Matka Torpeda
Matka Torpeda
---------

Druga strona poprzedniego wpisu – co my – łomensy robimy ‘nie tak’ ? 1. Rzęsy – uwielbiam rzęsy! Niby tuszowanie rzęs to żadna filozofia, a jednak! Posklejane rzęsy z dziesięcioma kilogramami tuszu, który zaczyna się ‘kulkować’ – nic fajnego. Wytuszowane i posklejane rzęsy, które tworzą ‘4 rzęsy-giganty’ – MASAKRA (a…

---------

Jest kilka części ciała/zachowań/drobnostek w wyglądzie, które sprawiają, że uciekam szybciej niż spidi gonzales, a po sobie zostawiam tylko kurz. Czasami biorę jeszcze rozbieg w miejscu jak struś pędziwiatr. 1. Stopy – Owszem mam zboczenie stóp, ale nie żeby fetysz – nie, nie. NIENAWIDZĘ STÓP MĘSKICH. Każdemu facetowi z którymi…

---------

Wraz z rosnącym stężeniem alkoholu w krwi na każdej imprezie rośnie zapotrzebowanie na odgłos muzyki w tle. Oczywiście na samym początku każdej szanującej się imprezy – kobiety wyglądają jak milion dolarów, a mężczyźni są opanowani i oszczędzają sobie głośnych odgłosów beknięcia. Tematy toczą się etapowo: Pierwszym krokiem imprezy jest hasło:…

---------

Po fali popularności nastała fala ‘hejtów’ na PISIONT twarzy Greya. Wychodzą kolejne książki wzorowane na owej trylogii, które liczą na podobny sukces. Heheszki i śmieszki z kobiet, które zafascynowane z mokrym kroczem i czerwonymi policzkami wertowały kartki. Legenda głosi, że do przewrócenia kartki wcale nie zwilżały palca w ustach… To…

---------

Za siedmioma górami, za ośmioma lasami. Za czwartą rzeką i pierwszym stawem. Na skraju leśnej łąki między bratkami, a supermarketem stała sobie chatka. Pomieszkiwali w niej kobieta i mężczyzna według starej zasady. Żadnej nowoczesności w tej bajce nie będzie.. Kobita duszyczka dobra – najszczęśliwszą była. Żadnego cellulitu nie posiadała, włosy…

---------

Igrekowaty wraz ze swoją świtą postanowili wybrać się na męską wyprawę. Środek lasu, pistolety i stroje moro. Chłopaki jadą na paintball. Oczywiście po całej zabawie kulturalnie: grill i przysłowiowe jedno piwko. Statystycznie rzecz biorąc w męskim towarzystwie “jedno piwo” nie istnieje. Chyba, że to piwo mierzą w skrzynkach wtedy –…

---------

Wstajesz rano, deszcz leje – trudno. Robisz sobie kawę. Zasypujesz kubek. Idziesz do łazienki. Wracasz, nie pstryknęłaś czajnikiem – trudno. Kanapka (jak zwykle) upada masłem na podłogę – trudno. Włosy nijak nie chcą się ułożyć – trudno. Zagęszczasz sos, a on nie gęstnieje – trudno. Sos wykipiał na cały gaz…

---------

Wszem i wobec, wszerz i wzdłuż głosiliśmy wraz z Igrekowatym, że ślub nam nie potrzebny. Do niczego. Nam jest dobrze tak jak jest, koleżankujemy się ze sobą i nawet nam to wychodzi. Ewentualne siniaki na ciele po ostrej kłótni staramy się ukrywać, a krzyki w mieszkaniu maskujemy ciągłym spuszczaniem wody…

---------

Mam masę cierpliwości, a jak się skończy to mam jeszcze kilka patelni w szafce – czyli zmiana życia kobiety po zamieszkaniu z facetem. 1. Intymność – to słowo przestaje istnieć. Do tej pory byłaś w stanie udawać, że robienie kupy Cię nie dotyczy, a Twój facet był święcie przekonany, że…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 29
  • 823 571

