Matka Torpeda
Matka Torpeda

Tag Archives:zakupy

---------

Umówmy się, faceci wbrew temu co mówią, są stworzeniami szalenie delikatnymi. Nie wiem z której strony, ale z którejś na pewno. Wszak w prehistorii to oni byli bohaterami, którzy zabijali dzikie dziki na obiad, wygrywali bitwy i srali po krzakach. Tak sobie myślę, że ta prehistoria to się za nimi…

---------

Za każdym razem kiedy mówię, że musimy zrobić zakupy, Igrek raczy mnie hasłem: “ZNOWU?!” Tak jakby wypad do biedronki to była podróż do ciepłych krajów, o której marzę dniami i nocami. Przecież ja każdego dnia jak się budzę, marzę tylko o tym, żeby wbić do biedry i kupować śmietanę 18-stkę,…

---------

Gdybym się miała zastanowić czego mi w życiu najmniej potrzeba to na pewno były by zakupy. Problem polega na tym, że ja nawet jak niczego nie potrzebuję to i tak czegoś potrzebuję. Ja mogę wyjść z domu na spacer z dzieckiem, ale jakiś grosik muszę mieć przy sobie bo inaczej…

---------

Wyszło jak wyszło, zostałam okrojona z czasu do maximum. Moim marzeniem są ręce gadżeta i jakaś tam godzinka spania. Postanowiłam ostatnio się zrelaksować – Młody został z Igrekiem i Uszatym czyli “Igreki company” w komplecie. Matka poszła w świat, a konkretnie w świat drogerii, sklepów z ciuchami i całą tą…

---------

Ja to momentami się aż dziwię, że nadal tkwię w związku. Z tym samym facetem. Od tylu lat. Przychodzą takie dni, że zastanawiam się nad tym głęboko – jak to możliwe, że ciągle jesteśmy razem? Przecież my mamy ZUPEŁNIE inne charaktery, ZUPEŁNIE inne poglądy na wiele spraw i ZAWSZE, ZUPEŁNIE…

---------

Budząc się w zimny, sobotni poranek i otwierając oczy z tej okazji – zamiast “dzień dobry” powitałam Igreka słowami: “Daj mi jeść”. W lodówce NIGDY nie ma tego na co aktualnie mam ochotę. Takie prawo naszego mieszkania, a raczej mojego żołądka – zawsze mam smaki na coś, czego akurat nie…

---------

Coś tam wspominałam, że brzucha mi nie widać, że jest fajnie, że mogę śmigać jak samochodzik na baterie. Na te lepsze baterie, bo dłużej wytrzymują. Calgonu nie używałam to mi bęben wywaliło, a w pakiecie doszedł cholerny ból pleców. Jeśli kiedyś nie rozumiałam ciężarnych, które chodząc po sklepach podpierają swoje…

---------

Kołysząc się delikatnie do dźwięków ulubionej muzyki i krojąc kurczaka cycek – nachodzi refleksja. Jak zawsze – szybka, mocna i dosadna… – Igrek, Ty mnie słyszysz? Musimy pojechać na zakupy, muszę kupić sobie płaszcz i spodnie. Na gwałt. Między sklepowymi wieszakami zabieram spodnie i bluzkę krocząc w stronę przymierzalni. Zadowolona…

FACEBOOK

Facebook Pagelike Widget

Statystki

  • 47
  • 1 740 967

Instagram

  • Szukam kogoś do wypadu na Malediwy.
Najlepiej z prywatnym samolotem.
Pełnym cateringiem i zapasem alkoholu.
Tylko poważne propozycje 🙄
  • Współpraca 👌
  • Czy znów piję kawę? Owszem 🙋‍♀️
Czy mimo koszmarnego tygodnia, próbuje myśleć pozytywnie? Owszem 🙋‍♀️
Czy mam na sobie piżamę, która kupiłam z linii "dziecięcej"? Być może 🙄😁
. 

Dobrej niedzieli robaczki ✌️
  • Cielsko na moich kolanach 🐽 znowu idziemy na sześciu łapach i jednej smyczy ❤️
Co prawda moje serduszko odetchnie dopiero jak będzie po wszystkim, ale jestem dobrej myśli.
Wiecie co może psa doprowadzić nawet do śmierci? Kłos. Zwykły, mały kłos, który wbija się w ciało psa, a później wędruje kanalikami i stwarza ogromny stan zapalny.
Raz się go uda wyciągnąć, raz wychodzi sam, a innym razem pies kończy swój żywot.
I jeśli mam być szczera nie wiedziałam, ze jest to tak niebezpieczne. Uświadomiona zostałam dopiero dzisiaj. Jesteśmy dobrej myśli, bo ryzyko zgonu jest znikome, a weterynarz stwierdził, ze znajdziemy dziada, gdziekolwiek nie popłynął.
Jednak widok bezwładnego psa, niesionego przez Igreka do auta, osłabił mnie na resztę dnia.
Ale jest cielsko na kolanach, jest modlitwa o chociaż kawałek jedzenia i było szczekane ❤️
Uważajcie na swoje psy, sprawdzajcie ich dokładnie po spacerach, bo wbijające się kłosy to niestety nie jest "łatwa i szybka" historia. Czasem to niestety ciężka walka..
Chrumkamy 🐷
  • Dziś czekam aż się wybudzisz, aż wrócisz i będziemy walczyć dalej.
Dziś czekam, aż usłyszę twój szcze, mówiący "jestem głodny" 
Aż znowu wgramolisz się na mnie swoim cielskiem, tak jak zawsze.
Dziś czekam, aż te oczy się otworzą i spojrzą na mnie tak, jak zawsze.
A teraz śpij, moje serce posklejasz jak tylko się obudzisz.
😔
  • Nie da się nie kochać. No nie da ❤️
  • Tak. On śpi 🤦‍♀️
  • No sedno! ❤️
  • 10ta rano, Magda M, ogórek małosolny na bułce, kawa i sęp u boku 🐷
Dzień dobry we wtorek ✌️

Archiwa