Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:pisanie

---------

Nie ma nic gorszego niż imprezy firmowe z żonami. Ja żoną nie jestem, ale na imprezy firmowe zawsze jestem zapraszana, niestety. Tona jajek w majonezie, sałatki z tuńczykiem o smaku pasztetu i bigos na mięsiwie: zawsze obecni. Multum napuszonych dyrektorów, którzy dupsko noszą wyżej niż nos: zawsze w nadmiarze.

---------

W naszym mieszkaniu wszystko ma swoje miejsce. Dracena, kubek na szczoteczki, gąbka do kąpieli, talerze and szklanki company i cała reszta. Gdyby mi ktoś, kiedykolwiek coś poprzestawiał to bym chyba ubiła jak dziką świnię i to w ogóle bez mrugnięcia okiem. No weź tu sobie człowieku sięgnij mokrą ręką po…

---------

Matkom to się od tego dobrobytu w dupie poprzewracało. Jak można wrócić do pracy jeśli dziecko ma roczek, no jak? Przecież to najlepszy okres dziecka! Najlepszy jego wiek, najbardziej potrzebuje właśnie matki! A matka co? bezczelnie wkłada tyłek w czarne spodnie, nakłada białą bluzkę, wiąże włosy w kok, usta przeciera…

---------

Są takie dni, tygodnie, miesiące, że nawet wyjazd w Bieszczady nie pomaga. Alkohol jak dla mnie jest przereklamowany więc i tym człowiek sobie nie ulży, a na wczasy w Meksyku mnie nie stać.

---------

Zdarzy mi się czasem obejrzeć dobry serial. Z naciskiem na “dobry”. Wkręciłam się nie raz w coś do tego stopnia, że potrafiłam nie przespać nocy żeby obejrzeć zaległe odcinki na internecie. W związku z ostatnio obejrzanym, najszły mnie podsumowania. 1. Panie domu w szpilkach. Ona wraca taka zmęczona bo przez…

---------

Czasami chcę napisać coś mądrego i elokwentnego. Naprawdę, momentami mam nieodpartą chęć podzielenia się z Wami czymś MONDRYM. Wiecie, rzucić tutaj elaborat mądrości i pokazać, że ja wcale nie jestem taka “zwichrowana psychicznie”, że potrafię też całkiem mądrze coś napisać. Ale po chwili (na całe szczęście) przechodzi mi myśl mądrości. 

---------

– Co się nie chwalisz? Widziałam Was wczoraj jak wchodziliście do klatki. Kawał dobrego mięska – mówię, puszczając oko do Gabryśki – Was? W sensie mnie i kogo? – pyta zdziwiona. – Brunecika tego w dobrze skrojonych gaciach – odpowiadam. – A to w ogóle nie warte rozmowy. Epizodzik taki.…

---------

Kiedy byłam w ciąży, bardzo mało wiedziałam o dzieciach. Nie wiedziałam jaka jest różnica między aspiratorem, a gruszką. Nie wiedziałam też, co zrobię kiedy dziecko będzie miało kolki. Przerażał mnie fakt, że będę musiała obciąć te małe paznokcie tymi małymi nożyczkami. 

---------

Zet, wszedł na etap pełzania. Pełza mi po całym mieszkaniu niczym dorodna dżdżownica, pozostawiając po sobie mokrą ścieżkę śliny. Dzięki temu, dochodzę do tego jak dostał się np. pod szafkę z telewizorem. Wychodzę Ci ja do łazienki, dziecko pozostawiając na puzzlach między zabawkami. Wracając ocieram się o herz-klekoty bo puzzle…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 204
  • 1 834 054

Instagram

Instagram did not return a 200.

Archiwa