Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:pisanie

---------

Ja to mam testosteron, progesteron, estrogen i pół kilo czekolady “na zapas” w szafce. Miota mną szatan regularnie co miesiąc. Momentami przechodzę sama siebie i podejrzewam, że gdybym stanęła obok – od samej siebie, zebrałabym w pysk. Ale nie stoję obok siebie, nie dałam sobie w pysk i generalnie męczą…

---------

Pamiętam, że najbardziej irytującym tekstem podczas ciąży było: “Jak się czujesz”. To był mój absolutny numer jeden na liście denerwujących tekstów. Oczywiście, że wiem: troska, dobroć, zainteresowanie. Jednak wysłuchując tego od co drugiej napotkanej osoby, słysząc to zamiast “dzień dobry” vel “cześć” w telefonie – można było dostać do głowy,…

---------

Bałam się, że macierzyństwo zablokuje w pewnym stopniu moje życie. Wiadomo, otworzy oczy na wiele spraw – ważniejszych spraw – ale jednocześnie odbierze mi dotychczasowe przyjemności. Nie będę mogła w sobotni poranek, spontanicznie spakować tyłka i wyruszyć na drugi koniec Śląska po to, żeby zobaczyć wschód słońca w górach. Nie…

---------

Nikt nie ma prawa osądu co do tego jaką jestem matką. NIKT, poza moim dzieckiem. Podobno nie pasuję do wizerunku matki: mam czelność o siebie zadbać, wyjść (o zgrozo!) bez dziecka. Mało tego, pozwalam sobie na to żeby zostawić dziecko z ojcem. Jego ojcem. “Przecież On pracuje! też jest zmęczony!”…

---------

Siedzimy spokojnie. Dupy przed telewizorem, bo znów nadają M jak Zdrada. Młody między nami, pożera z namiętnością swój palec wskazujący i serdeczny, co chwila wydając z siebie westchnięcie, okraszone długim: “hyyyyyyyyym”. Zacznijmy od tego, że nie cierpię pająków. Nie wiem czy się boję, obrzydzają mnie. Człapią na tych nitkowych nóżkach,…

---------

“Któregoś dnia, obudzisz się w niedzielę obok miłości swojego życia, zrobisz kawę, jajecznicę i po prostu będzie w porządku” Dookoła nas rozwodzą się po 10 latach, dwa małżeństwa. Jesteśmy między młotami i kowadłami, a na drzwiach brakuje nam tylko tabliczki: “Terapia małżeńska prowadzona przez nie-małżeństwo”. Ciężko człowiekowi odmówić kiedy puka…

---------

Umówmy się, odkąd jestem matką – przestałam się dziwić czemukolwiek. Serio, mało rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć. Przywykłam, że jak będziemy wychodzić, zawsze będzie kupa. Taka po pachy. Doszło do mnie, że nawet jeśli Młody sikał przed chwilą to i tak mnie obsika. To już nawet mnie nie dziwi.…

---------

Godziny, a raczej dni i kilometry polegają na szukaniu samochodu. Jeździmy z miejsca “A” do miejsca “B” oddalonego o półtorej godziny drogi. Tysiące ogłoszeń “sprzedam auto” mieszają mi się już w oczach. Oczywiście każde auto tzw. “Igła” bo przecież “byle czego bym nie sprzedawał”. – “Paaaaaaaaaaaaaaani, córka tylko z górki…

---------

Kiedy w ósmym miesiącu ciąży, stanowczo i kategorycznie zażądałam poskładania łóżeczka, wydawało mi się, że właśnie poprosiłam Igreka o zniesienie czterech pianin z osiemnastego piętra. Oczywiście “zaraz” towarzyszyło nam od dobrych dwóch tygodni. Igrek czyli człowiek trytytka. Łojczysko wychodzi z założenia, że wszystko można naprawić trytytką. Mamy w szafie zapas…

---------

Pamiętam jak zaczęłam spotykać się z łojczyskiem. Pamiętam do dziś jedną sytuację: Wychodzę z łazienki, chcę pomalować paznokcie u nóg, o czym Igrek był poinformowany bo cały mój pierdolnik z lakierami i pilnikami leżał obok niego. Wchodzę, grzebię w pierdolniku. Przekopuje się przez 4586-ty lakier i szesnasty pilnik: – Czego…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 456
  • 1 125 716

