Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:Codzienność

---------

Z tymi postanowieniami noworocznymi to jest tak, że większości się wydaje, że one coś zmienią. Zmiany w swoim charakterze/w swoim życiu/w swoim otoczeniu. Nagłe zrzucenie dotychczasowego ‘ja’ i wkroczenie w kolejny rok – w całości na biało. Jeśli coś chce się zmienić w życiu, data nie ma znaczenia. Nie ważne…

---------

Nie zacznę od tego, że pierwszy listopada to dzień zadumy, wspomnień, przemyśleń.  Bo to jest oczywiste i nie wydaje mi się, że trzeba o tym na okrągło trąbić. Po co? Czy jest ktoś kto rozumie to święto inaczej? A no jest. Wczoraj, kiedy już załatwiliśmy opiekę dla Młodego, odziałam swoje uwolnione…

---------

To chyba będzie jeden z trudniejszych wpisów, na które się zdobyłam odkąd prowadzę bloga. Kilka lat temu, musiałam zrobić sobie ogólne badanie krwi. Miałam zawroty głowy i złe samopoczucie. Tłumaczyłam sobie, że to przez jesień, brak słońca i ogólne zmęczenie organizmu, ale w końcu zostałam wypchnięta przez Igreka do lekarza.…

---------

Tak w sumie to, mężczyznom mogło zrobić się smutno, że powstał tylko wpis o nich, a przecież kobiety przodem. Kobiecie ustąpić trzeba. Żeby nie było, że jestem tak ślepo zapatrzona tylko w męskie grono fejsbukowiczów, odbiję piłeczkę w drugą stronę. ⇒ Oczywiście standardowo osoby, które nie mają za grosz dystansu…

---------

Nie od dziś, powszechnie wiadomo, że telefony zdominowały stosunki międzyludzkie, a nawet w niektórych przypadkach stosunki seksualne. Dla niektórych, nie ma bowiem nic bardziej relaksującego niż scrollowanie fejsa i przeglądanie durnych filmików, podglądanie zdjęć z wakacji znajomych czy czytania głupich wpisów Matki Torpedy. Nie rzucę pierwsza kamieniem, bo też często…

---------

Ostatni weekend spędziłam w towarzystwie psychologów. Psychologów, którzy kozetki zostawili daleko w tle, telefony komórkowe zakopali głęboko w torbie, a skupiali się na krowich plackach, kiełbasie z grilla i otwieraniu piwa. I wiecie co? Nikt nie potrzebuje wiejskiego resetu bardziej niż oni. Ci, którzy zbierają ludzkie problemy. Ci, którzy wysłuchują…

---------

Przy ostatnich wybrykach Matki Torpedy, która raczyła się napojem alkoholowym marki piwo, okazało się, że kobiety mają morze doświadczeń, które trzeba puścić w świat. Taki seks na przykład: przyjemności z niego ogrom, cudowne dzieci powstają, a i czasem wychodzą niezłe jaja. Uwaga raz: Poniższy tekst proszę brać z przymrużeniem oka…

---------

Jak byłam w nieświadomej ciąży z nie latem, jadłam czosnek. Na ciążę się nie czułam, w ciąży (według mnie) nie byłam, każdy miał się stuknąć w głowę.

---------

Ta cała ‘Matka Torpeda’ czyli moje alter ego, za cel obrało sobie jedno: stworzyć miejsce gdzie jest codzienność. Codzienność, która ubrana w ‘inne’ słowa –  może być całkiem fajna, a czasami nawet śmieszna. Chciałam gromadzić tutaj ludzi, których nie interesuje to, jak wyglądam: czy mam dwadzieścia kilogramów nadwagi, zrośnięte brwi…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 119
  • 799 048

Instagram

  • Sens tego, ze jak dziecko cos daje to daje od serca i nawet w mały kamyk wklada swoją miłość, zrozumiałam dopiero kiedy zostałam mamą. Po prostu wszystko, co dawał mi mój syn to dla mnie była świętość. Kamyczki patyki i kwiatuszki - wszystko przyjmowałam i za wszystko dziękowałam.
Ale dopiero teraz, kiedy ten trzylatek tak bardzo pojmuje świat, zrozumiałam JAK WIELE dla niego znaczy to, ze mama te wszystkie rzeczy przechowuje :
- mamo, pamietas te kfiatuski? Dałem ci wcolaj lano - rzuca nieśmiało
- pamiętam, są w kuchni na parapecie - odpowiadam, ale Młodego juz nie ma. On juz stoi w kuchni przy parapecie.
Widok jego szczęśliwych oczu, ze mama dalej ma kwiatuszki i ze dla mamy te kwiatuszki sa równie ważne, co dla niego, był bezcenny.
W takich chwilach, macierzyństwo czuje sie milion razy mocniej 🤗
  • Dzień dobry w środę ✌️
Na blogu nowy post, a w nim @wydawnictwotekturka, daje 10% rabatu na książki 😍
Po więcej, zapraszam na blog - link do wpisu w biogramie 🤗
  • Jakkolwiek smutno to dziś nie zabrzmi, ja odnajduję w tym głęboki sens.
Bo nikt inny nas nie ogranicza, często, ba! Najczęściej! Robimy to my sami.
Sami w swojej głowie przyciągamy smycz, która blokuje nas żeby isc dalej.
Sami wierzymy w zle słowa, które o nas mówią.
Sami uważamy, ze nie warto próbować bo sie nie uda.
Sami zamiast w siebie choc trochę uwierzyć, podcinamy sobie skrzydla.
A przecież nikt za nas w górę nie poleci, to My sami musimy robić tak, żeby pewnego dnia powiedzieć sobie :" dobra dziewczyno, jesteś właśnie tu, gdzie chciałaś być" 💪
I ja dzisiaj, nieśmiało, swoim potworom mówię arivederczi roma, a tej dziewczynie w lustrze będę powtarzać że da radę, bo kto jak nie ona?
No właśnie, powiedz: kto, jak nie Ty?
  • Ktoś kiedyś powiedział, ze jeśli jedziesz z kobietą do Ikei i po odejściu od kasy nie masz ochoty jej zostawić, to znaczy że to ta jedyna 👌
Swoją drogą, przyjrzałam się dzisiaj mimice twarzy facetów, którzy chodzili po działach za swoimi kobietami - jacyś tacy nie wiem, jakby im kotleta brakowało? bo twarze smutne, uśmiechem nie skalane, w przeciwieństwie do małżonek swoich.
Chodzą tacy biedni, zmartwieni, zmęczeni i przygnębieni, zupełnie jakby właśnie odprawiali swoją drogę krzyżową - stacja tekstylia, wku*wienie drugie.
Az w końcu dochodzą do oazy, która da im smutnym sercom pocieszenie, a nad oaza tą widnieje napis: hot dogi za złotówkę 😏
  • Może i kombinezon juz wisi w szafie, buty stoją w garażu, a kask stoi zakurzony, ale sezon i tak musieliśmy przywitać ✌️
#CzęstochowaZlot
  • Dokładnie tak ❤️
From the best @reginabrett

Link do wpisu w biogramie ✌️
  • No właśnie, kochasz?

Nowy wpis na blogu, link dostępny w instagramowym biogramie 💪

Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Najlepsze co mogłam sobie kupić jako świeczkoholiczka 😍😍
#JaramSięJakTeŚwieczki
  • Wyjechały wczoraj na poprawę humoru 💪
Dzisiaj juz ich nie ma, a przydałyby sie dozylnie podawane.. 🤔
Dzień dobry we wtorek ✌️

Archiwa