Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:parenting

---------

Lubię się przyznawać do rzeczy, których nie rozumiem. Naprawdę, lubię oznajmiać, że czegoś nie wiem. Lubię poznawać ‘inne punkty’ widzenia, które pomogą mi spojrzeć na daną sytuację inaczej. Nie zrozumiesz. Każdy związkowy problem, zaczyna się od słów „Bo Ty nie zrozumiesz”. Ja wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

---------

Zdaję sobie sprawę z tego, że żyjemy w czasach, gdzie pieniądze są w pierwszej trójce jeśli chodzi o rzeczy najważniejsze. Wszystkie ceny i opłaty skaczą do góry, a pensje są daleko idące od słowa “wystarczająco”. Bo wystarczająco nie ma nigdy i to nie chodzi tutaj o życie ponad stan, a…

---------

Nie wiem czy istnieje takie słowo, ale nawet jeśli nie, to ja sobie właśnie go stworzyłam na potrzeby własne. Otóż, mam nieudokumentowany lęk przed pediatrami i rejestracjami, co w skrócie nazwałam pediatrorejestratofobia. To jest schorzenie, które potrafi zniszczyć psychikę na godzinę, pozostawiając gorzki smak w ustach do wieczora, a jeśli…

---------

Związek działa w obie strony. Zawsze. Nigdy nie jest tak, że jeśli pojawia się kryzys to winna jest tylko jedna osoba (chyba, że w grę wchodzi zdrada i podobne patologiczne sytuacje, ale biorę dziś pod lupę standardowe kryzysy). Związek od początku do końca tworzą dwie osoby. Więc TYLKO od nich…

---------

MATKA A. Wyobraźcie sobie, że jesteście Matką dziecka ‘A’. Dziecko A, od urodzenia śpi spokojnie, przesypia całe noce, nie licząc wstawania na mleko. Kiedy ma kilka miesięcy, spokojnie siedzi w bujaczku i rozgląda się dookoła. Jest zainteresowane wszystkimi zabawkami, które podrzucisz. Możesz bez problemu się pomalować i umyć, posprzątać i ugotować…

---------

Tak sobie dzisiaj przycupłam na czterech literach i pomyślałam, że urodziny w moim wieku to już po prostu kolejna liczba w przód. Kolejne osiemnaste urodziny, które nie są fajerą na cztery palniki, tylko zwykłym poniedziałkiem. Co zrobiłam przez ten rok? Tak mnie naszło, żeby sobie zebrać do kupy, wszystkie fajne momenty, które…

---------

Równo dwa lata temu, o tej godzinie, z pewnością krzyczałam, żeby ktoś mi pomógł. Spoglądałam na personel medyczny, niczym mały piesek, który bardzo cierpi. Wzrok miałam szczeniaka, siłę jak sto diabłów i uczucie, jakby czas stał w miejscu. Z pewnością byłam na granicy kryzysu, po omacku szukając ręki, która była…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 3
  • 815 360

Instagram

  • Sierść fruwająca wszędzie, nadgryzione lekko kapcie, miętolenie się w dziecięcej pościeli, podjadanie słownych paluszkow i ślady języka na lustrze. Tona zarazkow, czasami brzydki zapach...
... Ale przede wszystkim, relacja na którą mogę patrzeć godzinami 😍
  • "po swoje będę szedł, tak długo jak mam nogi" 💪 czyli krótko o tym, jakie są MINUSY skakanki.
 Często pytajcie czy odczuwałam jakieś dolegliwości albo czy nie łapał mnie "dziwny" ból w poszczególnych częściach ciała, otóż :
✔️ Kiedy zaczęłam skakać na jednej nodze, przeciazylam albo nadwyrezylam coś w kostce, dzięki temu przez kilka dni nie potrafiłam zejść po schodach, a kostki miałam dość spuchniete. Musiałam zrobić kilka dni przerwy i wróciłam do skakania. Problem się nie powtórzył, ale ból był bardzo dokuczliwy.
✔️ Ból kolan również wchodził u mnie w grę. Miał miejsce po bardzo intensywnym skakaniu, na początku mojej przygody że sznurkiem. Przez kilka dni czułam się jakbym miała okropny problem ze stawami, a na klatce schodowej wyprzedzala mnie nawet moja 80letnia sąsiadka. Nie przestałam jednak skakać, problem minął.
✔️ Plątanie skakanki między nogami - przeszło jak się trochę wprawilam. Jeśli problem się powtarza mimo
, że skaczesz już długo i masz wprawę to prawdopodobnie masz źle dobraną długość skakanki
✔️ Skakanie podczas okresu - nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma więc nie uważam, że jest to powód do zaprzestania skakania, ale to już wedle tego jak się kto czuje i jak zschowuje się organizm 😄
☄️Proszę nie powtarzać pytań "ile skaczesz? Jak skaczesz?" bo odpowiedź na większość pytań znajdziecie we wpisie na blogu, wystarczy się pofatygowac i wejść na bloga 😁

Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Dziś mi się nie chce. Absolutnie,  kompletnie, całkowicie nic mi się nie chce. Już nie pamiętam kiedy miałam taką wewnętrzną samicę leniwca w środku 🤔
Ale w związku z tym, naszła mnie taka myśl, że My Polacy, jesteśmy ograniczeni i powinniśmy zacząć być bardziej otwarci na swoje wnętrze,a nie na konwenanse.
Dlaczego w Polsce wciąż nie chodzi się do sklepu w piżamach? Co by to komu przeszkadzało? W piżamie przez osiedle iść, po bułeczki świeże, a po drodze w warzywniaku wziąć jedno zielone, soczyste i lśniące jabłko 😍
Ale nie wyjdziesz bo jak wyjdziesz w tej piżamie i nie daj Bóg zaśpiewasz sobie coś pod nosem to Ci zaraz ktoś powie, że nim się wyjdzie z domu to się trzezwieje po weekendzie 👌
.
Dobrego poniedziałku ✌️
  • @zaczytana_mama, dalej posiadała moje fotki sprzed miesiąca. Dzięki jej uprzejmości udało mi się zrobić efekt PRZED i PO.
✔️ Zdjęcie po lewej jest zrobione bokiem bo gdybym zrobiła przodem, wyglądałabym jak w ósmym miesiącu i można było mi gratulować ciąży .. Spożywczej, oczywiście 👌
✔️ Tak wygląda więc naoczny, miesięczny efekt #skaczzTorpeda
✔️ Mam drastyczniejsze zdjęcia mojego brzucha PRZED, ale możecie nie uwierzyć 😄
Niemniej chciałabym od siebie dodać, że moja przemiana miała miejsce jedynie dlatego, że zaczęłam się czuć źle sama ze sobą.
Wciąż nie jestem fit i nie zafiksowalam na punkcie zdrowego odżywiania czy uprawiania sportu, zamiast dobrego domowego seksu. Nic z tych rzeczy.
Dalej nie dam sobie wmówić, że trzeba spełniać jakieś warunki wyglądu w tym świecie.
Wyglądajmy tak, jak chcemy.
Wyglądajmy tak, jak się dobrze ze sobą czujemy. Bo to nasze samopoczucie jest NAJWAŻNIEJSZE 💪
Nie musimy żyć w ciągłej presji na idealne ciała, co to, to nie. Ale jeśli zaczynamy się krępować i źle czuć Same ze sobą, to jest to mały dzwonek przypominający, że może jest właśnie najlepszy czas żeby coś ze sobą zrobić? 
Ja ostatnimi miesiącami czułam się źle sama ze sobą, czego najlepszym świadkiem jest @zaczytana_mama oraz zdjęcie po lewej.
I wyjścia miałam dwa:
✔️ Mogłam siedzieć na dupie i dalej narzekać, że nie wejdę w strój kąpielowy i że źle mi ze sobą
✔️ Albo zamiast tego wziąć w łapę skakankę.
✔️Postawiłam na to drugi. Ot, tyle zrobiłam żeby uzyskać efekt, widoczny na zdjęciu z prawej strony.

Houk ✌️ #skaczzTorpeda
#przedipo
#blogerka
#blog
  • Dobra dziołszki, kto się dodatkowo poci w ten upał? Kto się dalej kumpluje ze sznurkiem? I nie, nie mówię o tamponie.
✔️ Miesiąc skakanki za mną. Cellulitu na udzie nie uswiadczysz. O Pani, cuda wianki odprawiałam żeby się pozbyć tych dziur w udach, które powoli wyglądały jak wnęki na dwudziestogroszowki. A tu proszę, wystarczyło się pocić sześć razy w tygodniu 👌
✔️ Moje mięśnie łydek, są tak wycwiczone, że nawet Igrek jest w szoku. Po sobie widzę, że mięśnie nóg mam silniejsze 👌
✔️ Pocenie się z wysiłku, zaczęło bardzo poprawiać moje samopoczucie. Co dziwne, stałam się mniej nerwowa 😄
✔️ Brzuch wciąż w trakcie pracy, nie jest to pożądany przeze mnie efekt więc cały czas nad nim pracuje, ale w porównaniu z "siodmym miesiącem", który miałam na początku przygody no to jestem zachwycona 👌
✔️ Przypominam, że całkowity koszt pracy nad ciałem wyniósł mnie siedem 7⃣ PLN - bo tyle kosztowała najtańsza skakanka

#skaczzTorpeda 💪
. 
#jumpingrope
#legs
#body
#blogerka
#blog
  • Tak, jestem typową Grażynką. Na stole jak widać, mam Piwonie, a na balkonie mam Petunie. Serio 😎
I tutaj jestem tera influęser roku i robię kryptoreklamę wpisu bo mi ta blogerka zapłaciła, żeby ją tu polecić.
✔️ Link do wpisu w Biogramie, jak zawsze nie stać mnie na większą fantazje
✔️ Ale na pocieszenie, temat ważny. Bardzo. I w ogóle nie śmieszny. Czasem trzeba ruszyć dwójkę, nawet jeśli nie śmierdzi.

Dzień dobry w piąteczek ✌️
#blog
#blogerka
#mama
#piwonia
#bloger
  • Przeciez nogi, które się opalają wyglądają jak parówki. No nikt mi nie powie że nie.
Zupełnie jak berlinki, które czekają na garnek z wodą 😌

Dzień dobry w czwartek ✌️
  • Dobra, a teraz przyznawać się: kto dalej skacze, a kto jednak stwierdził "że to nie to"? Kto poci się razem ze mną, mimo, że na dworze 30 stopni, a kto szuka sobie wymowek? 😋.
Nie wiem jak Wam, ale mi dzisiaj po skakaniu z pępka to się lało. I nie, nie była to tequilla 😌😌
#skaczzTorpeda
#jumpingrope
#legs
#nike
  • Matka nogi na ojcu, młody nogi na matce. Pies pod nogami wszystkich. Ten relaks, po tej całej chorobie, należał nam się całkowicie i bez jakiegokolwiek "ale". Swoją drogą, zabawne że tydzień wirusowki w domu, sprawia, że zdrowie cieszy jak nigdy.
Że uśmiechnięta mama, cieszy jak nigdy.
Uśmiechnięte dziecko, cieszy jak nigdy.
Zabawne jest to, jak szybko nam życie i zdrowie może dać pstryczka w nos i pokazać co jest ważne, a co może jeszcze zaczekać 🤔

Archiwa