Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:facebook

---------

Poeci pisali, że to najpiękniejsze uczucie świata. Że nie możesz tego dotknąć, ale możesz to poczuć, a jeśli poczujesz to przepadniesz raz na zawsze. W ogóle powstało tyle pięknych, cytatów, książek, tyle cudnych niegrzecznych dzieci się dzięki temu uczuciu urodziło… MIŁOŚĆ. Czyli według naukowców, moment w którym mózg zaczyna wariować…

---------

Tak w sumie to, mężczyznom mogło zrobić się smutno, że powstał tylko wpis o nich, a przecież kobiety przodem. Kobiecie ustąpić trzeba. Żeby nie było, że jestem tak ślepo zapatrzona tylko w męskie grono fejsbukowiczów, odbiję piłeczkę w drugą stronę. ⇒ Oczywiście standardowo osoby, które nie mają za grosz dystansu…

---------

Na wstępie, żeby nie było nie domówień, uprzedzam: Post nie ma na celu obrażania ludzi, którzy uwielbiają social media. Nie każdy lubi zupę pomidorową, nie każdy lubi mój styl pisania, nie każdy więc musi kochać instagrama czy snapa.

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 25
  • 803 368

Instagram

  • Jeśli jest na świecie człowiek, którego ten widok nie cieszy... To ja mu bardzo współczuję 🙃

Dzień dobry w piąteczek ✌️
  • Tak, to są buraki.
Tak, jem je z miski a nie jako dodatek. Bo to są najlepsze buraki świata czyli samrobki.
Tak,moglabym je tak jeść dniami i nocami.
Tak, wiem, że lepiej byłoby mi łyżką.
Macie jakieś swoje zboczenia jedzeniowe? 🤔 Takie, że ktoś na Was patrzy jak na wariatów, a Wy czujecie siódme niebo w gębie? Tak jak ja, kiedy jem buraki oglądając tv, zamiast jak normalny człowiek jeść chipsy 👌
  • Zimny kraj, zimny maj. Wyjątkowo zimny maj ✌️
  • Do porannej kawy, nazrywał mi bzu. Bo był z psem. Przyniósł piękny, pachnący i jeszcze mokry. Nice try człowieku, ale i tak malujemy 👌
#niezemnątenumerybruner

Dzień dobry w środę ✌️
  • - proszę, nie kupujcie mu więcej słodyczy. Żadnych czekolad, batoników i całej reszty... On tego nie je, na litość boską.
- oj Boże, to Wy z Igrekiem zjecie.

I tak, kurfa, za każdym razem 😌  Sama zezarłam. Dentysta się ucieszy ✌️
  • Dzień zaczęty od wizyty u dentysty to... Dzień dobry 💪

Więc dzień dobry w czwartek, ze zdrętwiałą twarzą ✌️
  • Ten ziomek na zdjęciu, nauczył mnie, że obojętnie jak wyglądam, jak się czuję i co robię, jestem najlepsza na świecie. Na moje pytanie "dlaczego?", usłyszałam : "Bo jesteś moją mamą. Ale teraz Ci buziaka nie dam bo dawałem Ci wcoraj i nie w ogole mam czasu".
Wiele razy go zawiodłam, to wiem na pewno. Wiele razy, zranilam jego małe serduszko bo podniosłam głos.
Wiele razy, powiedziałam "poczekaj! Nie teraz! Jestem zajęta", a on chciał tylko żebym mu w czymś pomogła.
Zabawne jest to, że te momenty kiedy zawiodłam, pamiętam bardzo dokładnie.

Dlatego wniosek na dziś mam jeden, jak mawiał J. R. Meyers:
"Dzieci nie potrzebują prezentów ani pieniędzy. ONE potrzebują TWOJEGO CZASU. Ten czas jest dla nich najważniejszy, więc jeśli nie jesteś w stanie im tego dać - zrób tak jak ja, stosuj antynkoncepcję" 
Dziś byłam taką mamą, że po całym dniu, kiedy odkladalam go spać, pomyslalam" good job babo! ". Na spacerze smialiamy się głośno, kupiliśmy kwiatki i zjedliśmy słodycze, które na codzień młodemu ograniczam. I wiecie co? Poczułam się jak stary zgred. Bo niby czemu nie można być taką matką na zawsze ? Każdego dnia? 🤔
  • W spacerze przez życie, nieustannie chodzi o to by iść do przodu i nie zatrzymywać się nawet na chwilę, dla ludzi, którzy nic dobrego w nasze życie nie wnoszą.
Wiecie jest jakie moje najbardziej znienawidzone hasło? "Przesadzasz". Zupełnie jakbym mogła dyskutować z własnymi emocjami i tym co naprawdę czuję. Przesadzasz, sprawia, że mam ochotę skurczyć się w sobie, a później szukać wygodnych butów żeby od takiej osoby.. Spierdolic. Po prostu.
Igrek ma nową żonę, choć starej nie miał. A tą nową żoną wcale nie jestem ja. Ale o tym to Już trochę szerzej na fejsie, lekko później. 
Bo ja to się wolę bawić z alpaką 💪
Myślicie, że można trzymać alpakę na balkonie? 🤔
Dzień dobry w środę ✌️
  • Sens tego, ze jak dziecko cos daje to daje od serca i nawet w mały kamyk wklada swoją miłość, zrozumiałam dopiero kiedy zostałam mamą. Po prostu wszystko, co dawał mi mój syn to dla mnie była świętość. Kamyczki patyki i kwiatuszki - wszystko przyjmowałam i za wszystko dziękowałam.
Ale dopiero teraz, kiedy ten trzylatek tak bardzo pojmuje świat, zrozumiałam JAK WIELE dla niego znaczy to, ze mama te wszystkie rzeczy przechowuje :
- mamo, pamietas te kfiatuski? Dałem ci wcolaj lano - rzuca nieśmiało
- pamiętam, są w kuchni na parapecie - odpowiadam, ale Młodego juz nie ma. On juz stoi w kuchni przy parapecie.
Widok jego szczęśliwych oczu, ze mama dalej ma kwiatuszki i ze dla mamy te kwiatuszki sa równie ważne, co dla niego, był bezcenny.
W takich chwilach, macierzyństwo czuje sie milion razy mocniej 🤗

Archiwa