Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:uczucia

---------

Zdarzy mi się czasem obejrzeć dobry serial. Z naciskiem na “dobry”. Wkręciłam się nie raz w coś do tego stopnia, że potrafiłam nie przespać nocy żeby obejrzeć zaległe odcinki na internecie. W związku z ostatnio obejrzanym, najszły mnie podsumowania. 1. Panie domu w szpilkach. Ona wraca taka zmęczona bo przez…

---------

Czasami chcę napisać coś mądrego i elokwentnego. Naprawdę, momentami mam nieodpartą chęć podzielenia się z Wami czymś MONDRYM. Wiecie, rzucić tutaj elaborat mądrości i pokazać, że ja wcale nie jestem taka “zwichrowana psychicznie”, że potrafię też całkiem mądrze coś napisać. Ale po chwili (na całe szczęście) przechodzi mi myśl mądrości. 

---------

– Co się nie chwalisz? Widziałam Was wczoraj jak wchodziliście do klatki. Kawał dobrego mięska – mówię, puszczając oko do Gabryśki – Was? W sensie mnie i kogo? – pyta zdziwiona. – Brunecika tego w dobrze skrojonych gaciach – odpowiadam. – A to w ogóle nie warte rozmowy. Epizodzik taki.…

---------

W trakcie drogi do kosmetyczki, zorientowała się, że zapomniała portfela. Połowa drogi, a ja na skrzyżowaniu muszę zawrócić bo ona cierpi na zanik pamięci. Nie dość, że kosmetyczka czasu nie miała i wszystko było “na szybko” to jeszcze trzeba zawracać. Świetnie. Myślałam, że ją uduszę, ale ostatecznie z uśmiechem na…

---------

Wczoraj, parząc sobie czarnucha i otwierając lodówkę w celu dolania kapki do kubeczka, spostrzegłam, że mleka ni ma. Pod nosem poszło wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia dla Igreka, który wychlał mleko rano przed wyjściem do pracy. Bezczelnie, korzystając z okazji, że ja przewracałam się na drugi bok. I to jest…

---------

Nikt nie czyta statystyk, no chyba, że Ty – więc jesteś wyjątkiem. Nigdy nie interesowała mnie analityka, statystyki, tabletki i wykresy. Jest moje zdanie i nie zmienię go pod wpływem tabelek i wykresów. Jeśli jakiś Janusz dajmy na to, będzie się starał wytłumaczyć mojej osobie, że jest inaczej: marny trud.…

---------

Pewnie większość z Was jest przyzwyczajona do “kurew” i “chujów Wacławów” w moich wpisach. Nie raz otrzymywałam komentarze, że to jest w złym smaku. No nie wypada kobiece, nie wypada tego publikować. Serio? 

---------

Zet, wszedł na etap pełzania. Pełza mi po całym mieszkaniu niczym dorodna dżdżownica, pozostawiając po sobie mokrą ścieżkę śliny. Dzięki temu, dochodzę do tego jak dostał się np. pod szafkę z telewizorem. Wychodzę Ci ja do łazienki, dziecko pozostawiając na puzzlach między zabawkami. Wracając ocieram się o herz-klekoty bo puzzle…

---------

Ja to mam testosteron, progesteron, estrogen i pół kilo czekolady “na zapas” w szafce. Miota mną szatan regularnie co miesiąc. Momentami przechodzę sama siebie i podejrzewam, że gdybym stanęła obok – od samej siebie, zebrałabym w pysk. Ale nie stoję obok siebie, nie dałam sobie w pysk i generalnie męczą…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 108
  • 1 739 562

Instagram

  • Współpraca 👌
  • Czy znów piję kawę? Owszem 🙋‍♀️
Czy mimo koszmarnego tygodnia, próbuje myśleć pozytywnie? Owszem 🙋‍♀️
Czy mam na sobie piżamę, która kupiłam z linii "dziecięcej"? Być może 🙄😁
. 

Dobrej niedzieli robaczki ✌️
  • Cielsko na moich kolanach 🐽 znowu idziemy na sześciu łapach i jednej smyczy ❤️
Co prawda moje serduszko odetchnie dopiero jak będzie po wszystkim, ale jestem dobrej myśli.
Wiecie co może psa doprowadzić nawet do śmierci? Kłos. Zwykły, mały kłos, który wbija się w ciało psa, a później wędruje kanalikami i stwarza ogromny stan zapalny.
Raz się go uda wyciągnąć, raz wychodzi sam, a innym razem pies kończy swój żywot.
I jeśli mam być szczera nie wiedziałam, ze jest to tak niebezpieczne. Uświadomiona zostałam dopiero dzisiaj. Jesteśmy dobrej myśli, bo ryzyko zgonu jest znikome, a weterynarz stwierdził, ze znajdziemy dziada, gdziekolwiek nie popłynął.
Jednak widok bezwładnego psa, niesionego przez Igreka do auta, osłabił mnie na resztę dnia.
Ale jest cielsko na kolanach, jest modlitwa o chociaż kawałek jedzenia i było szczekane ❤️
Uważajcie na swoje psy, sprawdzajcie ich dokładnie po spacerach, bo wbijające się kłosy to niestety nie jest "łatwa i szybka" historia. Czasem to niestety ciężka walka..
Chrumkamy 🐷
  • Dziś czekam aż się wybudzisz, aż wrócisz i będziemy walczyć dalej.
Dziś czekam, aż usłyszę twój szcze, mówiący "jestem głodny" 
Aż znowu wgramolisz się na mnie swoim cielskiem, tak jak zawsze.
Dziś czekam, aż te oczy się otworzą i spojrzą na mnie tak, jak zawsze.
A teraz śpij, moje serce posklejasz jak tylko się obudzisz.
😔
  • Nie da się nie kochać. No nie da ❤️
  • Tak. On śpi 🤦‍♀️
  • No sedno! ❤️
  • 10ta rano, Magda M, ogórek małosolny na bułce, kawa i sęp u boku 🐷
Dzień dobry we wtorek ✌️
  • Zatrzymał mnie dziś starszy Pan.
Najmilszy starszy Pan, jakiego udało mi się kiedykolwiek spotkać:
- Przepraszam Panią najmilej jak mogę, czy mogłaby mi Pani powiedzieć cos o tym psie?

Po prostu podszedł i zapytał. Nie zna rasy, a widzi coraz więcej ludzi spacerujących z jajogłowymi Bulterierami. Pan starszy jest miłośnikiem psów wszelakich, a w domu ma dwa psy myśliwskie. Co fantastyczne, słuchał mnie z niesamowitym zaangażowaniem, a po chwili zaczął przytulać bulwę, któremu oczywiście w to graj. Stałam z nim na środku polnej drogi prawie godzinę, bo ciągle pytał i dyskutował, dopytując o więcej cech rasy.
Na koniec wziął łeb bulwy i ucałował z tak ogromną ilością szczęścia, że gdyby mie uszy miałabym uśmiech dookoła głowy.
Życzył powodzenia na wystawach i z racji tego, ze często sie mijamy - nie omieszka mnie zaczepić ponownie.

I wiecie co, takich ludzi nam trzeba na tym smutnym świecie. Właśnie takich. Pytających, rozmawiających, analizujących, a nie oceniających 🙋‍♀️

Houk ✌️

Archiwa