Matka Torpeda
Matka Torpeda
---------

Wędruję do kliniki regularnie bo wiadomo młody musi być ciągle badany, a mnie też wypada kłuć raz na jakiś czas – żeby mi za wesoło nie było. Do każdej wizyty nastawiam się psychicznie. Wróć. Nie do wizyty, a do “czekania”. Gdyby nie ciąża to z pewnością łykałabym 10 tabletek uspokajających…

---------

Budząc się w zimny, sobotni poranek i otwierając oczy z tej okazji – zamiast “dzień dobry” powitałam Igreka słowami: “Daj mi jeść”. W lodówce NIGDY nie ma tego na co aktualnie mam ochotę. Takie prawo naszego mieszkania, a raczej mojego żołądka – zawsze mam smaki na coś, czego akurat nie…

---------

Mam talent kulinarny – serio, bez wątpienia i bez dwóch zdań. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Igrek dalej funkcjonuje. Mój problem jednak polega na tym, że ciągle chcę eksperymentować i sięgać dalej niż dosięgają moje ręce. Nie-mąż do moich “wymyślań” kulinarnych jest już przyzwyczajony. Jeśli będzie mięso –…

---------

Po każdej porażce jesteś w stanie stanąć na nogi, a przy okazji wesprzeć również połowę rodziny. Walczysz do samego końca jeśli wiesz, że warto. Jeśli ktoś chce skrzywdzić Twoich bliskich – pokazujesz pazur, taki metaforyczny of kors. Może i z natury jesteś uważana za słabszą fizycznie, ale jak przyjdzie co…

---------

Z najwyższej komnaty, z najwyższej wieży, z betonowego zamku zwanego blokiem mieszkalnym nadaję do was Ja. Smarkająca królewna otoczona miliardem chusteczek higienicznych. Dawno, dawno temu wiedziałam jakie to CUDOWNE uczucie móc oddychać  przez nos. Dziś rzężę jak stary maluch. Śmieję się (tak, przyznam się do tego szczerze) z chorych facetów.…

---------

Dziś przeczytałam artykuł na temat “dnia rozwodów i rozstań”, który przypada na… święta. Wszyscy zszokowani tym faktem, a ja zdziwiona – co w tym szokującego? Święta i następujący nowy rok to czas zmian. Co z tego, że również wybaczania i miłości ? A może właśnie to magia świąt czy kolorowych…

---------

Okej, tego wpisu miało nie być, ale będzie. W drodze wyjątku bo ŚWINTA są. Od rana miałam piec ciastka, ale Igrek zapomniał kupić mi masła. Postanowiłam wstać o 9 rano i ogarnąć wszystko na tip – top. Obudziłam się o 12 w południe i to z tragedią w oczach bo…

---------

– Boże, ja miałam ciarki nawet w małym palcu u nogi. Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego – relacja seksu Gabryśki z nowym NIM, płynęła w mojej kuchni. – Przecież na poprzedniego też nie mogłaś narzekać – sięgam pamięcią do początku jej związku z poprzednim NIM. – Ale teraz to coś…

---------

Coś tam wspominałam, że brzucha mi nie widać, że jest fajnie, że mogę śmigać jak samochodzik na baterie. Na te lepsze baterie, bo dłużej wytrzymują. Calgonu nie używałam to mi bęben wywaliło, a w pakiecie doszedł cholerny ból pleców. Jeśli kiedyś nie rozumiałam ciężarnych, które chodząc po sklepach podpierają swoje…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 14
  • 823 943

