już długo i masz wprawę to prawdopodobnie masz źle dobraną długość skakanki
✔️ Skakanie podczas okresu - nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma więc nie uważam, że jest to powód do zaprzestania skakania, ale to już wedle tego jak się kto czuje i jak zschowuje się organizm 😄
☄️Proszę nie powtarzać pytań "ile skaczesz? Jak skaczesz?" bo odpowiedź na większość pytań znajdziecie we wpisie na blogu, wystarczy się pofatygowac i wejść na bloga 😁

Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Dziś mi się nie chce. Absolutnie,  kompletnie, całkowicie nic mi się nie chce. Już nie pamiętam kiedy miałam taką wewnętrzną samicę leniwca w środku 🤔
Ale w związku z tym, naszła mnie taka myśl, że My Polacy, jesteśmy ograniczeni i powinniśmy zacząć być bardziej otwarci na swoje wnętrze,a nie na konwenanse.
Dlaczego w Polsce wciąż nie chodzi się do sklepu w piżamach? Co by to komu przeszkadzało? W piżamie przez osiedle iść, po bułeczki świeże, a po drodze w warzywniaku wziąć jedno zielone, soczyste i lśniące jabłko 😍
Ale nie wyjdziesz bo jak wyjdziesz w tej piżamie i nie daj Bóg zaśpiewasz sobie coś pod nosem to Ci zaraz ktoś powie, że nim się wyjdzie z domu to się trzezwieje po weekendzie 👌
.
Dobrego poniedziałku ✌️

Archiwa