Instagram

  • ... Zawsze zostaje mi kanapa w salonie 😌
#Starskiihacz
#PancioMiziałZaUszkiemAżZasnął
#JaOGłaskanieSięProszęGodzinę
#AleJaPrawdopodobnieNieWyglądamTakSłodkoJakŚpię
#INiePachnąłMiWtedyŁapki
  • Od momentu, kiedy się dowiedziałam, ze jestem "chora" i że mój organizm już zawsze będzie musiał byc wspierany lekami, pod okiem lekarza zaczęłam dodatkową suplementację.
Nigdy wcześniej nie pomyślałam o tym, żeby po treningu napić się elektrolitów. Niby banalne prawda? a jednak jakoś na to nie wpadłam. Bo po co? 
Suplementacja magnezu i Witaminy B6 - tyle się o tym mówi, a jakoś średnio się tym interesowałam. O witaminie D3 już z grzecznosci nie wspomnę... 😕
A teraz kiedy starość mi weszła w drzwi, a lekarz oznajmił, że leki zostaną ze mną do końca życia, postanowiłam lekko wesprzeć organizm suplementami diety. Tak, tak - nie zastąpi to odpowiedniej diety, bogatej w mielone i buraczki - wiadomo. A poza tym witaminy M czyli Mielonowej nigdy za dużo! Tego się nie da przedawkować 😍
Aczkolwiek pytanie mam: suplementujecie się? Wspieracie jakoś organizm? 🤔
. 
Dzień dobry w czwartek ✌️
  • Powoli wracam. Troszkę słabsza, bardziej wystraszona. Dzisiaj po miesiącu przerwy wzięłam do ręki skakankę. Miesiąc przerwy (!).
✔️Kondycja przez miesiąc wciąż pozostała w formie, na całe szczęście
✔️... Czego nie można powiedzieć o brzuchu, który z formy wypadł niczym mielony z patelni.
✔️ Potykam się i plącze, ale wiem, że z czasem znów wejdę w większą wprawę.
🌬️ Ciężko mi było dziś się zmusić do skakania i do powrotu z codziennym treningiem, ale wtedy zobaczyłam swoje zdjęcie porównujące moj brzuch PRZED I PO i uświadomiłam sobie, ze warto. Jeśli zdrowie pozwala to warto 💪
Dzień dobry we wtorek ✌️
.
A wy jak? Skaczecie czy jednak wolicie używać skakanki w sypialni, wiążąc męża do łóżka albo na balkonie, wieszając na niej pranie? 🤔
  • Dzień dobry we wtorek ✌️
  • O zdrowie dbajcie ❕❕
... to jedyne, co mogę powiedzieć po mojej dłuższej przerwie.
 Badajcie się profilaktycznie - napiszę, ale większość przeczyta i w życie nie wprowadzi. Bo ja gdybym przeczytała to też bym chyba do serca nie wzięła. Raczej bym na następny dzień w kolejce do lekarza nie czekała. A tam chyba - na pewno bym w życie nie wprowadziła. 
Przez cały ten czas, kiedy odcięłam się od social mediów, wyluzowałam na całego. Ale tak na całego całego, a nie, że tylko na pół gwizdka. 
Książki, jedzenie i odpoczynek. Pochłonęłam sześć książek, nadrobiłam żarcie na które w ostatnim czasie nie mogłam patrzeć i... Uczyłam się znów, że zdrowie trzeba doceniać jak się je ma, a nie w momencie jak zaczyna się coś "psuć" i jakieś styki nam się przepalają.
Wchodziłam z założenia, że przecież DOPIERO CO się badałam.
Znaczy badałam dwa, a może trzy lata temu? Jak to było właściwie? 🤔
Dziecko badam profilaktycznie, nie zapominam o żadnym jego badaniu krwi czy moczu, bo jestem mamą. Osobą odpowiedzialną za czuwanie nad jego zdrowiem.
No właśnie, mamą jestem ❕
Mamą, przede wszystkim mu potrzebną i właśnie dlatego powinnam, a wręcz muszę się badać.
I TY TEŻ POWINNAŚ 💪
 #WeźNiePytaj
#WeźSięZbadaj
Dobry wieczór w poniedziałek ✌️
  • Dziś dzień spędzam z:
@puzynska
@remigiuszmroz
@justyna.kopinska
... A miałam wejść tylko po jedną rzecz. I tą rzeczą to nie miala być książka 😄

Dzień dobry w piątek ✌️
  • Sierść fruwająca wszędzie, nadgryzione lekko kapcie, miętolenie się w dziecięcej pościeli, podjadanie słownych paluszkow i ślady języka na lustrze. Tona zarazkow, czasami brzydki zapach...
... Ale przede wszystkim, relacja na którą mogę patrzeć godzinami 😍
  • "po swoje będę szedł, tak długo jak mam nogi" 💪 czyli krótko o tym, jakie są MINUSY skakanki.
 Często pytajcie czy odczuwałam jakieś dolegliwości albo czy nie łapał mnie "dziwny" ból w poszczególnych częściach ciała, otóż :
✔️ Kiedy zaczęłam skakać na jednej nodze, przeciazylam albo nadwyrezylam coś w kostce, dzięki temu przez kilka dni nie potrafiłam zejść po schodach, a kostki miałam dość spuchniete. Musiałam zrobić kilka dni przerwy i wróciłam do skakania. Problem się nie powtórzył, ale ból był bardzo dokuczliwy.
✔️ Ból kolan również wchodził u mnie w grę. Miał miejsce po bardzo intensywnym skakaniu, na początku mojej przygody że sznurkiem. Przez kilka dni czułam się jakbym miała okropny problem ze stawami, a na klatce schodowej wyprzedzala mnie nawet moja 80letnia sąsiadka. Nie przestałam jednak skakać, problem minął.
✔️ Plątanie skakanki między nogami - przeszło jak się trochę wprawilam. Jeśli problem się powtarza mimo
, że skaczesz już długo i masz wprawę to prawdopodobnie masz źle dobraną długość skakanki
✔️ Skakanie podczas okresu - nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma więc nie uważam, że jest to powód do zaprzestania skakania, ale to już wedle tego jak się kto czuje i jak zschowuje się organizm 😄
☄️Proszę nie powtarzać pytań "ile skaczesz? Jak skaczesz?" bo odpowiedź na większość pytań znajdziecie we wpisie na blogu, wystarczy się pofatygowac i wejść na bloga 😁

Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Dziś mi się nie chce. Absolutnie,  kompletnie, całkowicie nic mi się nie chce. Już nie pamiętam kiedy miałam taką wewnętrzną samicę leniwca w środku 🤔
Ale w związku z tym, naszła mnie taka myśl, że My Polacy, jesteśmy ograniczeni i powinniśmy zacząć być bardziej otwarci na swoje wnętrze,a nie na konwenanse.
Dlaczego w Polsce wciąż nie chodzi się do sklepu w piżamach? Co by to komu przeszkadzało? W piżamie przez osiedle iść, po bułeczki świeże, a po drodze w warzywniaku wziąć jedno zielone, soczyste i lśniące jabłko 😍
Ale nie wyjdziesz bo jak wyjdziesz w tej piżamie i nie daj Bóg zaśpiewasz sobie coś pod nosem to Ci zaraz ktoś powie, że nim się wyjdzie z domu to się trzezwieje po weekendzie 👌
.
Dobrego poniedziałku ✌️

Archiwa