Instagram

  • Cały czas pytacie jak Uszaty przyjął kompana i co się tak właściwie z nim stało 🙆
Uszaty ma się świetnie, jak na psiego emeryta to nie posiada oznak starzenia (poza problemami gastrycznymi po niektórych produktach 😄) i najpierw oprowadzał Młodego po mieszkaniu (autentycznie wchodził do pomieszczenia i czekał na gówniarza, ktory się rozjeżdżał łapami na panelach), a teraz albo mu pokazuje kto tu wlasciwie ma więcej do szczekania albo po prostu wyglądają tak jak teraz ❤️ Dzień dobry w poniedziałek ✌️
  • "Te Blogerki to celebrytki same. Firmy im wszystko fundujo, za czynsze nie płaco, zakupów nie robio. W sztarsburku jeno kawsko chlejo, a piniondz to z nieba im leci. By poszły na osiem albo dwanaście na etat to by zrozumiały co to życie"
Tymczasem mój syn w swoim naturalnym środowisku 😁😁
Zabrakło firmy "cerujacej" skarpety 🙄
A Wasza niedziela jak? Też się wietrzycie? ❤️
  • I takiego weekendu Wam życzę 🙋🙋
  • Podobno ten, kto nie chce znajdzie POWÓD. A ten, kto chce znajdzie... sposob 💪
Kobietki jaka jest Wasza motywacja do działania? Co sprawia, że toczycie się do przodu niczym kula do kręgli - idealnie po torze, który sobie wyznaczyłyście? 🤔
Co jest Waszym motorem? "Kopem", który sprawia, że wierzycie w siebie? 🕵️
  • Ostatnimi czasy stwierdzam, że prawidzwą niedogodnością nie jest to, że doba ma tylko 24h.
Nie jest też to, że nikt mi nie zrobi obiadu i muszę zrobić go sama inaczej umrę z głodu.
Nie jest też to, że mój kręgosłup mi mówi EJ, KONIEC! a ja mu odpowiadam "Wytrzymaj jeszcze chwilę. Jakieś 4 godzinki"
Tą niedogodnością nie jest nawet to, że ja się SPIESZĘ na spacer bo wszystko mam poukładane co do minuty.
Prawdziwy smutek i niedogodność dnia codziennego jest wtedy, kiedy biorę kolejny łyk kawy i zamiast zimnej czarnej - do moich ust wlewają się fusy zostając między zębami 🙄
  • Ja wiem, że ostatnio mniej mnie tutaj, ale czasami jedyne, czego człowiek potrzebuje do życia to herbata z cytryną, onesie, ciepłe skarpety i psy obok ❤️
Czasami ostatnie, czego człowiek potrzebuje to inni ludzie. Tak po prostu. Nie ma w tym nic zlego, że "sprzątamy" głowę nie myśląc o niczym - no może jedynie o tym czy wypić kawę czy herbatę i czy alkohol dziś wieczorem to jest pomysł na 🙈
Należę do typa stadnego, lubię ludzi, lubię sie śmiać i nie przeszkadza mi hałas, ale czasami.. Czasami jedyne czego potrzebuję dla siebie samej to ja sama💪 polecam!
  • Tydzień amerykański w Lidlu to jest złoto psze Państwa 😍😍
#foodporn
#omomom
  • No właśnie 🙋
Czy tylko ja depczę stres w codzienności, a potem jestem zdziwiona, że mi organizm odmawia posłuszeństwa? Niby uważam, ze o siebie dbam, że chyba odpoczywałam i chyba jest okej, a nagle sie okazuje, że długą relaksującą kąpiel zastąpiły szybkie prysznice nie wiadomo kiedy 🙄
Nagle wieczór z kubkiem herbaty i ulubioną świeczką zapachową zastąpił błysk ekranu laptopa 🙄
Nagle moje teoretyczne wysypianie się sprawiło, że ja tak naprawdę śpię kilka godzin i to nie w tych porach, które dają ciału odpowiedni relaks 🙄
Słowem: siedzę po długiej kąpieli, a na wszędobylski stres - głowę, która mi pęka - wysmarowałam amolem bo lawenda... 🙋 Starość proszę Państwa, starość! 🙆
✔️ I tutaj pytanie mam: jeśli w ciągu dnia wyłapujecie u siebie stresującą sytuację albo czujecie, że juz wszystkiego jest za dużo na waszej głowie: idziecie dalej czy robicie STOP?
✔️ Ciekawa jestem jakie macie metody na radzenie sobie ze stresem 🤔 dawać mje tu bo może cos bym sobie wypożyczyła w końcu - zamiast smarować skronie amolem 🙄🙋
  • Pamiętajcie o tym, zawsze 🙋
#cytaty
#matkatorpeda

Archiwa