Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:Ja

---------

Umówmy się, odkąd jestem matką – przestałam się dziwić czemukolwiek. Serio, mało rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć. Przywykłam, że jak będziemy wychodzić, zawsze będzie kupa. Taka po pachy. Doszło do mnie, że nawet jeśli Młody sikał przed chwilą to i tak mnie obsika. To już nawet mnie nie dziwi.…

---------

Godziny, a raczej dni i kilometry polegają na szukaniu samochodu. Jeździmy z miejsca “A” do miejsca “B” oddalonego o półtorej godziny drogi. Tysiące ogłoszeń “sprzedam auto” mieszają mi się już w oczach. Oczywiście każde auto tzw. “Igła” bo przecież “byle czego bym nie sprzedawał”. – “Paaaaaaaaaaaaaaani, córka tylko z górki…

---------

Kiedy w ósmym miesiącu ciąży, stanowczo i kategorycznie zażądałam poskładania łóżeczka, wydawało mi się, że właśnie poprosiłam Igreka o zniesienie czterech pianin z osiemnastego piętra. Oczywiście “zaraz” towarzyszyło nam od dobrych dwóch tygodni. Igrek czyli człowiek trytytka. Łojczysko wychodzi z założenia, że wszystko można naprawić trytytką. Mamy w szafie zapas…

---------

Pamiętam jak zaczęłam spotykać się z łojczyskiem. Pamiętam do dziś jedną sytuację: Wychodzę z łazienki, chcę pomalować paznokcie u nóg, o czym Igrek był poinformowany bo cały mój pierdolnik z lakierami i pilnikami leżał obok niego. Wchodzę, grzebię w pierdolniku. Przekopuje się przez 4586-ty lakier i szesnasty pilnik: – Czego…

---------

Od mojego: “noł faking łej ja go w życiu nie urodzę bo NIE dam rady” ktoś przyspieszył mi czas. Od momentu kiedy widziałam jak rośnie we mnie, oglądałam zdjęcia i rozczulałam się nad biciem jego serca – ktoś rozkruszył moje serce. Wczoraj go urodziłam, serio to było wczoraj – wczoraj…

---------

Mogłabym napisać, że zaczęło się niewinnie, że prozaicznie wręcz. Dziecko nasze jedyne, umiłowane, wycałowane – po kąpieli i ostatnim posiłku, odpada. Low battery, mnie już dzisiaj nie ma. Nauczona rytuałem: kąpiel, karmienie, sen – mogę zaplanować sobie wieczór. A przynajmniej mogłam. Ki czort, o 1-szej w nocy budzi się dziecko.…

---------

Gdyby ktoś zapytał się mnie x lat temu co oznacza dorosłość, odpowiedziałabym, że odpowiedzialność i konsekwencja. Wiecie, nie ma życia z dnia na dzień. Trzeba płacić rachunki, pracować i tak wydawać pieniądze aby starczyło na cały miesiąc. Generalnie, że skończył się dzień dziecka. Jako nastolatka, wierzyłam, że ludzie dorośli (czyli…

---------

Dzień zaczynam z moim 3-miesięcznym budzikiem o godzinie 6-tej. Czasami po kilku próbach negocjacji o 6:30. Ogrom atrakcji mam już od pierwszych minut. Młody mymla pieluchę tetrową, a pies mymla swoją gumową kość. Ja natomiast mymlam kubek z kawą. Kawa jest niezbędna, ponieważ ładuje mój poziom baterii aż do 70%.…

---------

Naszły i nadejszły mnie przemyślenia. Takie, które pojawiają się zawsze raz w miesiącu. W konkretnym dniu miesiąca. Zaczęłam zastanawiać się nad związkiem moim i łojczyska. Niestety, przykro mi to stwierdzić, ale nasz związek nie ma sensu. Nie, że się wypaliło. Nie, że się popsuło. Nie, że kryzys. Po prostu zaczęłam…

---------

Nic nie robię tak jak powinnam. W ciąży przeczytałam trochę książek, które – nie powiem – lekko pomogły. Coś mi tam dzwoniło, ale nie wiem w którym kościele. Nie pobierałam genialnych rad na temat wychowania dziecka z prostej przyczyny: każde dziecko jest inne, odrębne. Każde jest indywidualnością samo w sobie.…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 404
  • 1 125 664