Instagram

  • ... Zawsze zostaje mi kanapa w salonie 😌
#Starskiihacz
#PancioMiziałZaUszkiemAżZasnął
#JaOGłaskanieSięProszęGodzinę
#AleJaPrawdopodobnieNieWyglądamTakSłodkoJakŚpię
#INiePachnąłMiWtedyŁapki
  • Od momentu, kiedy się dowiedziałam, ze jestem "chora" i że mój organizm już zawsze będzie musiał byc wspierany lekami, pod okiem lekarza zaczęłam dodatkową suplementację.
Nigdy wcześniej nie pomyślałam o tym, żeby po treningu napić się elektrolitów. Niby banalne prawda? a jednak jakoś na to nie wpadłam. Bo po co? 
Suplementacja magnezu i Witaminy B6 - tyle się o tym mówi, a jakoś średnio się tym interesowałam. O witaminie D3 już z grzecznosci nie wspomnę... 😕
A teraz kiedy starość mi weszła w drzwi, a lekarz oznajmił, że leki zostaną ze mną do końca życia, postanowiłam lekko wesprzeć organizm suplementami diety. Tak, tak - nie zastąpi to odpowiedniej diety, bogatej w mielone i buraczki - wiadomo. A poza tym witaminy M czyli Mielonowej nigdy za dużo! Tego się nie da przedawkować 😍
Aczkolwiek pytanie mam: suplementujecie się? Wspieracie jakoś organizm? 🤔
. 
Dzień dobry w czwartek ✌️
  • Powoli wracam. Troszkę słabsza, bardziej wystraszona. Dzisiaj po miesiącu przerwy wzięłam do ręki skakankę. Miesiąc przerwy (!).
✔️Kondycja przez miesiąc wciąż pozostała w formie, na całe szczęście
✔️... Czego nie można powiedzieć o brzuchu, który z formy wypadł niczym mielony z patelni.
✔️ Potykam się i plącze, ale wiem, że z czasem znów wejdę w większą wprawę.
🌬️ Ciężko mi było dziś się zmusić do skakania i do powrotu z codziennym treningiem, ale wtedy zobaczyłam swoje zdjęcie porównujące moj brzuch PRZED I PO i uświadomiłam sobie, ze warto. Jeśli zdrowie pozwala to warto 💪
Dzień dobry we wtorek ✌️
.
A wy jak? Skaczecie czy jednak wolicie używać skakanki w sypialni, wiążąc męża do łóżka albo na balkonie, wieszając na niej pranie? 🤔
  • Dzień dobry we wtorek ✌️
  • O zdrowie dbajcie ❕❕
... to jedyne, co mogę powiedzieć po mojej dłuższej przerwie.
 Badajcie się profilaktycznie - napiszę, ale większość przeczyta i w życie nie wprowadzi. Bo ja gdybym przeczytała to też bym chyba do serca nie wzięła. Raczej bym na następny dzień w kolejce do lekarza nie czekała. A tam chyba - na pewno bym w życie nie wprowadziła. 
Przez cały ten czas, kiedy odcięłam się od social mediów, wyluzowałam na całego. Ale tak na całego całego, a nie, że tylko na pół gwizdka. 
Książki, jedzenie i odpoczynek. Pochłonęłam sześć książek, nadrobiłam żarcie na które w ostatnim czasie nie mogłam patrzeć i... Uczyłam się znów, że zdrowie trzeba doceniać jak się je ma, a nie w momencie jak zaczyna się coś "psuć" i jakieś styki nam się przepalają.
Wchodziłam z założenia, że przecież DOPIERO CO się badałam.
Znaczy badałam dwa, a może trzy lata temu? Jak to było właściwie? 🤔
Dziecko badam profilaktycznie, nie zapominam o żadnym jego badaniu krwi czy moczu, bo jestem mamą. Osobą odpowiedzialną za czuwanie nad jego zdrowiem.
No właśnie, mamą jestem ❕
Mamą, przede wszystkim mu potrzebną i właśnie dlatego powinnam, a wręcz muszę się badać.
I TY TEŻ POWINNAŚ 💪
 #WeźNiePytaj
#WeźSięZbadaj
Dobry wieczór w poniedziałek ✌️
  • Dziś dzień spędzam z:
@puzynska
@remigiuszmroz
@justyna.kopinska
... A miałam wejść tylko po jedną rzecz. I tą rzeczą to nie miala być książka 😄

Dzień dobry w piątek ✌️
  • Sierść fruwająca wszędzie, nadgryzione lekko kapcie, miętolenie się w dziecięcej pościeli, podjadanie słownych paluszkow i ślady języka na lustrze. Tona zarazkow, czasami brzydki zapach...
... Ale przede wszystkim, relacja na którą mogę patrzeć godzinami 😍
  • "po swoje będę szedł, tak długo jak mam nogi" 💪 czyli krótko o tym, jakie są MINUSY skakanki.
 Często pytajcie czy odczuwałam jakieś dolegliwości albo czy nie łapał mnie "dziwny" ból w poszczególnych częściach ciała, otóż :
✔️ Kiedy zaczęłam skakać na jednej nodze, przeciazylam albo nadwyrezylam coś w kostce, dzięki temu przez kilka dni nie potrafiłam zejść po schodach, a kostki miałam dość spuchniete. Musiałam zrobić kilka dni przerwy i wróciłam do skakania. Problem się nie powtórzył, ale ból był bardzo dokuczliwy.
✔️ Ból kolan również wchodził u mnie w grę. Miał miejsce po bardzo intensywnym skakaniu, na początku mojej przygody że sznurkiem. Przez kilka dni czułam się jakbym miała okropny problem ze stawami, a na klatce schodowej wyprzedzala mnie nawet moja 80letnia sąsiadka. Nie przestałam jednak skakać, problem minął.
✔️ Plątanie skakanki między nogami - przeszło jak się trochę wprawilam. Jeśli problem się powtarza mimo
, że skaczesz już długo i masz wprawę to prawdopodobnie masz źle dobraną długość skakanki
✔️ Skakanie podczas okresu - nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma więc nie uważam, że jest to powód do zaprzestania skakania, ale to już wedle tego jak się kto czuje i jak zschowuje się organizm 😄
☄️Proszę nie powtarzać pytań "ile skaczesz? Jak skaczesz?" bo odpowiedź na większość pytań znajdziecie we wpisie na blogu, wystarczy się pofatygowac i wejść na bloga 😁

Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Dziś mi się nie chce. Absolutnie,  kompletnie, całkowicie nic mi się nie chce. Już nie pamiętam kiedy miałam taką wewnętrzną samicę leniwca w środku 🤔
Ale w związku z tym, naszła mnie taka myśl, że My Polacy, jesteśmy ograniczeni i powinniśmy zacząć być bardziej otwarci na swoje wnętrze,a nie na konwenanse.
Dlaczego w Polsce wciąż nie chodzi się do sklepu w piżamach? Co by to komu przeszkadzało? W piżamie przez osiedle iść, po bułeczki świeże, a po drodze w warzywniaku wziąć jedno zielone, soczyste i lśniące jabłko 😍
Ale nie wyjdziesz bo jak wyjdziesz w tej piżamie i nie daj Bóg zaśpiewasz sobie coś pod nosem to Ci zaraz ktoś powie, że nim się wyjdzie z domu to się trzezwieje po weekendzie 👌
.
Dobrego poniedziałku ✌️

Archiwa