Instagram

  • Cały czas pytacie jak Uszaty przyjął kompana i co się tak właściwie z nim stało 🙆
Uszaty ma się świetnie, jak na psiego emeryta to nie posiada oznak starzenia (poza problemami gastrycznymi po niektórych produktach 😄) i najpierw oprowadzał Młodego po mieszkaniu (autentycznie wchodził do pomieszczenia i czekał na gówniarza, ktory się rozjeżdżał łapami na panelach), a teraz albo mu pokazuje kto tu wlasciwie ma więcej do szczekania albo po prostu wyglądają tak jak teraz ❤️ Dzień dobry w poniedziałek ✌️
  • "Te Blogerki to celebrytki same. Firmy im wszystko fundujo, za czynsze nie płaco, zakupów nie robio. W sztarsburku jeno kawsko chlejo, a piniondz to z nieba im leci. By poszły na osiem albo dwanaście na etat to by zrozumiały co to życie"
Tymczasem mój syn w swoim naturalnym środowisku 😁😁
Zabrakło firmy "cerujacej" skarpety 🙄
A Wasza niedziela jak? Też się wietrzycie? ❤️
  • I takiego weekendu Wam życzę 🙋🙋
  • Podobno ten, kto nie chce znajdzie POWÓD. A ten, kto chce znajdzie... sposob 💪
Kobietki jaka jest Wasza motywacja do działania? Co sprawia, że toczycie się do przodu niczym kula do kręgli - idealnie po torze, który sobie wyznaczyłyście? 🤔
Co jest Waszym motorem? "Kopem", który sprawia, że wierzycie w siebie? 🕵️
  • Ostatnimi czasy stwierdzam, że prawidzwą niedogodnością nie jest to, że doba ma tylko 24h.
Nie jest też to, że nikt mi nie zrobi obiadu i muszę zrobić go sama inaczej umrę z głodu.
Nie jest też to, że mój kręgosłup mi mówi EJ, KONIEC! a ja mu odpowiadam "Wytrzymaj jeszcze chwilę. Jakieś 4 godzinki"
Tą niedogodnością nie jest nawet to, że ja się SPIESZĘ na spacer bo wszystko mam poukładane co do minuty.
Prawdziwy smutek i niedogodność dnia codziennego jest wtedy, kiedy biorę kolejny łyk kawy i zamiast zimnej czarnej - do moich ust wlewają się fusy zostając między zębami 🙄
  • Ja wiem, że ostatnio mniej mnie tutaj, ale czasami jedyne, czego człowiek potrzebuje do życia to herbata z cytryną, onesie, ciepłe skarpety i psy obok ❤️
Czasami ostatnie, czego człowiek potrzebuje to inni ludzie. Tak po prostu. Nie ma w tym nic zlego, że "sprzątamy" głowę nie myśląc o niczym - no może jedynie o tym czy wypić kawę czy herbatę i czy alkohol dziś wieczorem to jest pomysł na 🙈
Należę do typa stadnego, lubię ludzi, lubię sie śmiać i nie przeszkadza mi hałas, ale czasami.. Czasami jedyne czego potrzebuję dla siebie samej to ja sama💪 polecam!
  • Tydzień amerykański w Lidlu to jest złoto psze Państwa 😍😍
#foodporn
#omomom
  • No właśnie 🙋
Czy tylko ja depczę stres w codzienności, a potem jestem zdziwiona, że mi organizm odmawia posłuszeństwa? Niby uważam, ze o siebie dbam, że chyba odpoczywałam i chyba jest okej, a nagle sie okazuje, że długą relaksującą kąpiel zastąpiły szybkie prysznice nie wiadomo kiedy 🙄
Nagle wieczór z kubkiem herbaty i ulubioną świeczką zapachową zastąpił błysk ekranu laptopa 🙄
Nagle moje teoretyczne wysypianie się sprawiło, że ja tak naprawdę śpię kilka godzin i to nie w tych porach, które dają ciału odpowiedni relaks 🙄
Słowem: siedzę po długiej kąpieli, a na wszędobylski stres - głowę, która mi pęka - wysmarowałam amolem bo lawenda... 🙋 Starość proszę Państwa, starość! 🙆
✔️ I tutaj pytanie mam: jeśli w ciągu dnia wyłapujecie u siebie stresującą sytuację albo czujecie, że juz wszystkiego jest za dużo na waszej głowie: idziecie dalej czy robicie STOP?
✔️ Ciekawa jestem jakie macie metody na radzenie sobie ze stresem 🤔 dawać mje tu bo może cos bym sobie wypożyczyła w końcu - zamiast smarować skronie amolem 🙄🙋
  • Pamiętajcie o tym, zawsze 🙋
#cytaty
#matkatorpeda

Archiwa